Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Klechy to największa wylęgarnia zboczeńców a Watykan to najbardziej zbrodnicza organizacja przestępcza na świecie. Rozumiem że jak piekło istnieje to są tam jakieś poziomy bo nie chciałbym być z Hitlerem,Stalinem ,Mao Zedong. Do kiosku nie chodzę się spowiadać.
  3. Dalila_

    Ku lepszemu cz. II

    Zrobić to zawsze się zdąży. Można też sobie planować ale nie można powiedzieć że na pewno się wtedy nie pomysli że jednak nie, i że się jest zaskoczonym, że już tego pragnienia nie ma albo że jeszcze zaczekam...:) świat bywa zaskakujacy
  4. Też jestem pozytywnie zaskoczony rzodkiewką. Niby zwykła rzodkiewka, ale ma coś w sobie ten rysunek co przyciąga. Najważniejsze, że ty jesteś zadowolona z digimona Nie ma za co.
  5. Zniszczona38

    Co dzisiaj zjadłeś?

    W sumie to różnie u mnie z apetytem. Od nerwów to ważę teraz jakieś na oko 60 kg gdzie wcześniej było 75 kg. Dzisiaj jakiś makaron z warzywami itp., owoce plus cola, ciasto i jakieś owocowe herbaty- nic szczególnego.
  6. Ta rzodkiew jest KOZACKA. Super wyszło. Szkoda że nie ma już @selenaciowy To byś mu nac selera narysowal:( Mój digimon❤ super slodziasny jest ten nietoperz wiedziałam co wskazać XD dziękuję za rysunek Za moich też ale była też już kablówka stąd te bajki, chyba czarna rzodkiew jest nie dużo ode mnie starsza najwyzej
  7. Cynthia

    Ku lepszemu cz. II

    Ciężko... ostatnio powiedziałam do swojej terapeutki, że pogodziłam się ze śmiercią i zrobię to w odpowiednim momencie. Kiedyś mnie tutaj zabraknie też, ale póki co jestem. I to nie jest żadne grożenie, ja po prostu to wiem. Ale na razie trzymam się i trzymać będę, dopóki mam nadzieję. Chyba stąd ten spokój. Kurczę, nie chciałam smęcić, a znowu zaczynam. Po mordzie sobie dam zaraz.
  8. Ciężki dzień. Mam cały pakiet objawów somatycznych nerwicy. Może ktoś zechce sobie przynajmniej obejrzeć nowe miejsce bo się przeprowadziliśmy z firmą i będziemy tutaj do piątku. Próbuję się wyciszyć, odpocząć, ale ciężko mi to idzie. Może jutro będzie lepiej, oby.
  9. a ja myślałam, że ty starsza ode mnie. sorry
  10. Dalila_

    Ku lepszemu cz. II

    Może tak być. A jeszcze dużo przed Tobą, i zawsze może być wiele pięknych chwil, więc żadnego poddawania się depresyjnym demonom!
  11. No właśnie się zdziwiłam że jest rok między Tobą A verinia bo myślałam że między mną i Tobą jest rok. A wychodzi że jestem 3 lata mlodsza Nie! Nie będę liczyć do tyłu! Wystarczy nie obchodzić urodzin
  12. Jak smoku, spokojny jesteś? Nie szarżujesz i odpoczywasz?
  13. Stara bieda. Ale to dobrze, dużo gorsza jest nowa bieda Co ty się jaką 30 będziesz zajmować, ja nie jestem zadowolona z cyferek od jakiegoś 23 r ż zaczęło jakoś się robić dziwnie i już jest tak samo co roku
  14. Cynthia

    Ku lepszemu cz. II

    Ja nie odebrałam tego źle, spokojnie. ale coś w tym jest, jak piszecie. Taki wewnętrzny spokój. Może to kwestia pogodzenia się z losem.. tak mi się wydaje
  15. Dalila_

    Ku lepszemu cz. II

    No zabrzmiało w sumie źle ktoś o myślach s a ja pisze że czuć spokój. Nie to miałam na myśli Cynthia, nie czuć niestety aż takiego stanu Twojego przez tylko literki.... dbaj o siebie
  16. Dziękuję. Tak jakoś przyszło mi to do głowy. Bardziej chyba z dzieciństwa.
  17. Nie wiem o co chodzi, ale przyszłam na chwilę do Was bo mnie męczy nerwica.
  18. Jeden jest nie wiem skąd wy też bajki bierzecie. Za moich czasów oglądało się krecika, pszczółkę maję i gumisie Pewnie, ale jutro. W końcu coś co znam
  19. Fifi jest chory i a niech sobie opowiada że jestem żywą Marylin albo śmierdzącym Stanisławem, na serio niech się dobrze tam bawią! bardziej napisałam do Krejzi że też jestem chętna odpowiedzieć na wszystkie jej pytania XD
  20. My chyba nie mamy hosta, jak dla mnie to się zmienia…tzn teraz głównie jestem ja ale rok temu większość czasu był ktoś inny. Ja jestem np opiekunem ale nie mogę być hostem - nie mam wszystkich emocji- np złości. W terapii się sprawdzam najlepiej ale w życiu niekoniecznie już. Zresztą nie zajmujemy się właściwie określaniem naszych ról. Najważniejsze jest to co kto „wnosi” sobą i dlaczego tak się dzieje. Większość tego co mamy w głowie widać jedynie wewnątrz. Tzn terapeutki były świadkami „konkretnych” przełączeń ale tak ogólnie to większość przechodzi płynnie i nikt tego nie zauważa (a jeśli zauważa to uderzamy w humor). O moim zaburzeniu nie wie nikt poza terapeutką, lekarką i mężem (ale on i tak nie interesuje się na czym to polega - w sumie dla mnie dobrze). Dużo energii kosztuje nas właśnie aby nie rzucać się w oczy jako system. Generalnie wiem, że nie miałam wyjścia i i tak dobrze mi się trafiło że po moich przejściach mam jedynie DID (plus CPTSD) - słowa osoby diagnozującej, ale no nie cieszę się za bardzo że to mam. Jest mi trudno i żal mi życia które przez to tracę (dysocjacja, kryzysy etc)
  21. I bardzo dobrze zrobiłaś.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×