Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pokraka

Użytkownik
  • Postów

    1 124
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Pokraka

  1. Sorry, ja tak napisałam ale to nie była pretensja ani próba wywołana w Was jakiegoś poczucia winy i wywołania do rozmowy. Ja tak sobie gadam.
  2. Nie, mój ojciec całe życie był autystykiem (choć w jego dzieciństwie nikt nie stawiał takich diagnoz) po prostu całe życie był wycofanym milczkiem a jak już się odezwał to pierdolną jak łysy warkoczami. Z tego powodu nietaktowne zachowania nie były dla nas zaskoczeniem ani żadną zmianą całe życie się tak zachowywał
  3. Otępienie czołowo-skroniowe, mój tato był autystykiem wiec pewnie dość późno zostało postawione rozpoznanie. Pierwsze symptomy to nietaktowne zachowania społeczne, łamanie norm społecznych, brak zahamowań, wycofanie z życia rodzinnego. Tak, więc rzeczy nie do zauważenia u ludzi ze spektrum. W sumie tak ale do takiego przygnębiającego tematu to tym bardziej nikt się nie przyłączy
  4. Dobra, kończę ten nieprzyjemny temat bo tylko ludzi odstrasza od rozmowy a to maja być precle
  5. Ja się pocieszam, że nie ma całego płata czołowego, większość czaszki jest wypełniona płynem rdzeniowo mózgowym, zdaniem neurologa, nie ma tam już niczego gdzie mogła by istnieć samoświadomość, wiec nie cierpi w tym sensie. Wiem to straszne ale mnie pociesza taka myśl, że nie wie w jak okropnej sytuacji jest.
  6. Tak, ale bardzo jej ciężko, ma też w sobie dużo żalu, bo zawsze była sama i nigdy go nie było jak potrzebowała a teraz ma chorego do opieki. Dużym plusem jest jednak, że mieszkają z mini siostra i szwagier, no i my blisko to zawsze pomożemy co trzeba. Nie wiem, wszystko odkładał, że będzie robił na emeryturze, a zaraz po przejściu zaczął chorować. Owszem pomógł nam na starcie w życie ale zapłacił za to bardzo wysoką cenę I to jest bardzo smutne. Ja wchodząc, w życie wiedziałam jedno nie będę żyła w takim związku na odległość. Drugie teraz, że nie ma co odkładać życia na potem bo nie wiadomo czy będzie jakieś potem.
  7. Nigdy nie byłam mocno związana z tata, wiecznie pracował, jak nie zagranicą to w Polsce po 12 godzin. Był jak "Bóg" wielki nieobecny, niby nas kochał i żywił ale nikt go za bardzo nie widział, miał nas przyjść ukarać jak będziemy niegrzeczni, co nigdy nie następowało. Może to straszne, ale z drugiej strony teraz nam lżej bo możemy wszystko tak bardziej na chłodno. @Żaba Monika dziękuję
  8. Spoko, ogólnie to tak lepiej wszystko zawczasu uregulować. My się nie spodziewaliśmy, bo tata ma tylko 73 lata. Miał 71 gdy zaczęliśmy zauważać objawy choroby i w 2 lata, z człowieka aktywnego pracującego itd do pustej skorupy człowieka. Teraz to już po śmierci się wszystkim zajmiemy.
  9. Wiem też dobieram, bo lepiej dobrać nawet coś na zapas niż płacić za wysyłkę. Ostatnio chciałam kupic tylko nasiona ale dorzuciłam jeszcze paczkę nawozu do kwiatów
  10. Z drugiej byle co teraz kosztuje 50 zł
  11. Dziękuję, pocieszające jest, że nie ma świadomości swego położenia.
  12. Tato nie ma też ważnego dowodu osobistego. Bo nie jest wstanie wyrazić woli przy urzędniku i domówiono nam. Dowiedzieliśmy się w ZUS, NFZ, że nikt nie potrzebuje to odpościlismy. Druga kwestia trzeba mieć czym zapłacić notariuszowi, harytatywnie nie pracują a już na pewno nie robią harytatywnie przekrętów. Jeśli nie można płacić wybujałym ego to mój brat nie ma żadnej waluty. Ja też mówię naprawdę o spektrum, brak diagnozy nie oznacza braku
