Hans
Użytkownik-
Postów
3 747 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Hans
-
Poprawność polityczna , co o tym sądzi zwykły obywatel ?
Hans odpowiedział(a) na wiejskifilozof temat w Socjologia
PP jest do dupy, ale nie wiem czemu homoseksualistę/stkę miałbym nazywać 'lesba' lub 'pedał'. Nie widzę w tym nic dziwnego, że ktoś ma odmienne preferencje seksualne niż ja i jeśli nie wychodzi z tym na ulicę i nie macha mi przed oczami, to mam to gdzieś. A na samym wstępie trzeba by zdefiniować co oznacza 'normalny Polak'. Czy to heteroseksualny, biały mężczyzna, będący członkiem Kościoła katolickiego? W którego żyłach nie płynie żadna śląska czy zaburzańska krew? Zachód Zachodem - latami czerpali zyski z kolonii, więc teraz przyszło zapłacić im frycowe, a obowiązujące tam prawo wręcz zmusza przybyszów do robienia dzieci i czerpania z tego zysków. Byliby skrajnymi idiotami, gdyby z takiej okazji nie skorzystali. W dodatku rdzenni mieszkańcy nie chcą się mnożyć, mają w głowie wygody i nie są już 'głodni', głodni sukcesu, rozwoju, przetrwania i przekazania genów - a cała reszta świata wygląda jakby nagle zerwała się ze snu i pędzi do przodu, w momencie, gdy Stary Kontynent powoli przestaje nadawać rytm, wespół ze Stanami Zjednocznymi. Jednak nie twierdzę, że mi się to podoba. Można by długo pisać, ale sądzę, że rozmyję temat bo od poprawności politycznej dojdę do rasizmu. Pozostaje zachować zdrowy rozsądek, nie odrzucać na wstępie człowieka ze wzgledu na kolor skóry/wyznanie/orientację seksualną, ale gdy ktoś z powodu Twojego koloru skóry/wyznania/orientacji seksualnej ma do Ciebie problem - działaj z całą stanowczością. -
W prosektorium lux robota - żaden pacjent by mi nie zszedł ani nie marudził. carlosbueno, masz rację. Łapta: [videoyoutube=iPBZoQgalTM][/videoyoutube]
-
Niespełna 4 lata temu zamieściłem na tym forum utwór wykonywany przez Niego - "Śmiech", jakże wtedy dla mnie prawdziwy i mnie się tyczący. Dzisiaj też coś zamieszczę, za to kocham Gintrowskiego, za ten głos, jedyny i niepowtarzalny, tak polski jak tylko polski może być głos, tą polskością, która nie zna słów 'prawdziwa' ani 'wszechpolska'. [videoyoutube=VyXsRzR0ioA][/videoyoutube]
-
Toksyczne związki !!!! (związki które was wykańczają)
Hans odpowiedział(a) na nadin-1 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Skoro jest głupią gąską, która nie potrafi powiedzieć 'nie', została wychowana w przekonaniu, że "jak bije to znaczy, że kocha" i ma problem z zapewnieniem sobie utrzymania własnym sumptem, to cierp ciało jakżeś chciało. Dlatego zapewne wypowiadam się w takich tematach, gdyż sam mam za sobą toksyczny związek, którego konsekwencjami będą powłóczył jak kulą u nogi do mojego końca. Możliwe, że kobieta ma gorzej jeśli chodzi o przemoc fizyczną, bo jest