Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. To czy jest szansa to sam powinieneś wiedzieć co powiedziała i jaka była jej mowa ciała. Jak ten kontakt inicjujesz a ona daje ci po pysku i jest wroga to szansy nie ma. A jak sama nie potrafi dystansu trzymać (to znaczy np. płacze ci w rękaw) to znaczy że jest miękka postawa. Wg mnie:) jak chcesz pretekst to przyjedź niespodziewanie pod jej chatę kiedyś tam i powiedz że przyjechałes po odkurzacz xd
  3. Pewnie rozumiem. Ja swoją historię przestawiłem i raczej nic więcej z tego nie wyciągnę. Zastanawiam się tylko, czy twoim zdaniem jest tutaj jakaś szansa na powrót? Szczerze to nie wiem czy do niej pisać a jak tak to jak inicjować ten kontakt? Przecież przez brak kontaktu nic się nie zmieni a ona przez to tylko bardziej się zdystansuje. Myślałem, żeby odezwać się do niej kiedy zmieni się coś więcej w moim życiu - nowa praca, odbudowanie finansów, wynajęcie nowego mieszkania. Natomiast nie wiem ile to potrwa. Wiem że brak kontaktu niczego nie zmieni ale jeśli ten kontakt miałby być utrzymywany to w jaki sposób?
  4. O Macedoni to wiem. Suazi tak to ksietwo znam W Afryce zmienił nazwę Zair, powstało Państwo kongo lub drk nie wiem co pierwsze i Sudan południowy no a somaliland to właściwie nie wiem kto uznaje a kto nie.
  5. Ciągłego snu? Nie wiedziałam że się tyle da. Ja od dzisiaj znowu nie mogę oprzytomniec a nie ruszalam pregi nawet jem ją w dawce podzielonej od jakiegoś czasu;/ to co to jest jak nie od pregi jestem zaskoczona
  6. Ja powiedziałam już co miałam, patrząc z mojego skromnego życiowego doswiadczenia. Więcej nic nie mogę już dodać. A tak poza tym jak chodzi o związki to nie wiem czy tak warto mnie słuchać xd także tak
  7. Krol Eswatini ma 16 żon i chyba 30 cioro dzieci.Ma facet rozmach.A jego ostatnia mlodziutka żona uciekla spowrotem do rodziców.Pewno na czasie jakos.Wszystkie zony sprawdzane sa pod kątem dziwictwa i są brane jako mlodziutkie dziewczęta.I czy to mozna jakos akceptować?W tamtych krajach tak.
  8. Melodiaa

    Spamowa wyspa

    Nie wiem. Nie pisałam tam bo jakieś dziwne xD
  9. Zgadzam się z tobą - połowicznie. Oczywiście nie wygląda to może najlepiej, natomiast to tylko przejściowe trudności przez które przejdę i dlatego podjąłem odpowiednie kroki. Upadłość to rzeczywiście może nie jest coś idealnego ale to nie jest tak, że ja mówiłem jej że ja mam zamiar dopiero tą upadłość załatwić. Powiedziałem jej, że tą upadłość weszła już w życie. Że sąd wydał decyzję i przez rok mam spłacać raty w wysokości danej kwoty - nie są to duże pieniądze. A po tym roku reszta zostaje umożona. Zrobiłem to w wyniku decyzji na które nie miałem wpływu w przeszłości. To nie tak, że zaciągałem pożyczki gdzie się da, bo mi się nudziło. Założyłem firmę, firma splajtowała a ja zostałem bankrutem z długiem. Musiałem to jakoś załatwić, aby zabezpieczyć swoją przyszłość czy będąc samemu, czy chcąc ją budować z kimś. Ta upadłość nie miałaby żadnego wpływu na nasz związek, bo weszła w życie przed naszym związkiem i w jego trakcie w żaden sposób na nas nie oddziaływała. Prawdę mówiąc, to wiedza o tym w niczym by jej nie pomogła. Kwestia przyszłości? Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że w trakcie upadłości nie weźmiesz kredytu. Pewnie jakbyśmy planowali w przeciągu roku ślub, dzieci i dom, to rzeczywiście może być problem. Natomiast Paulina miała swoje własne mieszkanie - co prawda kupione przez rodziców ale zawsze. I gdybyśmy mieli zamieszkać razem to zapewne najwcześniej po roku związku i to w jej mieszkaniu a później dopiero zaczęlibyśmy myśleć nad czymś większym. Problemy zaczęły się pojawiać w chwili utraty mojej pracy. I to nie tak że życie mi się wtedy zawaliło. Miałem poduszkę finansową przygotowaną na takie sytuacje. Natomiast nie miałem poduszki finansowej na ratowanie chorej na raka mamy i musiałem wyciągać kasę z tej poduszki i to powodowało stres. Rosnące koszty - auto, mieszkanie, rodzina a pracy jak nie było tak nie było. Dlatego też postanowiłem pójść na zwolnienie od psychiatry aby przez pół roku mieć 80% kasy z poprzedniej firmy, bo wiedziałem że to jedyna słuszna droga. Dodatkowo dorabiałem sobie jako tynkarz w firmie znajomego na czarno aby jeszcze dorzucić gotówki do domowego budżetu. Z mieszkania zrezygnowałem nie dlatego że miałem 0 na koncie a dlatego że nie mając pracy nie chciałem dodatkowo obciążać budżetu, który i tak został już mocno uszczuplony przez pomoc rodzinie.
  10. Lucy32

