Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 002
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MicMic

  1. MicMic

    Wkurza mnie:

    Do jakichś konkretnych pijesz? Czy tylko chcesz mnie zaczepić?
  2. MicMic

    Szalony indycznik

    Nie. A czemu pytasz? Co faceci też? Wysil się bardziej.
  3. MicMic

    Szalony indycznik

    Niepotrzebnie byłem zbyt szczery i przyznałem się, że mam tendencje do przekraczania granic innych. Już może nawet nie chodzi o te red flagi- notabene nienawidzę tego chujowego sformułowania, bo teraz wszystko się robi red flagiem - ale o łatwość przekreślania innych i wrzucania do kosza. Nie wiem, czy to tylko babki tak robią, czy faceci też. Masakra.
  4. MicMic

    Wkurza mnie:

    Głupie dziewczyny, dla których wszystko jest red flagiem.
  5. noo i jeszcze pewnie bajeruje, że teraz będzie inaczej etc etc.
  6. Ogólnie to marzę o takim wielkim zestawie dla dorosłych, jest taka seria creator expert, gdzie różne budynki się buduje. Ale to już konkretna kasa.
  7. Chyba pierwszy raz w życiu sobie prezent sprawdziłem na Święta
  8. MicMic

    Szalony indycznik

    Lata terapii, zastanawiania się i analizowania. Pewnie zależy jak są wczesne. Im wcześniejsze, tym trudniej. Ja wiele rzeczy poprawiłem, ale te najgłębsze rzeczy nie bardzo chcą się ruszyć.
  9. MicMic

    Szalony indycznik

    Mało która rodzina w tym kraju nie nadaje się na terapie xd
  10. No to zależy z kim się miało relacje I jak się zakończyła. Jak z kimś chujowym i jest w nas dużo żalu, poczucia krzywdy itp, to na pewno nie ma po co sobie tego robić. Ja miałem jakieś szczęście chyba w relacjach d-m, że nigdy nie związałem się bliżej i dłużej z kimś chujowym, kto by mnie tak na prawdę źle potraktował. Może to dzięki mojemu asekuranctwu, ciągłemu analizowaniu, widzeniu w czarnych barwach. Jakoś to mnie jednak chroni, mimo kosztów.
  11. MicMic

    Szalony indycznik

    @Dalila_ odpowiem, ale czasem mam wrażenie, że to, co napisze nie ma żadnego znaczenia. Z moją mamą mogę teoretycznie pogadać o swoich problemach, uzyskać wsparcie itp. Ale mam w sobie zawsze lęk, że to ją psychicznie złamie. A czasem wręcz czuję, że sama nie ma zasobów wewnętrznych, żeby mnie słuchać. No i też ona zupełnie inaczej myśli, nie do końca logicznie, co mnie czasem doprowadza do szału. Nie mogę z nią specjalnie pogadać o pierdołach, o czymkolwiek pozytywnym w moim życiu. Ja wyczuwam, że ją to męczy, że jak najszybciej chce się wycofać do swojego wewnętrznego świata, do swojego smutku, do swoich problemów. I zawsze tak było, nie miałem tego świadomości. Moja mama była obecna gdy coś się "paliło". Gdy tylko sytuacja się uspokajała czułem, że zostaje sam. I do tej pory mam tak w trudnych sytuacjach, że nie jestem w stanie zająć się niczym wtedy. Jakaś część mnie podtrzymuje ten smutek, bo to był jedyny sposób żeby być zauważonym i nie zostać samemu. Dlatego w moim życiu dominują te uczucia - smutek i złość - bo to był jedyny sposób by ktoś się mną zainteresował. No i oczywiście lęk, który się pojawia jak tylko się czymś 'swoim' chcę zająć. Narasta we mnie, robi się olbrzymi. Bo właśnie taka sytuacja, kojarzy mi się z byciem zostawionym. Dlatego w stresie i trudnych życiowych sytuacjach jestem jak sparaliżowany. Czasem wręcz wykonanie ruchu, albo pomyślenie o czymś innym niż własny smutek i beznadzieja, wzbudza lęk. Lęk przed zostaniem samemu - a dla dziecka to jest jak rozpad osobowości. I w skrajnych sytuacjach tak to odczuwam. Jakby mojego 'ja' już nie było, rozlatywało się. Jakby cała rzeczywistość się rozpadała, a świat był jedynie strumieniem bezkształtnych, pozbawionych sensu i znaczenia wrażeń zmysłowych.
  12. MicMic

    Szalony indycznik

    Nie o taki udział chodziło. Mam na myśli, że mężczyźni nie mają jakiejś specjalnej palety zagrań, których kobiety by również nie posiadały. Chyba, że nie wiem, masz na myśli gwałt albo pobicie. Albo ogólne coś wynikającego z przewagi fizycznej. Babki potrafią być tak samo chujowe, nie wiem dlaczego kobieta miałaby z automatu zrozumieć inna kobietę lepiej niż facet w tej materii. J
  13. MicMic

    Szalony indycznik

    Myślisz że faceci mają jakiś specyficzny repertuar zagrań, który nie jest udziałem kobiet? Nie wydaje mi się.
  14. MicMic

    Szalony indycznik

    He? Niby czemu? Sorry, ale ja dostawałem wiele razy info od dziewczyn, że je rozumiem lepiej niż najlepsze koleżanki pod wieloma względami. Wiadomo że nie pogadam o kosmetykach, o tym jak to jest mieć cipe i o uwielbieniu dla kutasów, ale wszystko inne myślę, że to zależy od człowieka. Jest masa pustych, głupich lasek o poziomie samoświadomości kamienia.
  15. MicMic

    Szalony indycznik

    Hmmm no może to zależy od stażu związku. Na pewno miałbym znaki zapytania jakbym miał się związać z laską, która jest bi.
  16. MicMic

    Nasze sny

    Hmmm, aż tak mnie to nie przeraża. Ale jak się wiążesz z kobietą, która okazuje się bi, to w sumie nie wiadomo co z tym zrobić. Nie da się rywalizować z innymi kobietami.
  17. MicMic

    Nasze sny

    Nie, że coraz więcej kobiet się deklaruje jako bi. Ale zaraz będziesz drwić się nabijać, więc może nie kontynuujmy.
  18. MicMic

    Nasze sny

    Witaj w klubie ;D Kurde jakieś modne ostatnio te relacje bi, trochę mnie to przeraża.
  19. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    I mnie nie ma "przed braniem". zacząłem brać prawie 20 lat temu. Teraz jest po prostu zjazd, wywołany różnymi zdarzeniami.
  20. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Cóż, też czuję, że wegetuję. Teraz to już tak konkretnie, bo poza pracą w zasadzie nic nie robię. Nie jestem w stanie zając się żadnym moim dawnym hobby. Przestało mnie to obchodzić zupełnie. Nie mogę czytać, grać, oglądać filmów, majsterkować, grzebać przy samochodzie, sklejać modeli, słuchać podcastów. Przestałem wychodzić na miasto. W zasadzie nie gotuję tylko jem byle co.
  21. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    No cóż, chyba całkiem to normalne. Mam wrażenie że wszyscy albo są bardzo nieufni, albo blokują wszystkie emocje względem innych, żeby nic nie czuć głębszego. I wtedy mogą się normalnie spotykać z ludźmi, ruchać, niektórzy nawet mieszkać pod jednym dachem.
×