Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
To właśnie mówi, że doskonale pamięta dzieciństwo czy młodość. A te ,,współczesne,, lata to już tak mocno w kratkę. Ja nie dość, że zapominam dzieciństwo i młodość, a doskonale je pamiętałem, to mam czasami już nawet dziury dot. wiedzy. Zapominam np. znane mi imiona i nazwiska, które zawsze pamiętałem. Ta niepamięć dot. przeszłości ma pewne plusy, bo zawsze żyłem przeszłością i ją rozpamiętywałem. Wydaje mi się, że przez to życie będzie łatwiejsze, nawet jak nastąpią jakieś kryzysy, bo będę miał niepamięć lub wspomnienia będą za szybą, więc nie będą potem na mnie oddziałowywać.
-
Jak to? Jak ja byłam w szpitalu to nie było takich obostrzeń. Byłam wtedy 4.5 miesiąca.
-
Zatracanie wspomnień - norma czy zaburzenie?
Żaba Monika odpowiedział(a) na Śmojda temat w Psychologia
Twoja mama pamieta liste obecnosci, ale za to zapomniala duzo innych rzeczy, bo tak dziala nasz mozg, ze nie zatrzymuje wszystkich wspomnien i informacji. Czym dluzej zyjesz, tym wiecej zapomnisz, bo codziennie dostarczasz nowych bodzcow mozgowi i nowych wspomnien. Oczywiscie moga byc tez odejscia od normy i mozna miec demencje na przyklad, ale trudno powiedziec, czy Twoje zapominanie miesci sie w normach czy nie. -
Wiem. Ja nie czuje sie w pełni full soba pisząc na fb i biorąc udział w tych dysputach. Tam sie trzeba kontrolować jednak, bo takie rzeczy mogą stalkowac pracodawcy itd. Wiec jakaś taka ugładzona wersja poprawna politycznie itd I to nie jest tak ze sie wstydzę swoich opinii czy sie jakos nie podpisuje. Powtórzyłabym je na żywo itd. Ale niekoniecznie zawsze mam ochotę sie obnażać przed jakimiś siódmymi wodami po kisielu. Z pracy itd.
-
Utrata zaufania w związku
ksynoheks22 odpowiedział(a) na ksynoheks22 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
U nas wyglądało to tak, że cały czas obsługiwałem ten związek - wspólne wyjścia, wyjazdy, city break’i, teatr, opera, kolacje itd. Oczywiście ona też dawała coś od siebie. Ja byłem tym który pokazywał jej świat a ona dbała o ognisko domowe w jej mieszkaniu - kolacje, pieczenie - ogólnie dbała o mnie i to czułem, więc to nie była jednostronna relacja. Co do sytuacji z moją upadłością, to trzy lata temu założyłem firmę z moją byłą. Ta firma nie wypaliła przez co popadłem w długi i podjąłem prawne kroki mające na celu załatwić wszystkie sprawy z przeszłości w celu zabezpieczenia przyszłości. Ogólnie to nie było tak, że nie miałem kasy kiedy ją poznałem. Tak jak wspomniałem obsługiwałem ten związek na każdym poziomie. Upadłość miałem już ogłoszoną, harmonogram spłat ustalony, ogólnie wyrok był już prawomocny i mogłem zacząć budować swoje życie na nowo. Nie miałem żadnych komorników, długów ani czegoś takiego. Komplikacje zaczęły się w momencie kiedy straciłem pracę pod koniec lutego. Niby miałem oszczędności ale wiadomo, leasing na nowe Audi A5 trzeba spłacać, za wynajem 80m2 trzeba płacić a oszczędności topnieją. Pieniędzy z ZUS’u nie otrzymywałem i nie wiedziałem kiedy przyjdą, więc presja rosła. Na leczenie mamy i operację rodzicom dałem prawie 100K. Bratu dałem ponad 30K na spłatę długów. Zaznaczam, dałem, nie pożyczyłem. Rodzina jest dla mnie bardzo ważna i jeśli mogę, to zawsze ją wspieram. To wszystko uszczupliło moje finanse. Oczywiście pieniądze dalej miałem ale znacząco mniej, więc nie mogłem sobie już pozwolić na kolacje, wyjścia do teatrów, wyjazdy za miasto itd - przynajmniej nie w takim stopniu co wcześniej. Nie mogłem żyć tak, że moje koszty przewyższają zyski. Paulina zaczęła to zauważać i nawet w dniu kiedy ze mną zerwała powiedziała, że widziała że chyba mam jakieś problemy z kasą. Dlatego też postanowiłem wrócić do rodziców do czasu aż nie znajdę nowej pracy w swojej branży. Prawda jest taka, że dalej mógłbym wynajmować to mieszkanie, dalej mógłbym zabierać ją w różne miejsca. Natomiast czy to byłoby odpowiedzialne? No raczej nie! Powiedziałem jej o tym, bo czułem jak to na mnie oddziaływuje psychicznie i potrzebowałem wsparcia z jej strony w postaci tylko jej obecności, bo z całą resztą sobie radziłem ale to na mnie po prostu wpływało i tyle. Miałem to tylko na swoich barkach i kiedy ciągle coś nowego było dokładane, to coraz bardziej było to po mnie widać i ona też zaczynała to zauważać. Chciałabym ją odzyskać, bo wiem że zrobiłem źle. Nie powinienem był tego przed nią ukrywać. Wiem, że straciła do mnie zaufanie. Natomiast jak mam je odbudować, skoro nie widujemy się? Jak doprowadzić do kolejnego spotkania? Jak inicjować kontakt? No przecież nie napiszę do niej „hej co słychać” no bo co może być słychać? 26 maja ze mną zerwała i co? I tak się staram i każdego dnia ogarniam swoje życie i to nie tak, że robię to dla niej, tylko dla siebie. Planowałem to zanim ze mną zerwała, bo to był mój plan a nie że działam teraz pod wpływem emocji i jest to podyktowane rozstaniem. Zastanawiam się co zrobić. -
Ja też tego nie rozumiem i nie udzielam się na Facebooku czy Instagramie nie czuję się anonimowa jak tu. Zdecydowanie wolę fora. Niestety one wymierają.
