Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Poszli bez gadania. Już dzisiaj kilku nastolatków z Wlkp.zatrzymano za groźne filmiki. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
No niestety. Nastolatkowie mają fiu bździu w głowach i naśladują innych. Nie dziwię się, że rodzice są zestresowani i boją się o dzieci. A jak na to Twoje dzieci reagują? Nie boją się iść do szkoły? -
Obejrzałem sobie to, a ja mam straszny problem z samotnością i relacjami jakimikolwiek. Doszło już do tego, że w sumie każda rozmowa (taka prywatna) wywiera na mnie presję. Każdy jest przeze mnie traktowany jako ostatnia szansa, a każda cisza rodzi pytania czy coś zrobiłem nie tak. Na ten moment mam już bardzo nierówne szanse w kontaktach społecznych. Kalafiory wyczuły, że pewne rzeczy zabrnęły za daleko i próbują oswoić rzeczywistość, przystosować się. Czerpać przyjemność z samotności, albo i wykorzystywać ja do własnych celów. Mieć kontrolę. Jak się na to zapatrujecie? Chciałbym poznać wasze opinie, ale proszę o zaznaczenie mniej-więcej wieku i stanu cywilnego/rodzaju doświadczeń w relacjach (przyjaźnie długoterminowe, związki - czy występują, czy nie dotyczy) Informacyjnie: film trwa 34 minuty, ale jak ktoś zna te pojęcia(monkmode, art of being alone), to w sumie bez problemu się wypowie
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
Dobry tekst.U mnie tak samo. No i się porobiło,znowu zjechalismy z tematu hahaha
- Dzisiaj
-
Tak średnio Jaką ostatnio sporządzałeś/aś notatkę? O czym?
-
Nie, moja mama też nie Pijesz kefir do placków ziemniaczanych?
-
Nie, zawsze zachowuję cierpliwość [jestem stoikiem, zniecierpliwienie nic nie da] Chodzisz regularnie do psychiatry?
-
Czasami na modlitwie Masz złote serce?
-
Również, ale odnalazłem go dopiero w 2017 roku. Masz na coś teraz ochotę?
-
Komputer Stracić pamięć czy wzrok?
-
Internet Książka: Chłopi, Nad Niemnem, Lalka?
-
Saksofon Pianino czy fortepian?
-
Czasem kit Wyrok 25 lat za morderstwo?
-
Kapsel
-
Dzisiejsze dzieci nawet kilkuletniej podkładki życia analogowego nie mają. Nawet w pokoleniu zet ona nie wystarczyła choć była. Stąd taki skok tak sądzę w chorobach. Przychodzą na świat w totalnym syfie, zawsze syf był ale przynajmniej było przebywanie wśród ludzi co trochę lagodzilo i dawało większą odporność
-
Internet w bardzo dużym stopniu wpłynął na pogorszenie zdrowia psychicznego. Z prostej przyczyny że człowiek to ssak standy i potrzebuje przebywać w gromadzie, najlepiej jak z osobnikami różnego wieku- patrząc na ewolucję i jak sie mózg człowieka wykształcił. Kiedyś sie gatunkowo przystosujemy do tej zmiany ale to tysiące lat trwa. A mózg który odczuwa samotność wzmaga stres bo dla mózgu to sygnał braku bezpieczeństwa, trzeba wzmozyc czujność, takie życie to zmęczenie i w konsekwencji stany depresyjne i inne choroby psychiczne
-
@shadow_no no nie udawajmy, młodzi ludzie mają gdzieś tradycyjne media. Dzisiaj 40 latkowie już nawet telewizji nie oglądają a młodzi tak albo gazety mają czytać i siedzieć na Onecie? Wszystko się dzieje dziś na socialach gdzie się młodzi obracają.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
burzowo odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ciężko, zmęczona okropnie . -