    Spamowa wyspa

    Dlatego dobrze że tu jestesmy wszyscy. Że piszmy..Będziemy walczyc o nasze forum. Prawda?
  11. Gdyby w tej relacji czegoś brakowało, to już dawno by ja zakończyła. Natomiast ona zrobiła to w chwili, kiedy opowiedziałem jej o tym co przed nią ukrywałem. Do samego końca nie widziała co wydarzy się tego wieczoru i co jej powiem. Po naszej rozmowie przez telefon napisałem do niej następnego dnia, ze chce z nią porozmawiać bo ma rację co do tego, że ona jest dla mnie przezroczysta, wpuszcza mnie do swojego życia a ja jestem tak jakby widzem tęgo wszystkiego a do mojego życia nie ma dostępu. Chciałem powiedzieć jej to wszystko, bo wiedziałem że tak dłużej być nie może. Być może zrobiłem źle. Być może nie powinienem był mówić jej o wszystkim. Mówiłem jej, że nie chciałem jej o tym mówić, bo obawiałem się, że obarczaniem jej tym przygniecie ją i że może nasz związek na takie coś nie jest jeszcze gotowy. Możliwe, że nie był. Tak czy inaczej nie poddaję się. Realizuje swoje życiowe plany, walczę o lepsze jutro i jeśli jest taka szansa, to zrobię co w mojej mocy aby mi wybaczyła, wróciła do mnie i abyśmy mogli budować coś nowego na nowych zasadach i abym miał możliwość zasłużyć na jej zaufanie swoimi czynami a nie słowami.
  12. Dzisiaj
  13. Do niedawna to sie nazywalo Swaziland (po polsku Suazi), pewnie dlatego nie znasz. Podobna ciekawostka, Macedonia musiala zmienic nazwe na Macedonia Polnocna, bo Grecy sie burzyli, ze Macedonia jest w Grecji. Takich ciekawostek dowiaduje sie w pracy, bo musielismy zmieniac nazwy tych krajow na systemach.
  14. Dalila_

    Ku lepszemu

    No bo areszt trwa 3 miesiące więc i psychiatria sądowa może. Jesteś tam jako podejrzana co przeskrobalas cynthia? Rózge ci wysłać pocztą
  15. NFZ płaci ryczałtowo za psychiatrię. To nie jest tak że płaci za X dni a później przestaje. Po przekroczeniu standardowej przewidywanej liczby dni hospitalizacji w danym rozpoznaniu (np. w schizofrenii jest to 56 dni) nadal płaci tylko np. już 80% stawki, a nie 100%.
  16. I 5 razy weszło, to chyba znak jakiś z niebios
  17. Dalila_

    Spamowa wyspa

    smiechlam ahah A jak forum zaburzeni? Było kiedyś takie jak tu zakładałam konto ale wybrałam nerwice nie wiem czy nie zaważyl wtedy wygląd (xd???) Kurczę to moda na "smaczna kawusie" jest już taka stara? Kurcze faktycznie... Ja jestem 90 tylko z cyferki więc xd Facebook jeszcze działa?;o Bo może to była taka idea? Żeby wrzucaly się coraz najnowsze posty. Wszystko szło na bieżąco jak na tych grupach z ogłoszeniami kupię sprzedam. Fejs raczej do dyskusji nigdy nie służył. Ale zrobili chyba coś do dyskusji co się nazywa threads, ale nie jestem pewna, bo tego nigdy nie mialam No, szczególnie ugladzona politycznie cenzura od fejsa Ja bym chciała coś jak giga notatniko-biblioteka na swoje pliki i wypociny ale niekoniecznie by ktoś czytał:D Jesteś!!
  18. Tego nie wiem ale powiedziała to w chwil kiedy ze mną zrywała. Powiedziała, że podejrzewała że mam problemy finansowe, bo jak planowałem jakieś wyjścia, to do tych wyjść koniec końców nie dochodziło, więc wyszła z założenia, że chodzi o finanse. Z zamartwianiem było tak, że zauważyła to kilka tygodni temu, powiedziałem jej, że moja mama ma raka a ona na to, abym się wypłakał jej na ramieniu bo widzi że mi ciężko. Natomiast nie mówiłem jej, że moja mama musi być leczona prywatnie i ile to leczenie kosztuje i że moi rodzice nie maja pieniędzy, więc muszę im finansowo pomóc i że to wszystko wpływa na mnie. Chciałem do niej dzisiaj pojechać, porozmawiać z nią. Natomiast obawiam się, że nie zostanie to odebrane dobrze i raczej będzie na mnie patrzeć z litością i wspólczuciem.
  19. To w sumie dobrze bo Paro taka owiana złą sławą że niby strasznie poniewiera na wejsciu,a jak u ciebie dobrze wchodzi ,to tylko się cieszyć.I wyglada na to ze dobrze działać zaczyna u ciebie.. Naprawdę życzę ci żeby zaklikalo wszystko dobrze.Tymbardziej ze wiem co mnie czeka.Tez za tydzien w piątek mam sie zglosic do szpitala.Zastanawia mnie tylko wlasnie czy oni szybciej podnosza dawki i się nie cackaja,czy raczej spokojnie.A wtedy wiadomo pobyt trwa dluzej.Sciskam
  20. Cześć Cierpie na schizofrenie paranoidalną i biore m.in. na to zolafren 17,5 mg. Problem mam z zakupami przez internet. Już tu pisałem na forum ale nie moge się powstrzymać przed kupnem drogich rzeczy. Ostatnio wziąłem na raty monitor EIZO za 2600 zł. Chce z tym skończyć. Z tymi zakupami przez net. Dodam że kupując tak w zwykłym sklepie jestem bardzo oszczędny. Krótkie pytanie. Czy ja mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne? Bo jak mi wpadnie do głowy myśl żeby coś kupić to nie moge się od niej uwolnić. Męczy mnie i powraca. Jest wtedy też stres i niepokój. Czy zolafren może to pobudzać? Te natręctwa? Bo czytałem że po olanzapinie ma się taką gonitwe myśli. Też tak mam. I nie moge się uwolnić od tych myśli o kupnie czegoś drogiego. Lekarz przepisał mnie rispolept na to. Troche pomogło ale jestem bardzo na nim osłabiony, kłopoty z koncentracją i co pół godziny biegam do kibla zrobić siku. Masakra także odstawiłem ten rispolept, zresztą brałem tylko 1mg. Ale co z tymi natręctwami? Macie podobnie?
  21. alone05

    Co teraz robisz?

    Teraz oglądam festiwal w Opolu.
  22. alone05

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Dzisiaj zjadłam bułkę grahamkę z serkiem Almette i z pomidorem, rybę łososia, makaron, mizerię, sałatę, lody, owsiankę na mleku.
  23. Sigrid

    Ku lepszemu

    Pewnie po tym czasie NFZ nie refunduje pobytu pacjenta na oddziale. Muszą być jakieś przepisy skoro tak jest
  24. Oczywiście, że szkoda, ale to jest silniejsze ode mnie.
  25. Dziękuję jednak pisałam w swoim wątku że będę tu jeszcze 27 dni. Wiesz ja takie garści leków biorę że trudno mi stwierdzić czy wchodzili stopniowo czy od razu na max. Co do skutków ubocznych to prócz senności i pobudzenia rano nie czuję bym jakiekolwiek miała nawet po paro.
  26. Harding

    czego aktualnie słuchasz?

    Utwór z filmu "Człowiek z blizną" ["Scarface"]:
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×