-
Na grupach FB, też bywają ciekawe dyskusje, tylko jak dla mnie stratą czasu jest tam się wypowiadać, jak wątek zaraz zginie w gąszczu innych i nikt o nim nie będzie za chwilę pamiętał. A na forach też były kiedyś lajki lub ich namiastki, choć nie na każdym silniku.
-
Bo więcej niż 72 dni nie można przebywać na oddziale
-
Ja tez tego nie rozumiem. Ale na to właśnie zamienili. mnie sie wydaje, ze jednak dosyć specyficzny typ ludzi odnajdzie sie na forum. Trzeba coś sklecic, poswiecic czas, lubić pisać. A nawet lajka za to nie dostaniesz
-
Moja mama ma 70 lat i do tej pory zna listę obecności ze szkoły czy swój numerek z dziennika. Doskonale pamięta młodość. Ja aż takiej pamięci radykalnej nie miałem, by pamiętać listę obecności, ale też dużo pamiętałem co w kto był np. ubrany jaka minę zrobił i inne szczegóły. Od kilu lat ta zdolność mi zaczęła zanikać - nadmierna pamięć zaczęła przechodzić w nadmierną niepamięć. Podobno praca na nocne zmiany może ryć pamięć, no, ale to raczej świeżych rzeczy powinno dotyczyć, a nie dalekiej przeszłości.
-
Młode ziemniaki, ryba smażona [chyba morszczuk], buraczki starte na tarce z chrzanem.
-
Zatracanie wspomnień - norma czy zaburzenie?
Żaba Monika odpowiedział(a) na Śmojda temat w Psychologia
Tez mam slaba pamiec, ale chyba nie az tak. To normalne, ze z czasem coraz mniej sie pamieta z dziecinstwa i ze szkoly, trudno powiedziec na ile u Ciebie jest to "normalne", a na ile poza norma. -
To wszystko poszlo w ilosc niestety. Ja jeszcze mam z pracy kablowke za darmo i tam tez jest duzo filmow i seriali, wiec w sumie nie wiem po co mi Netflix, zawsze mysle, zeby skasowac, ale potem zapominam. A do kina tez mi sie nie chce chodzic, choc tez mam za darmo bilety z pracy.
-
Gdyby dotyczyło to tylko relacji, to bym się aż tak nie martwił. Ale mi zaczęły umykać już nawet wspomnienia z dzieciństwa, szkolne, dorosłe lata. Z tego względu np. nie mam zamiaru jeździć na wakacje, bo po cholerę mam płacić kilka tysięcy, żeby za chwilę je zapomnieć?
-
Dołączył do społeczności: Natalia Adamchik
-
Nie widzę żadnych atutów udzielania się na grupie FB albo insta, albo nie umiem z nich korzystać. Więc nie rozumiem czemu ludzie masowo wybrali te badziewia Pisze się z imienia i nazwiska, widać zdjęcie, można zajrzeć komuś na profil, totalny brak anonimowości. Po za tym system wątków jest dziadowski, bo wątki giną w gąszczu innych.
-
@Śmojda nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale może to idzie w stronę jakiegoś wyparcia? Moim zdaniem tak to trochę wygląda.
-
Wole za te kasę isc raz do kina, skupić sie na filmie i odłożyć telefon.
-
Ja już prawie 2 lata nie mam i nie żałuje. Czasem na sępa od siory albo libeda nadrabiam na raz jakies warte uwagi rzeczy, ktorych tam jest tyle, co kot napłakał;) wiec za często nawet nie muszę sępić to było super na poczatku, coś świeżego, dla mnie jako osoby która seriale oglądała na jakichś szemranych stronkach, gdzie zanim odpaliło sie odcinek trzeba było przeklikac sie przez miliard reklam, w tym trzeba było uważać żeby nie kliknąć zgody na oddanie nerki, takie oglądanie ciurkiem kilku odcinków to było coś. Do tego produkcje w rodzaju black mirror czy 13 reasons why, które były o czyms. teraz kopiuj wklej, masa nudnego gowna, hity, którymi ludzie sie zachwycają jako super seriale coraz częściej kwitowałam pod nosem ‚meh’ i przestawałam oglądać w1/3 sezonu, produkcje dobre, żeby sobie puścić do memlania posiłku na kanapie, wiec naturalnie doszło do olania subskrypcji 10x bardziej polecam darmowe vod, gdzie można zobaczyc wartościowe kino (polskie, ale jest tego sporo).
- Dzisiaj
-
Skąd taka dokładna liczba?
-
Bo łatwiej uprawiać "doom scrolling" niż (na przykładzie naszego forum) popatrzeć w głąb siebie i napisać coś więcej o tym, co nas dotyczy. Przynajmniej tak mi się wydaje.
-
W sumie to mialam usunac subskrypcje, ale cos tam ogladalismy, moze teraz to zrobie, bo nawet tak czesto tego nie ogladamy. Choc ten serial "The Boroughs" byl fajny.
-
Bo Facebook i Instagram je zastąpil
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane
-