-
Postów
1 006 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Pokraka
-
Wiem też dobieram, bo lepiej dobrać nawet coś na zapas niż płacić za wysyłkę. Ostatnio chciałam kupic tylko nasiona ale dorzuciłam jeszcze paczkę nawozu do kwiatów
-
Z drugiej byle co teraz kosztuje 50 zł
-
Dziękuję, pocieszające jest, że nie ma świadomości swego położenia.
-
Tato nie ma też ważnego dowodu osobistego. Bo nie jest wstanie wyrazić woli przy urzędniku i domówiono nam. Dowiedzieliśmy się w ZUS, NFZ, że nikt nie potrzebuje to odpościlismy. Druga kwestia trzeba mieć czym zapłacić notariuszowi, harytatywnie nie pracują a już na pewno nie robią harytatywnie przekrętów. Jeśli nie można płacić wybujałym ego to mój brat nie ma żadnej waluty. Ja też mówię naprawdę o spektrum, brak diagnozy nie oznacza braku
-
Mój tato leży w pieluchach i nigdzie nie pójdzie i nic nie zrobi. Nie wypowie słowa i nie utrzyma długopisu. Mamy zdjęcia z rezonansu cała niemal czaszka jest wypełnione płynem mózgowo rdzeniowym. Żadnego testamentu już nie spisze. Nawet samochodem go nie zawiązujesz trzeba transport medyczny.
-
Oczywiście, że można by ubezwłasnowolnić i zostać opiekunem ale mi na tym nie zależny. Nie potrzebuję też przepisywać niczego teraz. Mi to do niczego nie jest potrzebne a jeszcze na głowę nie upadłam aby to załatwiać, żeby mój brat miał kasę na przepierdolenie. Spoko, ja to dopiero jestem autystyczna.
-
Wiesz, może jak ludzie nic od rodziców nie dostają to nie maja się o co kłócić. Masz rację, następnym razem powiem, że mi się należy więcej bo mam bombelki.
-
Do śmierci taty nic nie wskóra, a potem będzie musiał się sis zmierzyć Ja bym była się skłonna z nim podzielić i niech bierze jeszcze części i spada mi z oczu, ale ona ma mniej ugodowy charakter.
-
Tak, teraz chce znów więcej kasy na przepierdolenie, bo tato mu już nie chciał nic dawać, a teraz już nie może się sprzeciwiać. Mama zawsze mu ulegała więc jej truje.
-
Dokładnie, każdy dostał coś na start, ale do końca życia nas nie ustawili. Ból dupy ma bo jeszcze rodzicom trochę ziemi zostało, wiec już mamie, która i tak mam po kokardę psuje nerwy. Totalnie bez serca, bo choćby mu chciała oddać wszystko do ostatniej koszuli to nie może, bo mają wspólnotę z tatą, a tato nie jest zdolny do czynności prawnych i nie jest też ubezwłasnowolniony. Taka chujowa sytuacja.
-
A to nie koniec jego pasm sukcesów. Kiedyś siostry chłopak go zatrudnił to po 2 tygodniach rzucił. Jego dziewczyna załatwiła mi dotację na podjęcie działalności gospodarczej, załatwiła wszystkie dokumenty, kupił te maszyny, sis dała mu miejsce na prowadzenie tej działalności. Myślisz, że on przyjeżdżał tam i pracował w tej swojej firmie? Dobrze, że utrzymał te 2 lata i nie zakończył działalności przed czasem, bo by trzeba było zwracać kasę. Nasza wspólna znajoma która prowadzi działalność kompatybilną w jakimś stopniu do tego co miał, zaproponowała mu żeby, zaczął z nią współpracować bo ona mam mnóstwo zamówień ledwo wyrabia. Zgadnij co? Nic nawet się do niej nie odezwał, bo ona dużo pracuje no i on tez by musiał. Tak, że ten ciężko się czegoś dorobić gdy nikt ci nie pomaga
-
No dostałyśmy nie będę kłamać, że nie. Ja dostałam działkę z domem w stanie surowym otwartym, czyli tylko wymurowane i dach, wszystko było trzeba zrobić, a sis dom rodziców tylko z rodzicami na dochowanie. Jednak studiów za nas nie skończyli, pracy nam nie załatwili, ba nawet nam za te studia nie płacili, a on studiował 5 lat na 4 letnich studiach zaocznie gdzie rodzice mu płacili czesne i za wielokrotne poprawki i powtarzanie lat a nawet tego nie skończył i długi jego tez spłacali, naszych nie. 3 razy dawali mu na remont mieszkania, którego nie wyremontował. Jak 20 lat temu tato zrobił mu tak jest. Nie wiem co się dziwić, że rodzice powiedzieli dość.
-
Hejka, Żabciaku Nie wiem jak jest ale z moich obserwacji wynika podobne. Na ostatnim w sezonie grillu braciszek tak mnie z siostrą zaskoczył, bo powiedział, że mu się w życiu nie powiodło bo nic od rodziców nie dostał przy czym to nic to kawalerka w bloku. Nam się powiodło bo więcej dostałyśmy, sis to parsknęła śmiechem i mu wypaliła, że tak my to odziedziczyłyśmy rodzinne firmy tylko jemu zabrakło.
-
Wybuchnie tylko ten w skórce w Polsce rzadko się jada ziemniaki se skórką, wiec można bez nakłuwania
-
Jak zauważyłam, że na kafe siedzą głównie faceci wylewający frustracje na baby, to nawet żartowałam, że trzeba przeszukać fora motoryzacyjne może gdzieś tam siedzą kobiety
-
A mnie wzięłaś za faceta coś nie masz szczęścia w zgadywankach.
-
Nie wiem czy robię ładny, optymistycznie zakładam, że tak.
-
Przepraszam, trochę kłamię, dobra pielęgnacja pomaga na reaktywność, ale na pękające naczynka nic nie pomaga.
-
Mi raczej niewiele pomoże bo mam skórę płytko unaczynioną, reaktywną, pękające naczynka. Pielęgnacja suplementacja o kant dupy, jedynie zamykanie laserem faktycznie daje efekty ale potem wiadomo i tak po jakimś czasie pękają.
-
W rossmannie jest promocji baza pod podkład z filtrem 50 (tak używam takiego filtra nawet zimą). Zajadę dzisiaj kupie i przetestuję, bo im więcej używasz kosmetyków tym trudniej je dobrać by współgrały razem, a tak to mi krem z filtrem odpadnie.
-
Ach cieniasy to pozdrawiam z białego Białego dziś wyjątkowo ciepło tylko -8
-
Żabo nic nie poradzę, że jestem empatyczna i mi tych ludzi po prostu żal. A co spadł śnieg i Was tam sparaliżowało
-
Dobrze też nie jest, w dodatku coś się stało ostatnio z moją skórą, że wszystkie podkłady które do tej pory stosowałam z powodzeniem zaczęły mi się ważyć na twarzy. Starość chyba, ciężkie podkłady mi już nie służą, muszę lekkie rozświetlające a te nie kryją z korektorami nie współpracując bo jak wyżej, no jak żyć Żabo jak żyć. A i dzień dobry
-
Dzisiaj na drugie siadanie do pracy mam fasolowe brownie, skyr i jabłko.
-
Nie widziałam, ale ostatnio widziałam kosmetyki avonu w rossmannie, choć pewnie nie maja całego katalogu. Zobacz na stronie czy jest to co Cię interesuje i czy jest w rossmannie w Twojej okolicy.