-
Postów
772 -
Dołączył
Treść opublikowana przez eRCe
-
No, pomysł mi podsunął Grouchy. Fajna ta wersja z linku bo z polskim dubbingiem z Canal+
- 16 odpowiedzi
-
- film
- (i 10 więcej)
-
Polecam... Zdecydowanie jedna z dojrzalszych i ambitniejszych produkcji ze wszystkich "bajek" o Batmanie.
- 16 odpowiedzi
-
- film
- (i 10 więcej)
-
Tutaj bardzo mocny spoiler - wszystko na tacy, ale mocno polecam obejrzeć, zamiast to czytać, bo naprawdę warto
- 16 odpowiedzi
-
- film
- (i 10 więcej)
-
Tak, to nie Selina Kyle - kobieta kot. Bohaterką jest Andrea Beaumont, a sama fabuła toczy się w formie czasu teraźniejszego, z dużą dawką retrospekcji. Dowiadujemy się o młodości Wayne'a (Batmana), pierwszej wielkiej miłości i co doprowadziło do tego, że zmienił się finalnie w potwora (Batmana) którego celem jest walka z innymi potworami - światkiem kryminalnym Gotham. Film pokazuje też podobną drogę wspomnianej Andrei, która po latach i dramatycznym rozstaniu wraca do miasta. Raz jeszcze, wyjątkowo ciekawa animacja, duża dawka psychologii, nieprzepracowanych traum i tragedii postaci.
- 16 odpowiedzi
-
- film
- (i 10 więcej)
-
Wielki szacun dla serbskiego szkoleniowca - dziś Serbowie razem z nami świętują - bo to też jego wielki wkład.
-
Też wam tak złotem pachnie?
-
Romantyk to tak średnio - miewam swoje momenty, ale refleksyjny z natury jestem
- 16 odpowiedzi
-
- film
- (i 10 więcej)
-
Wszystko w rękach Polaków.. Jeden set i jest złoto. Tu nie ma co się spinać, tylko wygrać kolejny i tyle. W najgorszym razie tie-break... Spieprzyć obie szanse, to już będzie zasłużone srebro niestety. Trzymam kciuki.
-
Ale tu jest moderacja fenomenalna... Szanuję mocno... Już obłego nie ma xD Też bym tak kafeterię moderował twardą ręką.
-
Chyba Francuzi będą mieć seta, a można by było to sprawnie skończyć... No nic, trzeba walczyć...
-
No, ja jestem nerwowym człowiekiem gdy nasi grają... Dlatego przeskakuję sporadycznie na mecz Hiszpania - Anglia, by mi ciśnienie zeszło i wracam do siatkówki. xD
-
Chciałbym podzielić się z Wami historią, która absolutnie nie wpisuje się w utarty schemat „kolejnej bajki o superbohaterach”. Jeśli kojarzycie Batmana głównie z efektownymi bijatykami, pościgami i peleryną — ten film całkowicie zmieni Wasze spojrzenie. Batman: Mask of the Phantasm (1993) to przede wszystkim przejmujący, dojrzały dramat psychologiczny o niespełnionym uczuciu, stracie i niemocy odbudowania swojego życia po traumie. Jest to film uznawany za niezwykle dojrzałą opowieść, jedną z najambitniejszych fabularnie w historii zachodniej animacji. W centrum całej fabuły wcale nie leży ratowanie świata, ale dwoje ludzi — Bruce Wayne i Andrea Beaumont. Oboje doświadczyli w życiu potwornej tragedii (utraty bliskich) i oboje znaleźli się w punkcie, z którego nie ma już łatwego powrotu. Kiedy po latach odnajdują się na nowo, przez moment wydaje się, że miłość i bliskość mogą ich uratować. Dają sobie szansę na zwykłe, szczęśliwe życie... jednak los uderza w nich po raz kolejny, a cały ich świat sypie się jak domek z kart. Jest w tym filmie jedna scena, która do dziś wywołuje u mnie ogromne ciarki. Młody Bruce stoi w ulewnym deszczu, opierając się o pomnik na grobie tragicznie odebranych mu rodziców. Ze łzami w oczach błaga ich o wybaczenie za to, że się zakochuje i chce być szczęśliwy, po czym wypowiada ciche, łamiące serce słowa: „Nigdy nie liczyłem na to, że będę szczęśliwy...” To moment, w którym uświadamiamy sobie, że rola mściciela nie była dla niego bohaterskim wyborem, lecz pokutą i emocjonalnym więzieniem, które sam sobie wybudował wskutek nie przerobionej z dzieciństwa traumy, która pożera go także już jako wchodzącego w dorosłość młodzieńca. To opowieść o tym, jak cienka jest granica między próbą przekucia bólu w coś dobrego a czystą, niszczącą zemstą, w którą ucieka Andrea. Oboje byli tak blisko odnalezienia spokoju, ale cień przeszłości okazał się zbyt silny. Jeśli szukacie filmu z piękną, gotycką atmosferą noir, niezwykłą muzyką i historią, która porusza najczulsze struny — bardzo gorąco Was zachęcam. To bez wątpienia jeden z najbardziej dojrzałych i poruszających dramatów ludzkich w historii animacji. Oglądał ktoś z Was? Jakie macie wrażenia?
- 16 odpowiedzi
-
- film
- (i 10 więcej)
-
Arrows to Byczy Darek
-
Ale nie ma kultury zbierackiej i generalnie się kupuje hodowlane. U nas jest taki wysyp w tym roku, że mógłbym ci całą dużą skrytkę inPostu zapchać po brzegi
-
Ja mam trochę angielskie podejście do grzybów, w sensie nie lubię ich... Ojciec uwielbia, to mu zawiozłem. Będzie suszył i część na pewno ciotki dostaną.
-
-
Przewalone mieć mały biznes w USA. Zawsze musisz mieć gun'a lub... miecz xD za ladą... Bo tam to nie jest kwestia czy tylko kiedy ktoś spróbuje cię obrabować lub nawet zabić.
-
Dokładnie, czasem z nudów się tak dzieje u niektórych kobiet i skłonnych do plotek mężczyzn. Dlatego jak ja się nudzę to idę na rower, na szlaki górskie lub jogging.
-
Pochlebia mi to... Widocznie jestem celebrytą już. Miłego malowania obrazu. Tylko oby nie kubizmy, bo nie jestem fanem
-
Pulsar w jednym miał rację odpisując komuś na priv. Co prawda zachował się mało profesjonalnie jako moderator, a sama jego praca także wiele do życzenia pozostawia, natomiast miał rację pisząc że te kłótnie, wojny na forum są odrażające. Dokładnie tak jest. Obrzydliwe kłótnie tak naprawdę o nic...
-
Ja nie widzę słabszych w tych wojnach. Widzę ludzi generalnie bardzo niezadowolonych, często głęboko niestety nieszczęśliwych wchodzących w spory o pietruszkę (tak naprawdę) z innymi nieszczęśliwymi ludźmi. Nawet te grupy się wspierające bywają nad wyraz płynne. Raz ktoś jest w paczce jednych, raz w paczce drugich. A moja logika jest taka: Po co? Na co mi się wyżywać, kłócić? Wolę sobie spokojnie pisać o rzeczach nieistotnych.
-
Generalnie jest mały "rożen" na moją skromną osobę uszykowany na macierzystym forum. Najpierw Byczy mocno już pijany pół nocy wypisywał na mnie spam, że jestem rzecznik bo eRCe = RzeCznik, oraz, że jestem największym wariatem na forum, notabene większym niż on... No ale to Byczy, więc... Potem oczywiście próbował mnie przekonywać bym wstawił się tu na forum do admina za niego... Także... Później Pokraka miała jakieś spory bodaj z Qwerty, coś ją tam lekturować próbowała, ale nie mam pojęcia o co chodziło... A ja sobie coś z nią (Qwerty) zacząłem sympatycznie pisać o pierdołach, bieganiu i fitness, no i się wspomniana Pokraka odpaliła na mnie, że jestem niespójny, że to i tamto, że zły ze mnie chrześcijanin... Szczęśliwie nauczyłem się dystansu do społeczności internetowych i co by nie pisano na mój temat, to: a) nie dam się w żadne wojny, spory, a tym bardziej w eskalację, jak wyzwiska, awantury z kafeterii wciągnąć b) niech każdy uważa na mój temat co sobie chce... ma prawo.
-
Jest trzecia nad ranem, znów dopadła mnie bezsenność, a jutro do roboty... Dobrze przynajmniej, że między 22 a 2 spałem, huh... Idę próbować coś jeszcze pospać.
-
No, zapomniał się przelogować i zablokował temat z flagowego konta - to jest fakt. Z faktami się nie dyskutuje. ... Oczywiście administracja forum Kafeteria nadal, mimo licznych pism i zgłoszeń, nie załatała buga w kodzie forum, który umożliwia blokowanie forum (wywoływanie błędu komunikacji na linii użytkownik - serwer na zawołanie). Oczywiście administracja forum Kafeteria nadal nie widzi potrzeby powrotu do funkcji moderatora społecznego, mimo, że coraz więcej osób nadużywa tego buga i blokuje nagminnie tematy.