Powiem z całą petą z czego dziś ogromnie się cieszę: przeprowadzam się. I to za kilka dni. W końcu zrozumiała mnie i to, że moje toksyczne relacje z ojcem mi nie pomagają.Muszę się odciąć od niego. Dziś tatko ma ciche dni, jest obrażony, że wytknęłam mu już z totalnej bezsilności i wściekłości, że miał niebieską kartę, którą dzięki mnie mu zdjęli, bo wzięłam całą winę na siebie. Rozumiesz? On tego nie pamięta i takie sytuacji wgl nie było. NIe wiem kim on jest. Potrafi być uroczy i kochany, ale za chwili na chwilę potrafi wbijać szpilki i obrażać, tworzyć dramy z powodu neobranych na cza ziemniaków. Trudno mi w takim miejscu żyć. Nie będę mówić o przeszłości i przemocy, ale było cięzko. Za parę dni idę na mieszkanie, choć niewielkie, to cieszę się jak małe dziecko, że będę miała swój kąt bez presji, że wszystko musi być idealne i zachowanie moje i to co robię wdomu, czy w pracy. Zmienią się też dni pracy i będę pracować z mamą tylko. To pozwoli mi odetchnąć od tej chorej kontroli. Prosiłam go, by się zbadał lub chociaż o;owiedział psychiatrze jak się zachwouje. teraz bierze prozac. Co z tego skro zachwouje się jak tyran i cała rodzina w domu to potwierdza, a czepia się głównie mnie. Każe mi mu przynosić okulary z jego pokoju na górze, iść do auta po jego telefon itd. Wieczne nakazy, krytyka. Lustruje zawsze moje ciało i krytykuje codziennie. BYło też mnóśtwo sytuacji, kiedy kazał mi zmienić pracę, odejść, zmienić miejsce zamieszkania, a na drugi bez przperosi zachwywać się jak gdyby nic. On nie widzi nic złego w swoich pociskach. Traktuje też tak swego ojca i mój brat był w szoku jak ostatnio wyrażał się wobec swojego bardzo łągodnego taty, czyli mojego dziadka. Tak został wychowany. Mama zwykle mówi mi: opowiedx o tym dziadkom, bo oni myślą, że jest idealny, że jest bóstwem. powiedz im jak traktuje nas,a szczzególnie ciebie wiedząc, że jestem chora. NIgdy nie odwiedził mnie w szpitalu, ani nie zadzwoniłl. bo mówił, że wyobrażał sobie, że mnie tam nie ma. O co tu chodzi? Leczyć tego nie zamierza, nie chce poznać co mu jest, bo on czuje się dobrze, a to ja jestem zła... Dobra, wyprowadzam się na dniach. Mam tam godzinę pieszo. Do pracy będę miała jaieś 30 minut, ale są też autobusy w tamtą stronę. Mama też będzie mnie czasem podwozić jak będzie jakaś zła ulewa, czy coś. Mieszkałam już tam, tylko klatkę obok. Nie ma tam balkonu, ale z paleniem poradzę sobie, choć na korytarzu jest czujnik dymu. ALbo w łązience, ale najlepiej w pokoju przez okno lub palić elektronika. Na pewnoo ograniczę. Mam super park przy mieszkaniu, dwa markety, aptekę, bar z jedzeniem w dobrej cenie i bardzo dobre mają (dania dnia). Blisko do przychodni psychiatrycznej, potem do miasta też rzut beretem. Okolica jest na uboczu jednak, jest bardzo spokojnie. Policjantów mamy w bloku, więc też plus. Nie pamiętam jak dokładnie wygląda mieszkanie, wiem że jest niewielkie. Podobne do tsmtego, w którym mieszkałam, ale zinnym układem. No, to jest poddasz, więc są "kąty". Ogromnie się cieszę, bo mama chciała to już wynająć dzisiaj, ale jakoś zgodziła, gdy wytłumaczyłam, że to naprawdę mi pomoże, a cały czas jesteśmy w kontakcie i pracujemy razem. Będę też miała mnóstwo ruchu, co git i zero pokus, bo zajmuemy się handlem słodyczami i mam to na wyciągnięcie ręki,a tak będzie łatwiej tego nie jeść. Wezmę tylko niezbędne rzeczy. NIe biorę pierdół. Jest to niewielka przestrzeń i chcę by było minimalistycznie Jestem happy
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane