Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. To fascynujace jest, że z takiego małego pociesznego kotka,wyrasta później takie silne i niebezpieczne zwierzę. Moj znak w chinskim horoskopie.
  3. Wlasnie,powinien.Wiekszosc pisze ze ma na nim lęki i wielu tego nie wytrzymuje. A ja .. spokój grabarza mialam.
  4. Lepiej bym tego nie ujął. Tygryski tak to urocze zwierzaki szczególnie takie małe kule, a potem 300 kg i zawodowi killerzy
  5. Dlatego chodzi o coś innego na nastrój a bupropion jako dodatek na dopamine. No ja nie wyobrażam sobie brać leki nieregularnie, bezsens. Jak na zakładkę? Dlatego nie chodzi o branie go solo. Jak się nic nie chciało, dziwne, on podnosi dopamine
  6. Ja jak bralam Bupropion trzy tyg to mialam taka zlewke na wszystko i bylam spokojna,leniwa, żadnych lęków.Ale depresja nadal miała się dobrze.Moze nawet byla lekko wieksza,bo nic mi sie nie chciało.Nie bylo motywacji do niczego.
  7. Masz rację. No ja to przerobiłem. Leków mam w szafce trochę. Bupropion jest silnym lekiem, Po nim człowiek ma kopa, ale nie koniecznie nastrój jest zgodny z oczekiwaniami. Ja jak go brałem, to miałem taki refleks, że chyba przeczytałbym na raz dziesięć książek dużo zapamiętując. Leki mimo wszystko warto zażywać. Nawet gdy jest ciężko żyć, to bez nich jest już bardzo ciężko:-). Jeden lekarz mi powiedział aby zażywać leki na tzw zakładkę. Gdy się nie idzie do pracy spróbowałem, to efekt był nawet ciekawy, ale w małych dawkach. No cóż wszyscy niesiemy "krzyż". inni może nie mają takich problemów, za to mają inne. Sęk w tym, że być może człowiek popada w niechlujstwo, zażywając mało systematycznie leki, gdyż łudzi się, że podniosą mu nastrój, który był zapamiętany na początku leczenia. A to ponoć tak działa, że najpierw jest zły nastrój lub poprawa, potem powinna być stabilizacja.
  8. A nie możemy porozmawiać miło, jak przyjaciel do przyjaciela? Wszyscy mamy jarzmo, które niesiemy... A polityka? Wiesz - ja się nie interesuję polityką tylko ze względu na to, że nie czuję poprawy po wyborach parlamentarnych. Bardziej interesuje mnie polityka na świecie. Widzę ze zgrozą co się dzieje. Prawie całe wiadomości to zbrojenia. Na razie paliwo do samochodu jest, ale ekogroszku nie ma.... a wróciła zima. Teraz jestem na L4 do końca miesiąca i stanąłem przed murem. Nie wiem jakie losy mnie spotkają - chodzi głównie o pracę, do której nie mam sił wracać. Jeden z przełożonych powiedział, że mogę polecieć za burtę. Do emerytury jeszcze trooochę. Zawalczyłęm o taką rzeczywistość w roku 2023 bodajże. Do wyborów prezydenckich już nie poszedłem, bo dla mnie to "szopka" co się dzieje. Zazdroszczę tym, którzy są ode mnie młodsi i już na niej są lata. Fakt, że kapcanieję w domu, chociaż zesypał się śnieg, który chętnie odwalę przed domem. Jak jest dobra pogoda fotografuję niebo i obiekty na nim. Rodzice do mnie mówią gdy wracam z pracy - wiesz co jest kolejna wojna. Ja im tylko odpowiadam, a na Jowiszu są pasy chmur...:-) Mam taką depresję, że nie mam sił wejść do wanny i robię to coraz rzadziej. Kondycja? Myślę, że jesteś osobowością odważną, jesteś przebojowa, a nie każdy tak ma. Myślę, że to się przydaje. A ja taki mięczak. Mój kot w awatarze to kocur zrobiony w pracy, a u Ciebie jest kotka?;-)
  9. To ja wlasnie mam taki zestaw,Mirtazapina dla staruszka i Duloksetyna aby mógł zejść do tej piwnicy
  10. Lucy32

    czego aktualnie słuchasz?

