Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jestem rozciagana, rozrywana, nierówno dla jakichś niby chorych efektów. Nie mogę jeść, oddychać, spać, posiedzieć w miejscu, zapalić, poczytać, posłuchać Muzyki cokolwiek zrobić, bo ten akurat we mnie je, sra , czy robi coś innego. Moje myśli odruchy są przetawiane, jak komu pasuje, zwłaszcza Szczurowi choć wskazuje na innych błędy. Jeżeli ktoś cierpi przez moje reakcje no to mi przykro. Każdy ma jakiś tryb dnia i ja nie będę się dostosowywać do nikogo, bo ten Szczur podłącza ludzi pod gówno.
  3. A czy mąż pomaga ci w obowiązkach domowych bo raczej wakacji od rodziny nie ma. I oczywiście warto o tym wspomnieć psychiatrze. Przy małym dziecko niestety trudno mieć czas dla siebie i odpoczynek ale przy odpowiedniej logistyce wszystko da się ogarnąć.
  4. Powiedz koniecznie. Niczego nie tracisz, a możesz zyskać pomoc.
  5. Powolne spełnianie czegoś, co nie dawało mi spokoju chyba od zawsze...
  6. @ksynoheks22 żeby było jasne – ja nie twierdzę, że ona jest materialistką ani że „poleciała na kasę”, a potem uciekła, gdy zrobiło się trudniej. Tego nie wiem. Widzę tylko to, co sam opisujesz. Bardziej chodziło mi o coś innego: o kryzys, który pojawia się na bardzo wczesnym etapie relacji, bo pół roku znajomości to naprawdę mało. Na takim etapie ludzie są jeszcze z takimi motylkami w brzuchu, działa chemia – buduje się obraz tej drugiej osoby na tym całym „zachwyceniu”. I nagle wchodzi życie z całą swoją brutalnością. Z tego co piszesz wynika, że próbujesz działać rozsądnie i nie udawać kogoś, kim w danej chwili nie jesteś. Ale dla drugiej osoby to nadal może być dużo. Nie dlatego, że jest pusta albo leci na pieniądze, tylko dlatego, że może nie być gotowa wchodzić w czyjś duży kryzys. Jedna osoba powie: „dobra, przejdziemy przez to razem”, a druga się przestraszy i uzna, że to dla niej za dużo. I to też jest ludzkie. Co do kolegowania się po związku – tu akurat ją rozumiem. Dla wielu osób układ „zostańmy kolegami” po świeżym rozstaniu jest nie do udźwignięcia, zwłaszcza jeśli są jeszcze uczucia. Sam z obecną żoną kilka razy się rozstawałem i wracaliśmy do siebie, więc wiem, że powroty się zdarzają. Ale one raczej nie dzieją się przez udawanie koleżeństwa, tylko wtedy, kiedy obie strony naprawdę chcą jeszcze raz wejść w relację. Dlatego ja bym nie łapał jej teraz za każde słowo jako dowód, że „ona na pewno chce wrócić”. Może chce, może nie chce, może sama nie wie. Natomiast jeśli mówi „albo związek, albo nic”, to moim zdaniem znaczy przede wszystkim: „nie chcę półśrodków, bo to będzie bolało”. I jeszcze jedno: zaufanie to jedno, ale poczucie bezpieczeństwa to trochę szersza sprawa. Można kogoś kochać, można widzieć, że jest zaradny, dobry i ambitny, a jednocześnie przestraszyć się sytuacji, w której nagle wychodzi tyle trudnych rzeczy naraz. Zwłaszcza kiedy część z nich była przemilczana. Tu chyba nie ma jednej prostej odpowiedzi typu „chodziło o kasę” albo „chodziło tylko o szczerość”. Raczej wszystko nałożyło się na siebie w najgorszym możliwym momencie.
  7. Melodiaa

