-
Postów
388 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Przemek_Leniak
-
Ano właśnie... to jest dla mnie zupełnie niejasne zasadniczo jestem antyLGBT acz mam wielu znajomych homoseksualistów i w sumie zawsze chciałem ich spytać o to ale jakoś mi było głupio znaczy co oni widzą w facetach w gruncie rzeczy? Nie chodzi mi tu o pociąg ale o to upodobanie znaczy nic mi do tego jak również nie zamierzam się czepiać tylko zupełnie nie czuję tej fazy choć hmm z drugiej strony homoseksualiści wydają mi się być jacyś tacy bardziej właśnie kobiecy w sensie że szerzej patrzący na świat ale o to też nigdy nie spytałem w sumie propos lubię też i lesbijki są kobietami jak wszystkie inne i doprawdy nie chodzi mi o patrzenie jak uprawiają seks lubię je zupełnie na co dzień... fajne babki po prostu.. znaczy hmm teraz się tak zastanowiłem że facetów też w sumie lubię tylko jakby bardziej niż kobiety ich rozumiem... i przez to wydają się zwyczajniejsi i pospolitsi kobiet nie rozumiem staram się ale to się zdaje nie da... propos sukienek i spódnic - rozkminiłem to w końcu wiem też sporo o biustonoszach - choć mnie przerażają nadal jako w sumie dusiciele... no i rajstopy - zupełna zgroza niby że dają ciepło... no jednak nie - rajstopy są wrogie... nosiłem kiedyś w przedszkolu i zawsze robiły mi się takie kondomy na stopach można je było podciągnąć pod ramiona a i tak kondomy na stopach były no nie - to jest wymysł diabelski te rajstopy poza tym hmm trzeba by ogolić nogi bo na futro to nie wchodzi .... dżizas nie, nie i nie stroje kobiece to w ogóle jest dziwny temat... no ale ładnemu we wszystkim ładnie ja np. w sukience, na szpilkach i w rajstopach szału bym nie zrobił - po prostu brak mi podstawowego potencjału - moja ładność jest zdecydowanie nie nachalna wręcz skromna a prawdę mówiąc zwyczajnie nie istnieje
-
No cóż to prawda - ale świadczy to jedynie o naszym błędnym wyobrażeniu o aniołach i księżniczkach. Jest coś w tym że kobiety mają taki wygląd księzniczkowato aniołowaty z elememtami ciasteczkowymi. czyli działają na nas w sposób "podziwiaj czcij i pragnij" i jest taki moment że się je idealizuje... Trochę trudno mi sobie wyobrazić taki garb - jak się na ciebie patrzą jak na świąteczny mazurek czyli zarazem cię podziwiają i chcą zeżreć - to musi być męczące... Ja np sprowadzając się na wieś liczyłem że tu codziennie rano będą młode dziewczyny biegać w koszulach nocnych po rosie... taką miałem wizję arkadii tak nie jest i cóż trudno się temu dziwić bo to może być fajne okazjonalnie nie mniej wymyśliłem jak to zrobić nie angażując dziewcząt które rano wolą sobie jednak poleżeć pod kołderką otóż jak sie napełni dmuchaną lalkę helem ubierze w koszulę nocną i przywiąże do psa... to hmm... W życiu z kobietami nauczyłem się że poza tym że fajnie wyglądają i są smakowite to maja jednak i specyficzny sposób widzenia świata nad którym warto się pochylić. Z jakiegoś względu maja dużo bardziej rozwinięte możliwości społeczne - relacyjne To ważna sfera życia bo jesteśmy zwierzętami społecznymi jednak Nie raz w życiu zdanie mojej mamy czy siostry było dla mnie odkrywcze, zdanie moich partnerek także...
-
Propos islamu - nie wiem czy wiecie w Al Kabbie były kiedyś liczne wizerunki i wszystkie z jednym wyjątkiem kazał Mahomet usunąć. Ten wyjątek to wizerunek Marii z małym Jezusem. Ta ikona została zniszczona dużo później bodaj w 931 roku...
