-
Postów
1 550 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Verinia
-
właśnie odczułam przerażenie, bo nie mam pregabaliny, lecz będzie dziś, więc zarzucę diadem idąc do apteki tanecznym krokiem puszczając oczka do starszych dziadziów, machając do babć wgl, tutaj obok mnie zwykle koło 7 rano jest taki dziadziuś, który tańczy z pieskiem. Widziałam to kilka razy, więc jak zabraknie mi pregi, to zaspytam go, co tam jeszcze ma. Potem pójdziemy razem pirutem wokół jesiennych liści i znudzonych twarzy.
-
o tym właśnie pomyślałam wchodząc w ten wątek teraz
-
cóż, nie wiem, czy pozytywne, bo jak już pojawia się mocna dysocjacja, która trwa latami, to już nie ma możliwości powrotu do normalnej percepcji, ale żyjesz, tak jak możesz mimo tych wszystkich trudności. cierpienie myślę, że niejako ciągle jest mimo, że potrafi być dobrze i mogę mieć dobry nastrój, jednak cóż. może to piszę chaotycznie, bo nie jest to dla mnie oczywiste, bo dochodzi tutaj aspekt depersonalizacji, której nie rozkminiam, bo się przyzwyczaiłam, ale pozbawia mnie to poczucia tożsamości i chciałabym na jeden dzień poczuć realność, ale to już niemożliwe. najgorzej czuję się wieczorem, kiedy ten dzień się kończy i jest jakiś bardziej przytłaczający dla mojej psychiki
-
pustka może w pewnych zaburzeniach pełnić funkcję obronną przed instensywnym cierpieniem psychicznym i często współwystępuje z dysocjacją (odrealnieniem, oddzieleniem od ciała) - to jest u mnie więc u Ciebie poczucie pustki może być innym uczuciem, niż tym jakie występuje u mnie.
-
i cóż dysocjacja, i nie wiem co z tym robić, bo jak powiem lekarce to mi wciśnie jakieś gówno
-
DID/OSDD - czyli zaburzenia dysocjacyjne
Verinia odpowiedział(a) na nieprzenikniona temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
-
jestem typem samotnika, choć potrafię być gadułą i jestem gadułą, ale samotność jest czymś, co zawsze mi towarzyszy i nie musi się to wiązać, że zawsze spędzam czas sama, tylko też tym poczuciem bycia spoza stada, czarna owca - tak mnie zresztą nazywali. mogę rozśmieszyć ludzi, mogę być kameleonem, mogę raz tak, raz tak. pustka nadal jest, a ja nie wiem, czy to coś dobrego, czy nie
-
u mnie to taka dominująca pustka bez cierpienia, ale pustka, która jest no i depersonalizacja/deralizacja jest innym stanem świadomości dla mnie czy czuję się gorsza, bo jestem odmieńcem? nie, ale nie rozwiązuje to innych spraw
-
i... czy można coś zmienić, czy nie.
-
i jeśli ktoś myśli, że nie widać po nim, że coś jest z nim nie tak, a bierze powiedzmy jakiś durny neuroleptyk w dużej dawce - to zrób sobie zdjęcie i porównaj, gdy będziesz brać normalne leki, bo dla mnie neuroleptyki zmieniają nawet ruchy, spojrzenie, całą twarz, mowę, mimikę - już nawet nie mówiąc jak "Warzywny" jest ten człowiek i to widać po prostu. ale nie chcę też demonizować, bo nie o to chodzi są skuteczne w szybkim zniwelowaniu manii i niestety konieczne przy schizofrenii jestem za tym, by osoby chore się leczyły, ale też warto czasem zastanowić się jak się teraz w zasadzie czujemy.
-
biorę kwetiapinę, ale w dawce stabilizatora 300XR, a więc nie ma tutaj typowo działania neuroleptycznego, zresztą kweta dobrze robi z nastrojem, ale powyżej pewnej dawki jest okropna u mnie. Neuroleptyki to coś, co mnie przeraża, bo znam wiele z nich niestety przetestowanych na sobie. Biorę lit. Dzisiaj czytałam sporo o działaniu litu na mózg, spoza jego korzyści na nastrój itp. ciekawe naprawdę, oprócz tego lamotryginka neuroleptyki - różne -zmieniały mnie. to było okropne uczucie i wiem, nawet pod zdjęciach, jak "choro" wyglądałam. Straszne są te zdjęcia.
-
a ja od dziecka byłam wulkanem energii takim mega pożarem nawet
-
co sprawia, że czujesz się odmieńcem?
-
ja tak to nazywałam, gdy rozmawiałam z pewną osobą
-
są polskie napisy
-
ustawiłam sobie to, jako dzwonek w telefonie jak będę u lekarzy, czy w sklepie, i ktoś zadzwoni, to będzie głośno słychać to...
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Verinia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
no i supi pamiętaj, że masz też więcej pieniędzy -
bo może myślicie, że nie istnieją młode dziewczyny lubiące starszych panów.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Verinia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
może chciała jeszcze wyciągnąc od CIebie troszku piniendzy? mi terapeutka, po mojej rezygnacji z jej usług, napisała sms "proszę przyjść, aby przegadać wątki rozstaniowe" a potem jak sobie pomyślałam, że chcę wrócić do niej, to odpisała mi dopiero po kilku miesiącach od mojego zapytania, że mogę przyjść ponownie. -
to orzeszki może w skorupce o własnie
-
podejrzewam, że gorsze niż kac taki gość właśnie porównywał to do kaca, ale 100x mocniejszego, czy jakoś tak
-
Co dobrego usłyszałeś/łaś na swój temat?
Verinia odpowiedział(a) na Verinia temat w Kroki do wolności
w sumie tak. jedynie lepsze w psychiatryku jest to, że "odsiadka" trwa krócej -
no dobra, ale ja mówię o takich typowo jak amfa,mefedron w zasadzie jestem miłośnikiem zamulaczy, więc mnie do takich nie ciągnie, bo wiem jak to jest być pobudzonym i nie jest to coś za czym jakoś specjalnie tęsknie
-
gdy boli życie, to sięgamy po używki wiem coś o tym, jednak ja zawsze bałam się dragów
-
czuję takie rozleniwienie, leżę w łóżku, wzięłam kąpiel i nie będę robić nic muszę odreagować, odpocząć, zregenerować nerwy