    Spamowa wyspa

    Były tutaj mile pogawędki i oczywiście nie wszystkim się podobało ale dla mnie nie było problemem bywać tam gdzie bylo miło i tam gdzie bardziej ogniście.
  8. Porzuciłem serial Silos, biegają w silosie w kółko bez sensu, nie będę się dalej męczył i tego oglądał. Z zaległości mam przed sobą Yellowstone, mówią, że dobre, trzeba będzie zacząć https://www.filmweb.pl/serial/Yellowstone-2018-799265
  9. Dzisiaj
  10. Ja nie, ale widziałem wywiad z Donaldem Trumpem, który codziennie przyjmuje wysokie dawki aspiryny tylko dlatego, że chce mieć rozrzedzoną krew https://tvn24.pl/zdrowie/donald-trump-chce-rzadkiej-krwi-lekarz-ostrzega-to-sie-moze-skonczyc-tragicznie-st8827904
  11. Może źle coś napisałem, albo błędnie mnie zrozumiałaś, natomiast jej chodziło o to, że nie wyobraża sobie być moją koleżanką - nie po związku. Powiedziała, że widok z inną sprawił by jej ból i albo jakoś do siebie wrócimy, albo raczej nic innego z tego nie wyjdzie. Reasumując - albo związek, albo nic! Co do pracy, to swoją straciłem pod koniec lutego. Cały marzec byłem jeszcze na wypowiedzeniu i o wszystkim wiedziała. Ogólnie brałem udział w różnych procesach rekrutacyjnych i nawet się udało - cieszyliśmy się. 22 maja mieliśmy wesele jej przyjaciółki i kiedy przyjechałem odebrać ją z mieszkania, to odezwał się do mnie rekruter z informacją, że jednak nie mogą mnie zatrudnić. Uderzyło to we mnie mocno natomiast nie chciałem jej psuć humoru przed weselem jej przyjaciółki. Później w weekend odpoczywaliśmy, więc powiedziałem sobie, że powiem jej to w tygodniu. 26 maja spotkaliśmy się i powiedziałem jej o pracy i o całej reszcie. Ogólnie jest tak, że ja przez 12 lat działam w jednej branży - handel internetowy. Byłem kierownikiem wysokiego szczebla w międzynarodowej korporacji. Niestety firma przechodziła restrukturyzację przez co musiałem się z nią pożegnać. Mój tata był z zawodu cieślą, więc nauczył mnie wielu rzeczy - malowanie, kładzenie tynków, zbrojenia, murarka, płytki itd. Mimo poduszki finansowej, którą miałem to nie próżnowałem i nie siedziałem na tyłku, tylko jednocześnie szukałem nowej pracy i dorabiałem sobie w wykończeniach wnętrz. Zawsze byłem zaradny i ambitny i ona to widziała i bardzo jej się to podobało we mnie. Nie była materialistką, bo niejednokrotnie o tym rozmawialiśmy, że dla niej najważniejsze aby facet ją szanował, troszczył się o nią, dbał, kochał, dobrze się odnosił do niej i był szczery - tego ostatniego zabrakło. Więc nie uwierzę, że chodziło o pieniądze, bo sama powiedziała że ona pieniądze ma i dla niej jest to najmniej ważna sprawa. Poza tym to nie tak, że moje problemy pozbawiły mnie pieniędzy. Nie jestem goły i wesoły, tylko w wyniku tych wszystkich rzeczy - pomoc finansowa rodzicom i bratu - sama operacja mojej mamy to ponad 50 tysięcy nie mówiąc o badaniach, tomograf, rezonans i biopsja. To po prostu nadszarpnęło moją poduszkę finansową w związku z czym podjąłem odpowiedzialną decyzję aby dopóki nie znajdę stałej pracy, to wracam do rodziców, aby odbudować finanse, bo nie zamierzam żyć na zasadzie „zastaw się a pokaż się”.
  12. digital extasy

    Spamowa wyspa

    Pamiętam spamową, choć mało się udzielałem, życzenia smacznej kawusi i udanego dzionka to była podstawa
  13. Jurecki

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Kakao z mlekiem i do tego chleb.
  14. Wysiłek fizyczny w postaci skoszenia trawy kosą ręczną w ogródku Pozbyłem się trawy i straciłem trochę kalorii
  15. Jajecznica z jajek od własnych kur . .
  16. AI na każdym kroku, w filmikach, reklamach telewizyjnych, na zdjęciach, miniaturkach, facebookach, AI jest wszędzie Nawet bajki telewizyjne dla dzieci w całości AI generuje, beznadziejne i bezduszne to.
  17. Dzień dobry, kolejny długi weekend bez się zapowiada Jestem weekendowym alkoholikiem, w piątek lub sobotę lub cztery piwka wchodzą. Bez spiny w internetach i na żywo z kimkolwiek, na serialu , albo przy gierce Z tym, że "weekendowi alkoholicy", to pojęcie dotyczące osób co walą cały weekend, piątek, sobota, a i czasem niedziela. No u mnie tylko jeden dzień weekendu się alkohol pojawia
  18. Ja bym powiedział. Ciężko jednoznacznie po Twoim wpisie wywnioskować, może być to depresja współwystępująca ze schizofrenią, albo, przeciążenie obowiązkami i brak regeneracji. Skoro utrudnia Ci to funkcjonowanie, to warto poruszyć ten temat na wizycie.
  19. Dobrze Współczuję, też miałem przez wiele lat. Od dawna jestem wolnych od ksobnych i w sumie nie wiem co mi pomogło, z biegiem lat same ustały, możliwe, że im człowiek starszy to ma bardziej wywalone i nie zwraca uwagi.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×