Boty sa niestety w obu opcjach, czasem potrafia doprowadzic do szalu, bo trudno sie dostac do "czlowieka". A i ten czlowiek czasem nie wie o co chodzi, nie wiem jak w Polsce, ale w UK wszystko outsourcinguja przewaznie do Indii, ale bez odpowiedniego treningu i przywilejow wiec i tak gada sie jak do bota