zazwyczaj słabsza, ale nie wrzucajmy wszystkich mężczyzn do jednego worka 'sadysta, bije, bo jest silniejszy'. Ciekawe co ma powiedzieć facet, nad którym kobieta znęca się psychiczne/fizycznie? Na policji go wyśmieją, w oczach rodziny i przyjaciół zyska w najlepszym przypadku opinię mięczaka. Dlatego też opowiadam się za zaprzestaniem dzielenia ofiar toksycznych związków, pisaniem, że 'aa bo kobieta to ma gorzej', bo to trąci feminazizmem. -
Z tymi niespodziankami i innymi takimi to jest tak jak w robocie, stań raz na głowie i dokonaj niemożliwego, a czynność ta stanie się twoim obowiązkiem :)
-
Wiadomo, że lepszy taki, który ma co miesiąc 2500 zł niż taki, który ma 1500 zł, a pod względem wyglądu i charakteru są podobni. Zwłaszcza w gównianych czasach. I nie ma się o co złościć, takie jest odwieczne prawo natury. Kobieta, która zarabia tyle, że może sama się utrzymać, a w obecnych czasach taki stan rzeczy nie zalicza się do kategorii 'trudne do wykonania", może żyć samotnie, wszak nie brakuje im niczego, a mężczyznę na przygodny seks znajdą o wiele łatwiej niż my, co łatwo udowodnić stosunkiem ilości męskich i żeńskich prostytutek. Biorąc pod uwagę powyższe i jeszcze kilka innych spraw, nie ma sensu przejmować się jaki jest ten ideał i czy jest sens do niego dążyć, flaki z siebie wyrwiesz, kobiety nie zrozumiesz, a na koniec ona i tak kopnie cię w dupę
-
[videoyoutube=-KTsXHXMkJA][/videoyoutube]
-
pinda, w tym roku zbiory nieudane Wow i kto pisał ten artykuł - 'flashack' to taka odmiana papierzaka pozostająca po podtarciu się szkłem?
-
Snejana, wszystko tylko nie na starostę, ciężki kawałek chleba, można oszaleć, dodatkowo kawałek chleba bez chleba.
-
Dobry. Marazm mnie wypełnia...
-
Ideowo nie moje klimaty, ale dobrze wyśpiewany kawałek z dobrego filmu. [videoyoutube=z2AgahyL718][/videoyoutube]
-
Snejana, dzisiaj odbieram wszystko zbyt dosłownie
-
Snejana, nigdy nie idzie w cycki...
-
[videoyoutube=irEYNx65jE0][/videoyoutube]
-
Ta wyznaczanie (nawet jeśli niezamierzone) sobie częstotliwości palenia, to zły znak. Sporadyczne mi nie szkodzi, ale żeby się nie skończyło na zielonych weekendach, bo zbić kolejną lufę dla lepszego samopoczucia to nic trudnego. U mnie wyzwala głupie myśli, ale tylko wtedy, gdy jestem sam, dlatego najlepiej bawić się w to z kimś, a jeszcze lepiej nie bawić się wcale. Ciort wie co jest na rynku, dlatego najlepsze byłyby własne uprawy no i ten kac męczący psychikę, którego kiedyś niezauważałem.
-
amelia83, zastanawia mnie skąd oni czerpią inspirację, bo nigdy takiej muzyki nie słuchałem, a rytmy wydają się być znajome.
-
dominika92, różne rzeczy się czyta, ale ja tu nie widzę logiki schizofrenika, jedynie możemy doradzić udanie się do specjalisty.
-
dominika92, jeśli opadną cycki to zaczyna się robić niewesoło.
