Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Lucy32

    Filmy i seriale

    Ja tez lubię
  3. Porzuciłem serial Silos, biegają w silosie w kółko bez sensu, nie będę się dalej męczył i tego oglądał. Z zaległości mam przed sobą Yellowstone, mówią, że dobre, trzeba będzie zacząć https://www.filmweb.pl/serial/Yellowstone-2018-799265
  4. Ja nie, ale widziałem wywiad z Donaldem Trumpem, który codziennie przyjmuje wysokie dawki aspiryny tylko dlatego, że chce mieć rozrzedzoną krew https://tvn24.pl/zdrowie/donald-trump-chce-rzadkiej-krwi-lekarz-ostrzega-to-sie-moze-skonczyc-tragicznie-st8827904
  5. Może źle coś napisałem, albo błędnie mnie zrozumiałaś, natomiast jej chodziło o to, że nie wyobraża sobie być moją koleżanką - nie po związku. Powiedziała, że widok z inną sprawił by jej ból i albo jakoś do siebie wrócimy, albo raczej nic innego z tego nie wyjdzie. Reasumując - albo związek, albo nic! Co do pracy, to swoją straciłem pod koniec lutego. Cały marzec byłem jeszcze na wypowiedzeniu i o wszystkim wiedziała. Ogólnie brałem udział w różnych procesach rekrutacyjnych i nawet się udało - cieszyliśmy się. 22 maja mieliśmy wesele jej przyjaciółki i kiedy przyjechałem odebrać ją z mieszkania, to odezwał się do mnie rekruter z informacją, że jednak nie mogą mnie zatrudnić. Uderzyło to we mnie mocno natomiast nie chciałem jej psuć humoru przed weselem jej przyjaciółki. Później w weekend odpoczywaliśmy, więc powiedziałem sobie, że powiem jej to w tygodniu. 26 maja spotkaliśmy się i powiedziałem jej o pracy i o całej reszcie. Ogólnie jest tak, że ja przez 12 lat działam w jednej branży - handel internetowy. Byłem kierownikiem wysokiego szczebla w międzynarodowej korporacji. Niestety firma przechodziła restrukturyzację przez co musiałem się z nią pożegnać. Mój tata był z zawodu cieślą, więc nauczył mnie wielu rzeczy - malowanie, kładzenie tynków, zbrojenia, murarka, płytki itd. Mimo poduszki finansowej, którą miałem to nie próżnowałem i nie siedziałem na tyłku, tylko jednocześnie szukałem nowej pracy i dorabiałem sobie w wykończeniach wnętrz. Zawsze byłem zaradny i ambitny i ona to widziała i bardzo jej się to podobało we mnie. Nie była materialistką, bo niejednokrotnie o tym rozmawialiśmy, że dla niej najważniejsze aby facet ją szanował, troszczył się o nią, dbał, kochał, dobrze się odnosił do niej i był szczery - tego ostatniego zabrakło. Więc nie uwierzę, że chodziło o pieniądze, bo sama powiedziała że ona pieniądze ma i dla niej jest to najmniej ważna sprawa. Poza tym to nie tak, że moje problemy pozbawiły mnie pieniędzy. Nie jestem goły i wesoły, tylko w wyniku tych wszystkich rzeczy - pomoc finansowa rodzicom i bratu - sama operacja mojej mamy to ponad 50 tysięcy nie mówiąc o badaniach, tomograf, rezonans i biopsja. To po prostu nadszarpnęło moją poduszkę finansową w związku z czym podjąłem odpowiedzialną decyzję aby dopóki nie znajdę stałej pracy, to wracam do rodziców, aby odbudować finanse, bo nie zamierzam żyć na zasadzie „zastaw się a pokaż się”.
  6. digital extasy

    Spamowa wyspa

    Pamiętam spamową, choć mało się udzielałem, życzenia smacznej kawusi i udanego dzionka to była podstawa
  7. Jurecki

