Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niewkopomonowana

Użytkownik
  • Postów

    623
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Niewkopomonowana

  1. Ja już nawet nie marzę o wyjściu z derealizacji. Nie puszcza mnie nigdy. Żyje w wyimaginowanym świecie, ale radzę sobie, choć często dokucza mi po prostu przebodzcowanie i to cholerne oderwanie od siebie. Nie czuję siebie. Nie poznaję siebie. Tak jakbym była duchem, wiesz?
  2. Znalazłam jakiś czas temu w szafie koszulkę 67 i nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero jak mama mi powiedziała, że to jakaś moda to zrozumiałam Nie. Nadal nie rozumiem. A koszulkę w szmateksie kupiłam.
  3. Bodźce mnie przytłaczają, nawet światło w cieniu, więc założyłam okulary.
  4. No i mnie też. Nie dla każdego jestem wredna. Ludzie po prostu nie słuchają co się do nich mowi - tak mam w pracy, więc trochę mniej gadam niż wcześniej, żeby energii nie tracić bezsensownie.
  5. Próbuję żyć bez benzo, i ludzie wkur$## mnie jeszcze bardziej + natlok myśli.
  6. 9 lat, a słowa jak najbardziej aktualne
  7. Wyjaśniłam ją jeszcze przy kasie gdybym tego nie zrobila, to bym nie zasnęła
  8. Wszystkim smakuje zrobiony przez mnie obiad bitki, ziemniaki z cebulą i kapustą na gęsto.
  9. Carpe diem, bo rozne dni bywają, ale dzisiaj tak - Carpe diem.
  10. Glupi, ukraiński babsztyl uważa, że może bez zapytania i przeproszenia ludzi stojących w kolejce do kasy w Biedronce, łazić po nich i przepychać się, bo ma tylko wodę. Okay, masz tylko wodę, ale nie masz kultury, bo wypychasz mnie na kasę chodząc po moich butach. Kiedy wryła się przede mnie w kolejkę bez żadnego "przepraszam, czy mogę wejsc przed panią, bo mam tylko wodę?" To chyba w ich kraju w nigdy nie obowiązywało, bo była jeszcze zdziwiona, że jest kaucja i musi zaplacic. Ojej. No tak, musisz płacić. Na początku ciśnienie mi wzroslo, ale nie chcialam już komentować. Jednak, gdy byłam bliżej tej Pani, to wyszło że mnie całe ciśnienie i powiedziałam, że brak jej kultury i jest wieśniakiem i to co robi to zwykle buractwo. A ona jęknęla chyba do nikogo " Dziękuję" i polazła. No kuźwa, to jest stan umysłu. Już nie pierwszy raz widzę takie Ukrainki.
  11. Suszę włosy, ubieram się i lecę do biedry po kilka rzeczy. Moze kupię banany, bo chcę zrobić Brownie z fasoli, a to jeden ze składników. Oczywiście kupię arbuza i może sos do mięsa, ale jeszcze nie wiem jak go przyrządzę. A tak to chyba wszystko jest. No i tytoń w pobliskim sklepie.
  12. Wiesz... To dla mnie trudne pytanie. Jeśli chodzi o moją najbliższą rodzinę, to bardzo się przejmuję. Np. gdy mój tato wchodzi po drabinie i ścina drzewa lub na dach garażu, by usunąć nadmiar śniegu, to bardzo się boję, nie mogę na to patrzeć, więc idę do domu i czekam aż wróci bezpieczny. Mój młodszy brat mieszka w innym mieście, dość daleko, jest tam sam i praktycznie codziennie o tym myślę, życząc mu jak najlepiej. To takie martwienie się. Myślę, że bardzo kocham swoją rodzinę i staram się też żebyśmy żyli w zgodzie i wszystko dobrze funkcjonowało. Jestem z nimi zżyta, więc mogę powiedzieć, że uczucia są. Jeśli chodzi o obcych, to bywa różnie. Nie mogę powiedzieć, że komuś współczuję, bo chyba tego nie czuję, więc nie udaje Wielkiej empatki, bo nią nie jestem. Obcy ludzie wydają się po prostu obcy i nie wydaje mi się, żebym i ja ich obchodziła, choć mogą swoje mówić. Nie wierzę im. Uczucia mam do nich, ale zwykle negatywne, choć są ludzie, którzy wydają się w porządku, więc wysyłam im życzliwe wibracje. Niestety uczucia i emocje w stosunku obcych ludzi wydają mi się zbędne. Wolałabym, aby byli mi totalnie obojętni, ale nie, potrafią mi mocno działać na nerwy. Emocje ... Jestem emocjonalna. Jestem trochę antyspołeczna (aspołeczność to co innego), co sprawia, że ludzie są wobec mnie godni pogardy i jak słyszę, że coś się stało, to nie czuję nic, ale potrafię udawać zszokowanie i smutek, gdy sytuacja tego wymaga.
  13. Możesz spróbować. Na mnie działa usypiająco w tej dawce.
  14. Ja sobie przed chwilę wyobrażałam, że strzelam do ludzi. Nie. To tylko taka gra.
  15. A w domu byłam krytykowana za to, że nie mam koleżanek. To był podły czas. Pewnie dlatego jestem jaka jestem.
  16. Nie, haloperidol nie aktywizuje w żadnej dawce, ani w 1mg ani w 15mg. To, co uznaje się za "aktywizację" może być mylone z pobudzeniem/akatyzją. Haloperidol to przeciwpsychotyczny lek klasyczny, który ma za zadanie łagodzić urojenia/głosy/omamy. 1mg to bardzo mało i jest to dawka wprowadzająca zapewne na większe dawki. Nie wiem na co bierzesz te leki, bo Cię nie śledzę i/lub nie pamiętam, co pisałeś, ale na pewno halo nie ma właściwości, które dodadzą energii. Moja psychiatra mówiła nawet, że haloperidol często powoduje depresję.
  17. kupię dziś red bulla i wypiję z lodem. Mam też ochotę na kaktusa
  18. kilka dni przed rozpoczęciem roku,wręcz się telepałam ze strachu. Nikt w domu nie wiedział, jak bardzo jestem gnębiona w szkole. Nie wyróżniałam się niczym. A jednak. Stałam się przegrywem, kozłem ofiarnym. Jako dziecko tego nie rozumiałam i nie umiałam się bronić, więc każdy dzień był dla mnie dniem byle przetrwać i nie rzucać się w oczy.
×