Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Nie mam Masz jakieś świadectwa z wyróżnieniem? [potocznie z czerwonym paskiem]
-
Nie mam Masz nierówno pod sufitem?
-
Nie umiem Umiesz zacerować dziurę w ubraniu?
-
Kot [Tomasz] Rzeźbiarz o nazwisku na R?
-
Nijako, brzuch mnie boli i zastanawiam się nad wzięciem drugiego już ibuprofenu dzisiaj.
-
Jabłko, banana, drożdżówkę, paluszki solone.
-
Dobrze, że to napisałeś. I życzę powrotu do zdrowia. To ważne, co mówisz, niby takie oczywiste, ale nie każdy o tym wie.
-
4650
-
Modlitwy Jaki sport najbardziej lubisz?
-
Niestety tak Czy Twój mąż jest złotą rączką?
-
Haha, tak mi dobrze tak mi mów. gdzie tam, świeżynka. Kości już nie te. Bo ja wiem, czy spokojna... nadal walczę z demonami, może już jestem na innym levelu, ale nadal walczę i czasami tę walkę przegrywam. A co u Ciebie słychać? Jeju jak ja za wami tęskniłam. Ale musiałam dojrzeć do powrotu tutaj. A u Ciebie co słychać? Może niedługo odezwę się na dicordzie do was.
-
Czyli nic o mnie nie wiesz. Tak się składa że w 2013 byłem w psychiatryku gdzie orzeczono mnie "schizofrenikiem prostym" i tak ochoczo wymyślałem choroby że jedna z pracy się zwolniła przez to że "widać po mnie że jestem chory" i "odmawiam pójscia do lekarza" aż do momentum w 2025 gdzie dosłownie dostałem ataku padaczkowego w miejscu pracy i karetka mnie zabrała na SOR w Olsztynie. Dalej moje tragiczne samopoczucie jest brane za urojenia i dalej nie dostałem należytej diagnostyki (a może to faktycznie schizofrenia? chociaż mam coraz mniej pewności). I tak, uważam, że jestem kimś kto może wypowiadać się na temat obecnej sytuacji w Polsce i kompletnie rozumiem dyskusję na temat prawie do eutanazji ale przy obecnym meritum diagnostycznym (tragiczne szpitale na NFZ, wizyty po 5-10 minut za 300-500zł, brak refundacji na wiele leków) pozostawiłbym na razie temat do przemilczenia przez kilka lat (myśle, że tak do 2030). Akurat Hiszpania w porównaniu do Polski to niebo a ziemia. I nie mów mi, że nie.
-
Ostracyzm Zakłócanie ciszy nocnej czy picie alkoholu w miejscu publicznym?
-
Widelec Sinus, cosinus, tangens?
-
Holandia San Marino czy Watykan?
-
Hit Skoki narciarskie na igelicie?
-
A gdzie tam. Zapomnieć o Was? Nie ma mowy nawet! Bo to prawda, jestem jakaś spokojniejsza, jak pisałam - terapia wiele robi. Często się widujemy i terapie są intensywne. Jestem naprawdę zadowolona. Pomimo, że z jednego bagna do drugiego, ale cóż... jak jest źle to trzeba działać, by nie było gorzej. A gorzej zawsze może być Za parę miesięcy będę oficjalnie "po trzydziestce", przeraża mnie to jak ten czas leci. Niedawno miałam 15 lat i zachorowałam. Byłam zagubiona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje a teraz jestem bardziej dojrzała i świadoma siebie i swojej choroby. Tak mi mówi terapeutka u mnie jak pisałam - trochę w bagno wpadłam, wydaje mi się, że mam jakąś depresję popsychotyczną, ale to rośnie z dnia na dzień do monstrualnych rozmiarów, myśli samobójcze silne do tego stopnia,że idąc chodnikiem muszę ze sobą walczyć, by się nie rzucić pod auto... planuję to powiedzieć lekarzowi w środę i niestety nastawiam się na szpital. Nie chcę iść, bo święta niedługo, mama znowu sama... no ale jak mam sobie coś zrobić to lepiej przepykać te parę tygodni i wyjść bardziej zrównoważona psychicznie Podbieram mamie benzo. To znaczy ma "po mnie" jeszcze lorafen i relanium, a przestała mi dawać, bo lekarz zabronił. No i sobie podbierałam, a wczoraj jak chciałam wziąć to nigdzie nie było. Musiała się skapnąć i gdzieś głębiej schować. Ale tematu nie zaczyna, ja też nie mam zamiaru. Niestety wpadłam w uzależnienie od benzo i sobie nie radzę z tym. Biorę jak mam możliwość, a ten nieszczęsny chloroprotixen biorę, ale on słabo działa. Nie zniknę, to znaczy nie mam zamiaru. Musiałam dużo rzeczy sobie uporządkować, ale wróciłam, można powiedzieć, w kolejnej odsłonie. Też za Wami tęskniłam. Co u Ciebie słychać kochana? Jak tam na klozapolu? Dajesz radę?
-
Frytki i kurczak pieczony.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane