-
Postów
404 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez eRCe
-
W ogóle miałem taką sytuację dziś, że normalnie powiecie, że zmyślam, ale i tak napiszę: Rano byłem święcić palmę, a że w palmową zawsze kościół zapełniony po brzegi, to 30 min wcześniej jestem, by mieć miejsce siedzące - parkuję obok plebanii i słyszę szczekanie i wołanie jakiejś pani starszej, wyglądam z okna i jakiś pies - owczarek niemiecki długowłosy biega luzem i podbiegł do babiny starszej i zaczyna docierać, no to ja wiele nie myśląc zerwałem się na nogi z auta i lecę w jej stronę, zacząłem go przeganiać i klaskać w dłonie by jego uwagę zwrócić i poleciał... Także była akcja jak w Rambo 17 Ostatnie Starcie
-
Byczy ma obleśną naturę i Krejzi ewidentnie jej nie trawi.
-
Arzew, Algeria... A mało Kafeterian bo wszyscy pomagają mi odbić Afrykę z rąk pustynnego lisa
-
Kochani, jestem z ziomkami w Afryce przed jakimś dziwnym niemieckim fortem... Chyba robimy im wjazd na kwadrat
-
To jest taki ptasi odpowiednik szopa pracza - ten gatunek jest przeciwieństwem misia pandy - przetrwa i poradzi sobie w przyrodzie w zdecydowanej większości warunków mając wysokie zdolności adaptacyjne
-
Taki użytkownik Kafeterii - mężczyzna już nieco starszy, rozwodnik, który gustował w młodszych dziewczynach i nieszczególnie był lubiany przez żeńskie grono forumowe. Jak powszechnie wiadomo są to ptaki drapieżne
-
Volenti non fit inuria Haha, skłamałbym gdybym powiedział, że nie przeszło mi to przez myśl
-
Widziałem dziś ciekawą parkę w markecie. Szli za rączkę na parkingu: typ siwy jak gołąbek, acz modnie obcięty z bródką i w dobrej kondycji, około 50 i typowa Julka max 22 lata. Można? Można!
-
Nom, Sabaton bardzo lubię i cenię.
-
To Craiga... coś chuda, za mało pakuje
-
Stawiam jednak, że chyba Byczewski przed Fifim stąd wyleci... PS. Jestem w dzikiej Afryce - wciąż nieodkrytej
-
Nie mam pojęcia, na pewno nie zamierzam się wpisywać w jego narrację, bo na mój temat też pierdy zmyślał.
-
Wciąż nie mogę wyjść z podziwu jak dobrze wyglądała animacja w latach 40-tych, gdzie każda klatka była wykonywana ręcznie. To jak się zachował - dziś już pod public domain Superman - jest testamentem tego kunsztu. Dzisiaj multum animacji 2D generowanych przy mocnej współpracy z oprogramowaniem komputerowym, nie dorasta do pięt tym klasykom pod względem jakości. W latach 40 studio Fleischerów używało techniki rotoskopii -filmowali żywych aktorów, a potem klatka po klatce odrysowywali ich ruchy na papierze - co sprawiało, że ruchy postaci są tak naturalne i płynne. Jeden odcinek był tworzony miesiącami i pracowało nad nim tysiące artystów. Po dziś dzień ten serial uznawany jest za świętego grala animacji.
-
Przypomniał mi się taki "kripi" fakt o ME. "Śpiąca piękność" to nick nadany jeden z kobiet Francys Arsentiev. która się wspinała we wspomnianym miejscu, ale trudne warunki sprawiły, że utknęła i zamarzła na śmierć. Mróz i warunki pogodowe zakonserwowały jej ciało, do tego stopnia, że kolejni alpiniści mijali jej zwłoki przez lata i taki też jej nick nadali ze względu na to jak zaskakująco dobrze jej ciało zostało zakonserwowane - jakby spała. Dopiero po dekadzie w 2007 roku ciało zostało zabrane i pochowane.
-
W sumie to FIlip strategicznie to słusznie rozgrywa, bo tu jest więcej dziewczyn niż na Kafe jakby nie patrzyć.
