-
Postów
1 124 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Pokraka
-
W piątek wytrwale pracujemy
-
No nie wiem, może zaraz padnę ofiarą liczu, że miałam ładny ślub.
-
I przez szarel z szabli nawet przechodziłam, wszystko było
-
Nawet nie pamiętam jakie były cywilne. Inna sprawa, że miałam w wyjątkowo ładnej oprawie w zabytkowej cerkwi, z chórem nie tylko organistą i koroną trzymaną nad głową
-
Tak jakoś świat został bezsansownie pomyślany, że kiedy musisz podejmować życiowe decyzje to jesteś młody i głupi. Teraz pewnie postąpiłabym inaczej, wtedy wydawało mi się to dobrym wyjściem.
-
Tańsza tzn mniej nakładów pracy i wysiłków
-
No wiesz, cierpiąc okrutnie pod jarzmem patryjarchatu... A poważnie to było nam wszystko jedno gdzie nie będziemy chodzić. Gdyby KK nie piętrzył tylu trudności pewnie byśmy wzięli w kościele, ale tam mi chcieli męża prawie od nowa chrzcić. Potem jeszcze chrzest dzieci, komunia, bierzmowanie tyle trzeba jeszcze zrobić. A tam oferta kompaktowa, musiałam tylko poprosić o przyjęcie do wspólnoty religijnej patryjarche. Potem chrzest dzieci tez w pakiecie wszystko razem dają od razu za jednym zamachem i komunia i bierzmowanie. I pakiet minimum załatwony niech dalej każdy robi jak uważa. Wtedy wydawało mi się to sprytne teraz wiem, że po nic bylo i właściwie mogliśmy cywilny
-
5 lat skończyła jesienią i już ponad rok jak jest u nich. Tak, przynajmniej oficjalnie bo chodzić to nie chodzę nigdzie. Teraz nie brałabym ślubu konkordatowego i dzieci tez bym nie chrzciła, ale w sumie takie gadanie kiedy już się to zrobiło.
-
Tak, bo ciągle oficjalnie jestem chrześcijanką. Tak, moja siostra ma tylko to jedno dziecko. Pod pewnymi względami dobrze, jeśli chodzi o takie jak mówienie mama tata, nie wspomina już ani o matce ani o rodzinie zastępczej, ale dalej jej się zdarza moczyć w nocy i trochę sprawia problemów wychowawczych w przedszkolu.
-
Siostra nie wie czy mała była ochrzczona czy nie. Nawet jeśli to nie wiadomo, kto był chrzestnym, a nawet jakby wiedzieli to nie chcą kontaktów utrzymywać. Wiec padło, że ją ochrzczą i wezmą takich co będą uczestniczyć w życiu dziecka. Po co komu taki na papierze?
-
Nie wiem, jej ksiądz powiedział, że dobrze by było zaświadczenie ale nie postawił tego jako warunek konieczny. Bo nawet katoliczka już nie jestem. Postaram się coś z tym zrobić bo siostrze zależy. Bez przesady dlaczego ma mi nie dać nikogo nie zabiłam nawet z mężem mam ślub konkordatowy. Prędzej odejdą od wymagań bo nikt nie przyjdzie, po co brać na chrzestnego kogoś kogo nie znasz i kontaktów nie utrzymujesz?
-
Siostra mnie poprosiła na chrzestną. Nie wiem jak to wygląda gdy chrzci się duże dziecko, że już nie wspomnę kiedy byłam u spowiedzi i komunii ostatni raz. Musze poszukać w necie chyba białych sukieneczek
-
Mi się nie chce, chce do domu.
-
Przyłączam się do klubu prokrastrynacja to moje drugie imię
-
Tak i dość łatwo wybrać odpowiedzi pod kierunkiem tego żeby był wynik jakiego oczekujesz
-
Teoretycznie chodzi o wskazywanie odpowiedzi Ci najbliższej. Akurat z testami jest inny problem jak wiesz o co w nich chodzi to stosunkowo łatwo je poprowadzić w określonym kierunku. Jak te wszystkie testy osobowościowe on pokazują co my o sobie myślimy, za kogo się uważamy, jacy własnym zdaniem jesteśmy. Doświadczenie życiowe nam jednak podpowiada, że te rzeczy mogą się jednak rozjeżdżać.
-
Nie ma poczucia humoru, przecież to tylko zabawa taka. Spadam robaczki
-
No nie wstydź się powiedz
-
Gdybyś nie była perwerą to byś wrzuciła i po co być zbokiem
-
To wrzuć swój, ekshibicjoniści juz wrzucili swoje, zostali skryci
-
Nic, to tylko takie luźnie spostrzeżenia. Plus systematyczny brak konsekwencji, ale co kto lubi.
-
Nie chodzi czy masz wiadomości czy nie. Po prostu bardzo wątpię w Twoje umiejętności stawiania granic.
-
Śmiem wątpić po Twoich różnych relacjach z kafe.
-
Mówiłam ze starej babie to kłaki powyrywam.
-
szkoda ze reakcji nie ma