    Moj ulubiony komentarz: Rogucki jak drzewo w horrorze...taka ekspresja
  11. No na każdego inny lek może działać inaczej, duloksetyna chyba musi poprawiać nastrój bo to lek na dużą depresję. Ja bym chciał bupropion jako dodatek bo wydaje mi się że potrzebuję dopaminy na lepszy nastrój, tylko że lekarze coś niechętnie chcą dodawać, bo niby lęk i myśli może nasilać, ale skoro dostałem duloksetyne która działa na noradrenaline i też teoretycznie wzmacnia lęk i myśli to już chyba lepiej ssri i ten bupropion na dopamine. Dopamina działa na układ nagrody, więcej się chce, rzeczy cieszą, na libido też działa. A na samym ssri to to serotonina tylko
  12. Paroksetyna jest prawdopodobnie jednym z najlepszych antydepresantów. Ja zażywałem już różne leki i wiem to z autopsji. Mózg to jest taka "cwana bestia", że rozpoznaje substancje i reguluje organizm pod nie. Dlatego trudno jest go później "oszukać", aby wywołać dobry nastrój. Brałem duloksetynę - ona nie działa specjalnie na nastrój, ale powoduje ożywienie i większą aktywność. Dzieje się to niestety kosztem snu. Ale warto zażywać i obserwować efekty. Zależy jaki prowadzi się tryb życia. Bo taki emeryt, który spędza czas przed telewizorem i wszystko pinkoli:-). Chodzi tylko do kotłowni i z powrotem może wiesz brać nawet mirtazapine, która nadaje się dla takich. Na początku zamula, ale ma dużo cech dodatnich, oprócz snów, ktore są zwykle nieprzyjemne po niej. W innym przypadku lepiej brać aktywujące niż sedatywne. Ja biorę za to teraz wortioksetynę 4 dzień i... na razie trudno powiedzieć. Czuję się po niej tak trochę dziwnie, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Każdy lek ma nieco inny nastrój mimo działania. Cierpliwości Kolego, nie jesteś z problemami sam:-).
  13. Tygryski to fajne zwierzaki. A co do tego co napisałeś,to faktycznie masz rację..im więcej się wie ,tym wiecej ma się wątpliwości i nie gada się bez sensu.Najbardziej krzyczą na wszystkich ci,co chca pokryć tym swój brak wiedzy.
  14. Dzisiaj
  15. Już nie bądź taki "ę, ą". Prostak i cham podwórkowy? Tak, to właśnie ja. Co ty się politykami przejmujesz? Ja w ogóle. Bon żur i jedzmy Princze Polo Gorzej, bo oprócz tupetu mam jeszcze czelność. Kondycję do zrobienia dziecka? Czy kondycję psychiczną? Piękny kot w avatarze.
  16. W żadnym wypadku. Faktycznie mogłem doprecyzować, bo trochę dialog na cztery nogi z tego powstał. Miałem na myśli tych wspaniałych zalotników prężących się jak tygrysy. Nie mylić z tygryskiem z avatara on jest grzeczny
  17. Ojej tak zupełnie o nim zapomniałem i jeszcze te pazury takie zaniedbane jak te kiełbachy kroił
  18. Przypomniał mi się jeszcze okrasa jak w tym programie kulinarnym w którym jeździł syrenką wycierał ręce w spodnie po tym jak dotykał jakichś "mokrych" składników. I jeszcze jeden który był w masterchefie, a teraz prowadzi kanał kulinarny, który kroi wszystko na tej samej desce, a w restauracji zachowywał się jak w chlewie. Jadł rękami i ciapał wszystko dookoła siebie tymi tłustymi łapskami.
  19. Dlaczego już nigdy do niej nie pójdziesz? Mi pierwsze co pomogło to paroksetyna jakieś trzy lata ale przez alkohol raczej tylko tyle działała, potem na wiele lat pomógł mi escitalopram, obecnie jestem 20 dzień na duloksetynie i póki co nie jest dobrze, ale wiem że to za krótko. Ja nie wstydzę się o tych rzeczach mówić lekarzowi, jak trzeba to trzeba
  20. Ojeju to nie do mnie takie cuda. Trzeba mierzyć siły na zamiary chociaż faktycznie zadziwiające, a jeszcze jak zaskutkuje to no tak idealnie pasuje jak kraść to miliony [...]. Kiedyś też zauważyłem ciekawą koincydencje, że im człowiek mniej wie na różne tematy tym więcej ma do powiedzenia
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×