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Kakao z mlekiem i do tego chleb.
  8. Wysiłek fizyczny w postaci skoszenia trawy kosą ręczną w ogródku Pozbyłem się trawy i straciłem trochę kalorii
  9. Jajecznica z jajek od własnych kur . .
  10. AI na każdym kroku, w filmikach, reklamach telewizyjnych, na zdjęciach, miniaturkach, facebookach, AI jest wszędzie Nawet bajki telewizyjne dla dzieci w całości AI generuje, beznadziejne i bezduszne to.
  11. Dzień dobry, kolejny długi weekend bez się zapowiada Jestem weekendowym alkoholikiem, w piątek lub sobotę lub cztery piwka wchodzą. Bez spiny w internetach i na żywo z kimkolwiek, na serialu , albo przy gierce Z tym, że "weekendowi alkoholicy", to pojęcie dotyczące osób co walą cały weekend, piątek, sobota, a i czasem niedziela. No u mnie tylko jeden dzień weekendu się alkohol pojawia
  12. Ja bym powiedział. Ciężko jednoznacznie po Twoim wpisie wywnioskować, może być to depresja współwystępująca ze schizofrenią, albo, przeciążenie obowiązkami i brak regeneracji. Skoro utrudnia Ci to funkcjonowanie, to warto poruszyć ten temat na wizycie.
  13. Dobrze Współczuję, też miałem przez wiele lat. Od dawna jestem wolnych od ksobnych i w sumie nie wiem co mi pomogło, z biegiem lat same ustały, możliwe, że im człowiek starszy to ma bardziej wywalone i nie zwraca uwagi.
  14. Mam szczególne traktowanie ostatnio w Biedrze. xD Była sytuacja parę dni temu, że robiłem zakupy i płaciłem gotówką 200 PLN... No i kasjerka się pomyliła i wydała mi zamiast stówki z drobnymi, to 200 zł i drobne... Jakoś jej się zamiast jednego, to dwa banknoty drapły z kasetki... No i wychodząc już z zakupami zauważyłem, że nic nie straciłem, a zyskałem na tych zakupach... xD Poszedłem więc do tej kasjerki i powiedziałem jaka sytuacja, zwróciłem jej tą ekstra stówkę, kierowniczka to widziała, nawet nie dowierzała... Pyta: - Ale pewny Pan jest? A ja: -Tak, tak, pewny jestem .... No i od tego momentu mam szacun wśród obsługi sklepu... Jak coś na samoobsługowej nie wchodzi to: Już, już Panie Tomku idę... xD Zawsze pierwszy jestem gdy kod na zakup nie wchodzi czy coś...
  15. Cześć. Ostatnio ciężko mi rano wstać, nie tylko dlatego że mało śpię i rano jestem niewyspana. Mam doła, prawie nic mnie nie cieszy. Jak pomyślę o kolejnym dniu wypełnionym obowiązkami, to nie chce mi się wstawać. Potrzebuję wakacji. Tylko że mąż będzie miał wakacje od pracy zawodowej, a ja nawet latem nadal będę miała obowiązki przy domu i dziecku. W poniedziałek mam wizytę u psychiatry. Nie wiem, czy mu o tym mówić.
  16. Dzisiaj
  17. Ja utraciłam zaufanie do ukochanego calkiem. Można wybaczać drobne przewinienia nawet po kilkanaście czy dziesiąt razy, ale to już świadczy o braku własnej godności by ciągle to samo powtarzać czy być celowo dokucznym. To nie jest miłość romantyczna, może jakaś jest ale to nie ma.nic wspólnego z poważnym związkiem, zaufaniem, oddaniem, poczuciem bezpieczeństwa gówno to znaczy.
  18. Śnił mi się mój ulubiony ratownik Tomasz, jak z Nim latałam i skakałam ze spadochronem. Byłam szczęśliwa. Uwielbiam go za mądrość i tęsknię Może jeszcze kiedyś się zobaczymy..
  19. Ja bym Ci radzila stanac najpierw na nogi, a potem szukac relacji. Tym bardziej, jesli wstydzisz sie swojej sytuacji i przez to krecisz. W sumie nie wiem czego sie wstydzisz, masz przejsciowe problemy z praca, tak czasami bywa w zyciu. Imasz sie roznych zajec, to dobrze o Tobie swiadczy, niestety szukanie nowej pracy zajmuje zwykle troche czasu. Nastepnym razem badz szczery, nie ma czego sie wstydzic. Jesli chcesz z kims zbudowac dlugotrwala relacje to bedziecie w zyciu przezywac rozne trudne momenty i problemy. Wazne zeby byc szczerym i znalezc kogos, z kim bedziecie sie mogli nawzajem wspierac.
  20. Melodiaa

    Spamowa wyspa

    Oczywiście, że nie i nie to miałam na myśli. Każdy jest tyle ile trzeba i ile chce. Niektóre watki opustoszały bo nadszedł ich czas a inne bo czasy tak spowodowały. Nie chcę się zagłębiać ani nic już. A wspominam bo warto wspominać coś co było dobre i chyba nie tylko ja tak mam Bardziej mi chodzi o to, że forum bez ludzi nie istnieje a potwierdzają to inne fora, które z różnych powodów wymarły i świeca pustakami. Dla mnie każdy użytkownik jest wartościowy. Czasem dziwi mnie tylko, że kiedyś na tym samym forum wszyscy się mieścili a teraz nie rzadko jest z tym trudność a ludzi coraz mniej
  21. Dryagan

    Spamowa wyspa

    No dobra, ja bym to ujął tak: forum jest dla ludzi, ale ludzie są też trochę dla forum - bo jak nikt nie pisze, to zostaje tylko cyfrowy skansen i wspomnienia, że „kiedyś to było”. Nie róbmy z Forum świętej instytucji, której trzeba składać ofiary z wolnego czasu, snu i zdrowia psychicznego. Ale z drugiej strony, jak się nikt nie odzywa, nikt nie marudzi, nikt nie rzuci sucharem, nikt nie zrobi dramy o nic, nikt nie wróci po trzech latach z tekstem „a pamiętacie mnie?” - to co to za forum? Podsumowując: ludzie są ważniejsi niż forum, ale forum bez ludzi jest jak oberża bez piwa a spamowa bez spamu. Człowiek patrzy i myśli: no pięknie, tylko kto tu teraz będzie robił zamieszanie?
  22. Zgadzam się z @Dalila_ Pół roku znajomości, trzy miesiące związku, to jednak bardzo mało, żeby mówić o pełnym poznaniu drugiego człowieka. Na początku działa zauroczenie, chemia, ekscytacja, potrzeba bliskości, i wtedy naprawdę łatwo widzieć relację jako wyjątkową, niemal idealną. To nie znaczy, że uczucia są nieprawdziwe. One mogą być bardzo intensywne i szczere. Ale to jeszcze nie jest ta miłość „po przejściach”, sprawdzona przez codzienność, kryzysy, choroby, rodzinę, mieszkanie, pracę i wszystkie te mniej romantyczne elementy życia. W historii @ksynoheks22 chyba właśnie tak się stało: trudna rzeczywistość zderzyła się z etapem zakochania. Z jednej strony było dużo czułości, bliskości i zachwytu, a z drugiej nagle wyszło, że są poważne problemy. I to mogło być dla niej za dużo na tak świeżą relację.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×