-
Postów
422 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Nie lubię świtu
-
A to przepraszam, cynową misę
-
Idziesz do taniej knajpy to zamawiasz "krowi wymoczek", a w takiej fency to "siusiak bawoli, cierpliwie skąpany"
-
Czeba wam jakieś kubki z nadrukami zrobić, żeby ta cenna wiedza nie zagineła czy coś xd
-
Awersja do psychoterapii. Jak się przełamać?
Nie lubię świtu odpowiedział(a) na czarna rzodkiew temat w Psychoterapia
Jak złe? Większość z nas miała błędne oczekiwania, byli pewnie i tacy którzy w ogóle nie mieli oczekiwań ja się tam jej nie dziwię, dopytuje, rozmawia, kombinuje - po mojemu jest ołrajt. U mnie był przełom już na pierwszym spotkaniu, oto nogi moje zaprowadziły mnie gdzieś w jakimś celu i dla mnie to było dużo Co do reszty komentarza, bez zarzutu. Czepiam się z nudów -
Nie złość się, jesteś wporzo, czasem xd
-
Chciałem lepiej zrozumieć, ale okej, nie drążę.
-
Bardziej mieli jedną-dwie rzeczy, czy skacze po wszystkim naraz?
-
Mam podobnie z tą różnicą, że rano najchętniej spałbym dalej i w ogóle się nie budził. U mnie wieczorem najlepiej działa ruch - spacer, a jak jest źle to taki bardziej męczący. Pomagają też podcasty / audiobooki, byle nie po angielsku, bo wtedy muszę się bardziej skupiać zamiast zasypiać. Z ciekawości: u Ciebie to jest bardziej gonitwa myśli, napięcie, czy po prostu niemożność „wyłączenia” głowy?
-
Deszcz i długi w nim spacer, schnę
-
Widzisz jak rzucisz pełnym zdaniem to nie trzeba zgadywać co Ci tam się urodziło. Doradzam A i po mojemu to nie jest nastawianie się na "wieczną walkę" jedynie ulżenie sobie na tyle aby podjąć proces leczenia. Jeśli leki całkowicie mnie wypłaszczają albo robią dobrze to mam wrażenie ogłupienia a chcę zmiany, nie sztucznej ulgi.
-
Oczekiwać momentu w którym skapniesz się, że jest inaczej, to nie zawsze oznacza łatwiej. Na temat pregi nie wiem wiele,nie brałem jej na lęk i napięcie, biorę na hmm depresję i działa jak złoto. A na nerwy cóż, nic nie działało szybko i zdecydowanie, pamiętam raczej mozolny proces. Nie spiesz się z oceną, rozmawiaj o wrażeniach z psychiatrą i jakoś to będzie.
-
Awersja do psychoterapii. Jak się przełamać?
Nie lubię świtu odpowiedział(a) na czarna rzodkiew temat w Psychoterapia
Jest Ci ciężko, sama wspomniałaś, że zwykle dusisz problemy w sobie - teraz zapewne zmęczona tym stanem, szukasz przełamania, nie wiem czy się ze mną zgodzą inni "doświadczeni" ale brak komfortu i pełnej wewnętrznej zgody to dobry kierunek. Terapeuta - ta Pani musi Cię poznać, potrzebuje czasu żeby się dostroić, przecież nie wie, że jesteś inteligentna, że próbowałaś sama i coś wiesz, dziś choć słabo to brzmi jesteś tam randomem, z którym trzeba delikatnie popatrzeć co jest grane. Dobrze, że jest sympatyczna, więcej bym się na początku nie spodziewał. Samoświadomość - ciężko przyznać ale akurat w terapii pomaga tak samo często jak przeszkadza, to bardzo proste, zobacz jak jesteśmy w niej osadzeni na co dzień w codzienności która nas ostatecznie boli i sprawia, że chorujemy. Emocje - łap każdy moment, płacz, może się śmiej, pozwól sobie na zadumę - nie ma nic cenniejszego za pieniądze a ewentualny plan zostaw terapeucie, może nigdy go nie poznasz i to jest zupełnie ok. Dostępność leczenia - na pierwszą terapię jeździłem ponad 100 km w jedną stronę, po 2 latach kończyłem ją zdalnie. To już do szerszego grona: możecie szukać dalej niż w swojej małej bańce. Dziś zaczynam drugą, mam za sobą dwa spotkania z dawną terapeutką i sobie dyskutujemy czy to ma sens, jak to oboje widzimy i co ewentualnie możemy. Na dobrą sprawę to jeszcze nie jest terapia, płacę, skupiam się, ona słucha i ogarnia - bo też chcę przełamać schemat który dla mnie nie działał (a wszystko przez telefon ponieważ dzieli nas 300km, uważam, że to co o mnie wie z poprzednich lat jest na tyle wartościowe, iż warto). Kończąc cieszę się na Twoją próbę: wyszłaś z łóżka, podjęłaś działanie, chcesz czy nie to już jesteś w procesie innym niż zwyczajne nieradzenie sobie ze sobą, aktywnie szukasz kierunku i pomocy, brawo. -
Hej kojarzę, kolega czeka aż połatają Crimson Desert a docelowo na przystępną cenę holodecku, wersja z małą lodówką na bronka i nastąpi pełne w wcyfralwezięcie
-
Jakie to uczucie mieć przyrodnie rodzeństwo?- off-top
Nie lubię świtu odpowiedział(a) na libed temat w Kosz
Przekraczający granice dobrego smaku -
Biorąc pod uwagę Twój wiek który zdradziłeś dziś w innym wątku to widziałeś świt całej obecnej ery pozdrawiam Ciebie... Pana
-
Myślałem o tym samym, kolejny pogodny dzień na Arrakis :f
-
A z okazji nieobecności Dalili, forum nie ma nowego wątku od zbyt dawna "do czego wam śpieszno, jest coś czego nie możecie się doczekać?" - wiem, intymne pytanie, można pomyśleć sobie samemu, też ok.