-
KeFaS, teraz Cię zrozumiałem, bo jest istnieje cała masa 'napalonych' na narkotyki, którzy potrafią wyrecytować życiorys Hofmanna i jednym tchem wymienić nazwiska ofiar z Pont-Saint-Esprit, a mało wiedzą o nich samych, o tym jaki to tak naprawdę syf. Co do tej 'bomby' to trochę pisałem w nerwach, z powodu tej książki wymienionej po raz kolejny i braku zaznaczenia, że to nie jest zabawa. Sam cenię lub ceniłem bardziej filizoficzne fazy, jednak z biegiem czasu przestałem dorabiać do tego filozofię, bomba to bomba, ale tu chodzi mi bardziej o to, że istnieje bardzo cienka granica, między jedzeniem specyfików dla fazy, a jedzeniem specyfików bo wtedy jest lepiej niż na co dzień. Nadal uparcie twierdzę, że zanim ktoś się weźmie za grzyby czy LSD, powinien chociaż pobawić się trawą, inaczej w trakcie 'wstanie z tronu' i konsekwencje mogą być opłakane, da się ponieść fazie, a to z kolei niesie ze sobą zgubne skutki, trzeba wiedzieć co z czym się je, jak się zachować i zadbać o dobre towarzystwo, a nie konsumować coś w towarzystwie ludzi, którzy zaczną robić sobie z delikwenta jaja. Zawieszenie jak najbardziej istnieje, i nie chodzi o to, że ktoś się czymś uraczy i złapie go paraliż połowy ciała, ale ktoś zobaczy zbyt wiele, coś go przygniecie kilka razy mocniej niż na trzeźwo i siłą rzeczy ucieknie w sój własny świat, jak ktoś kto przeżył KL Auschwitz czy wojnę w Wietnamie i nie wytrzymał. Encyklopedycznie teraz lecąc - bad trip, jeśli piłeś kiedyś bieluń, to powinieneś wiedzieć co to ten prawdziwy bad trip, od którego nie ma ucieczki, a demony są tak realistyczne, jak sobotni kac po przepitym piątku. Jednak po czasie stwierdzam, że mnie to oczyściło. Tu ukłon, w stronę deliriantów, które wymieniłeś. Może bym się przychylił do tego, że każdy powinien zjeść kwasa, żeby dowiedzieć się czegoś o sobie, jako terapię próbowali to chyba wykorzystać w latach 60., ale powiedzmy sobie szczerze, prowadzimy gówniane życie, gównianych ludzi, którzy nie są przygotowani na takie mistyczne przeżycia i może nam to zrobić więcej złego niż dobrego. Wszystko jest zbyt szybkie, interesowne i oderwane od natury, żeby rytm naszego życia wyznaczały polowania, medytacje i płodzenie dzieci, dlatego jestem tolerancyjny wobec narkotyków, jednocześnie twierdząć, że to okropne bagno. Co tam jeszcze - potrafię odróżnić złudzenia od halucynacji i 'chłop przychodzi', gdy idziesz samotnie przez las, a tam ktoś stoi pod drzewem, a za chwilę znika i do tego
-
więc je wyprostuj, nie zapomnij o przypisach Jadłeś coś kiedyś, czy znasz to z książek?
-
Musielibyście stopniowo zaczynać od marihuany poprzez fetę i może dropsy, a dopiero potem grzybki, bo grzybki na dzień dobry kończą się potem historiami o kładzeniu w grobie i innych bad tripach, o zawieszeniu itd. Powiem tak - na początku sezonu zjeść ok 70 to fajna bomba, lepsza od jarania, zjeść 150 to jest moc, a przy 200 może przyjść do Was jakiś chłop. Generalnie mocno dociera się po tym do sedna materii i choćby ktoś przeczytał o tym 1000 książek, bez zjedzenia choćby raz, nie może o tej fazie powiedzieć nic. I jak z każdą fazą, jak ktoś ma problemy, które go przytłaczają, niech je najpierw rozwiąże, a potem zabiera się za jedzenie syfu, bo syf zgniecie Was Waszymi problemami w skali, w której ciężko to sobie wyobrazić.
-
stokrotka345, pokaż go to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię.
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Hans odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Macie rację, wiem jak to jest nie móc wstać z łóżka rano, ale optyka się mocno zmienia, gdy się już wstaje. Trzeba się zastanowić, że zrozumieć problemy, których czasowo się pozbyło. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
Hans odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Ale z carlosem to mnie trochę dziwi, chłop postawny, twarz lepsza od mojej wielokrotnie, pomijając problemy natury psychicznej, to nie wierzę, że żadna się koło Ciebie nie kręciła kiedyś. -
racketeer - a person who commits crimes such as extortion, loansharking, bribery, and obstruction of justice in furtherance of illegal business activities