  13. Mój tato leży w pieluchach i nigdzie nie pójdzie i nic nie zrobi. Nie wypowie słowa i nie utrzyma długopisu. Mamy zdjęcia z rezonansu cała niemal czaszka jest wypełnione płynem mózgowo rdzeniowym. Żadnego testamentu już nie spisze. Nawet samochodem go nie zawiązujesz trzeba transport medyczny.
  14. Oczywiście, że można by ubezwłasnowolnić i zostać opiekunem ale mi na tym nie zależny. Nie potrzebuję też przepisywać niczego teraz. Mi to do niczego nie jest potrzebne a jeszcze na głowę nie upadłam aby to załatwiać, żeby mój brat miał kasę na przepierdolenie. Spoko, ja to dopiero jestem autystyczna.
  15. Wiesz, może jak ludzie nic od rodziców nie dostają to nie maja się o co kłócić. Masz rację, następnym razem powiem, że mi się należy więcej bo mam bombelki.
  16. Do śmierci taty nic nie wskóra, a potem będzie musiał się sis zmierzyć Ja bym była się skłonna z nim podzielić i niech bierze jeszcze części i spada mi z oczu, ale ona ma mniej ugodowy charakter.
  17. Tak, teraz chce znów więcej kasy na przepierdolenie, bo tato mu już nie chciał nic dawać, a teraz już nie może się sprzeciwiać. Mama zawsze mu ulegała więc jej truje.
  18. Dokładnie, każdy dostał coś na start, ale do końca życia nas nie ustawili. Ból dupy ma bo jeszcze rodzicom trochę ziemi zostało, wiec już mamie, która i tak mam po kokardę psuje nerwy. Totalnie bez serca, bo choćby mu chciała oddać wszystko do ostatniej koszuli to nie może, bo mają wspólnotę z tatą, a tato nie jest zdolny do czynności prawnych i nie jest też ubezwłasnowolniony. Taka chujowa sytuacja.
  19. A to nie koniec jego pasm sukcesów. Kiedyś siostry chłopak go zatrudnił to po 2 tygodniach rzucił. Jego dziewczyna załatwiła mi dotację na podjęcie działalności gospodarczej, załatwiła wszystkie dokumenty, kupił te maszyny, sis dała mu miejsce na prowadzenie tej działalności. Myślisz, że on przyjeżdżał tam i pracował w tej swojej firmie? Dobrze, że utrzymał te 2 lata i nie zakończył działalności przed czasem, bo by trzeba było zwracać kasę. Nasza wspólna znajoma która prowadzi działalność kompatybilną w jakimś stopniu do tego co miał, zaproponowała mu żeby, zaczął z nią współpracować bo ona mam mnóstwo zamówień ledwo wyrabia. Zgadnij co? Nic nawet się do niej nie odezwał, bo ona dużo pracuje no i on tez by musiał. Tak, że ten ciężko się czegoś dorobić gdy nikt ci nie pomaga
  20. No dostałyśmy nie będę kłamać, że nie. Ja dostałam działkę z domem w stanie surowym otwartym, czyli tylko wymurowane i dach, wszystko było trzeba zrobić, a sis dom rodziców tylko z rodzicami na dochowanie. Jednak studiów za nas nie skończyli, pracy nam nie załatwili, ba nawet nam za te studia nie płacili, a on studiował 5 lat na 4 letnich studiach zaocznie gdzie rodzice mu płacili czesne i za wielokrotne poprawki i powtarzanie lat a nawet tego nie skończył i długi jego tez spłacali, naszych nie. 3 razy dawali mu na remont mieszkania, którego nie wyremontował. Jak 20 lat temu tato zrobił mu tak jest. Nie wiem co się dziwić, że rodzice powiedzieli dość.
  21. Hejka, Żabciaku Nie wiem jak jest ale z moich obserwacji wynika podobne. Na ostatnim w sezonie grillu braciszek tak mnie z siostrą zaskoczył, bo powiedział, że mu się w życiu nie powiodło bo nic od rodziców nie dostał przy czym to nic to kawalerka w bloku. Nam się powiodło bo więcej dostałyśmy, sis to parsknęła śmiechem i mu wypaliła, że tak my to odziedziczyłyśmy rodzinne firmy tylko jemu zabrakło.
  22. Wybuchnie tylko ten w skórce w Polsce rzadko się jada ziemniaki se skórką, wiec można bez nakłuwania
  23. Jak zauważyłam, że na kafe siedzą głównie faceci wylewający frustracje na baby, to nawet żartowałam, że trzeba przeszukać fora motoryzacyjne może gdzieś tam siedzą kobiety
  24. A mnie wzięłaś za faceta coś nie masz szczęścia w zgadywankach.
×