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
eRCe odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Połowa Krzemowej Doliny - lekko licząc to milionerzy ze spektrum autyzmu... Jeden z nich - były pracownik MS ma fajny tech kanał na YT i też opowiadał o swoim życiu w tym spektrum -
Ja też... Tzn. nie brałem, ale jedną koleżankę ze starego forum benzo mocno uzależniło i namieszało w życiu... Także potencjalnie ryzykowny temat.
-
Haha, jako fan pythonowskiej komedii absurdu doceniam poczucie humoru autora
-
A co byś powiedział na pracę latarnika w USA? Musisz spędzić w latarnii cały miesiąc, non stop, system przemienny - miesiąc non stop robota, miesiąc dom. zarobek to 11K USD za ten miesiąc. Bardzo silny wiatr i fale morskie, więc o stabilnym internecie można zapomnieć. Twoja praca zaczyna się w nocy - musisz pilnować by światło w latarni nie zgasło, a w dzień możesz robić na wyspie co chcesz - nie żeby były tam jakiekolwiek rozrywki. Prowiant ci dowozi statek z wybrzeża. Oczywiście w nocy nie wolno ci opuszczać stanowiska pracy i spać siłą rzeczy.
-
Mnie parę lat temu zamurowało jak odkryłem "Mukbang" - czyli zjawisko internetowe polegające na oglądaniu innych jak jedzą, a wręcz obżerają się co bardziej hardkorowi... Kompletnie mnie to przerosło, na zasadzie, po co? Jaki to ma sens? Aż psycholodzy zaczęli analizować ten fenomen twierdząc, że u ludzi jako istot społecznych wspólne spożywanie posiłków jest elementem socjalizacji, budowania więzi społecznych itp i nagle wszystko kliknęło - Azja, skąd wywodzi się ten fenomen to światowe stolice introwertyków, (Seul, Tokio) ludzi uciekających do miast za pracą, bardzo samotnych, często singli do późnych lat 30, pracujących od rana do wieczora - to po prostu ich sposób socjalizowania się, a raczej jego atrapa, próba zastąpienia tej potrzeby.
-
Właśnie tam dużo Polaków w komentarzach przytaczało ten film Czechom haha Czeski humor (komedia) w praktyce
-
Kiedyś taki chłopak z Czech wrzucił elaborat o konflikcie na YT z progresywną mapą. Konflikt dotyczył wojny o działkę między jego dziadkami na wsi, a sąsiadami... Kawałek spornej ziemi... No i ten filmik stał się z automatu hitem. Mapa pokazywała kto danego dnia jaką część ziemi zajął, gdzie przesunął się płot itp... Aż do wkroczenia czeskiej policji. W tle oczywiście muzyka wojenna jak z War Thunder czy coś haha.
-
No, to się szybko tutaj rozstrzygnie Ktoś musi, jak Gal Anonim, sporządzać kroniki dokonań defensywnych dzielnych adminów Kafeterii Filipek, wracasz na obczyznę kiedyś, czy już pozostajesz w Polsce na garnuszku Babć?
-
1. Wydarzenie: Bitwa o Kafeterię. 2. Data: 20-22.03.2026 r. 3. Strony konfliktu: a). Poczet administratorów forum Kafeteria b). Spambot Temu 4. Rezultat starcia: Całkowita przegrana administracji forum Kafeteria 5. Przebieg bitwy: Spambot atakuje forum od wielu tygodni -> administracja forum wykonuje bardzo spóźnioną akcję odłączenia JS by wyłączyć złośliwemu oprogramowaniu możliwość rejestracji kont -> w tym samym czasie, gdy forum nie funkcjonuje loguje się cały forumowy poczet administratorów Funcjonalność JavaScript po około 1,5 dnia zostaje przywrócona -> Spambot wrzuca na serwis tematy dokładnie jak wrzucał, nic nie zostało rozwiązane. 6. Wnioski końcowe: - Brak realnego pomysłu na poradzenie sobie z atakiem. - Prowizoryczność w podejmowaniu decyzji - Zupełna niemoc sytuacyjna i brak merytorycznego przygotowania sekcji administratorów.
-
O kurdę... No jakbym czytał siebie samego na Kafeterii w interakcji z Filipkiem... Co do kropki