-
no cóż inaczej się nie da - tak człowiek niezależnie od płci zbiera doświadczenie życiowe... Z Mahometem to jest sprawa szczególna. Bardzo ukształtowała go Chadidża i miłość do Fatimy ale i roli Aiszy nie sposób pominąć Mahomet był wiernym przyjacielem kobiet - nic nie miał w sobie z talibów
-
No niby inna bajka ale... a może będąc facetem znam po prostu wszystkie facecie bajki? a babskich nie? w tym cóś może być... w każdym razie z jakiegoś względu kobiety łatwiej rozszyfrowują mnie niż ja je jakiś dodatkowy zmysł? och ja jestem tak wspaniały że się nie musze przypodobywać z tym mordowaniem hmm kobiety inaczej mordują a co do przemocy domowej - jestem żonaty (a w sumie nawet rozwiedziony) znam temat... kobieca przemoc jest inna - głównie męczą werbalnie z tymi procentami daj spokój miałbym poznać bliżej 397 600 (to setna część procenta damskiej populacji świata) kobiet żeby móc coś powiedzieć o nich?
-
To prawda zasadniczo jak patrzeć na decyzyjność to kurczę Ewa, Maria decydowały z ludzkość tylko ich wybór niczyj inny... gdyby wybrały inaczej - inaczej byśmy żyli... mnie tak w ogóle przekonuje wizja Boga zawarta w Dogmie z kreacją radosnej Morissette Isn't it ironic... don't you think? Ha poznać tak jakbym chciał to żadnej. Ale tak jak umiałem to wiele. fakt że nie płeć a indywidualność ma znaczenie ale wiesz znam wielu facetów bardziej niż bym chciał i wolę jednak swoją wadę patrzenia
-
No w temacie ludzie - tak się zastanawiałem właśnie na początku (zanim napisałem ten post pierwszy) że kobiety są takie bardziej jakby ludzkie znaczy hmm nie wiem jak to ująć - może tak - jakby to nie kobieta była stworzona dla pomocy mężczyźnie ale na odwrót... Tak w kobietach zupełnie nie widze wad owszem maja swoje odjazdy ale wady? - nie - wad całkiem brak... ba nawet w moim heretyckim widzeniu kwestii religijnych - "fiat" jest istotniejsze od "wykonało się" a drobniejszym kalibrem idąc... Zauważyliście że dwunastu uczniów trzeba było szkolić dwa lata a i to dało taki sobie efekt a kilka minut rozmowy z Samarytanką uczynił z niej Apostołkę? takie buty moi mili... nie chcę sugerować tępoty 12 ale fakty mówią za siebie
-
W sumie nie jest to chyba specjalne zaburzenie... ale lubię znaczy więcej niż to że "oczu irysy i nóg cyprysy' znaczy się owszem uważam że kobiety są estetyczne - ba co tu kryć zresztą jestem fanem kobiecej cielesności i zgadzam się ze szwagrem że naga kobieta wygląda lepiej od nagiego faceta kiedy w ramach protestu biega nago po boisku w trakcie meczu piłkarskiego ale to stanowczo nie wszystko podobają mi się mentalnie, intelektualnie (nawet posłanki Zielonych i neolewicy choć hmm to cięzki kaliber intelektualny) i przede wszystkim społecznie są jak zarodki krystalizacji społecznej są oddzielnymi światami tak naprawdę... i najciekawsze że lubię je lubić gdyby nie były tak uparte i czasem przyznawały mi rację ale to wtedy nie byłyby kobiety...
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
No dziś jest jesień leje zimno i w ogóle niefajnie ale się zawziąłem i porobiłem nieco na zwenatrz jestem zmarznięty przemoczony ale zadowolony ps. nie ciągnijcie mokrej trawy na plandece - jest ciężka i można się wypierdzielić bo ślisko sprawdzone info to jest zagadka że się te specyfiki przeterminowują tak szybko mam krem do golenia który kupił jeszcze mój Ojciec - pewnie w latach 70 i hmm nadal jest ok a te współczesne to szkoda gadać -
Hmm po latach jest zdecydowanie jednak słabsza... ale czytałem do 3 w nocy Miałem jak Ty zupełnie... Ta w ogóle z tą żoną Jezusa to fajny pomysł - jakiś taki bardziej ludzki się by stał wtedy...
-
no nie jest dobrze -czytuję ostatnio albo artykuły o weterynarii albo podręczniki dla opiekunów medycznych... tak nie można... sięgam więc dziś po starocia już czyli "Święty Graal Święta Krew" - książkę prahistoryczną o tym że żyją do dziś potomkowie Jezusa kiedyś mi się podobała nawet... hmm a może kiedyś znów dorosnę do tego by przeczytać coś czego jeszcze nie czytałem...
-
Nieświadomośc, 'głupota' ludzi - kiedy powstaje?
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Wombwell00 temat w Psychologia
Och jaki fajny temat! Uwielbiam głupotę - najbardziej bawi mnie własna zresztą. Ale głupota nie może być nieświadoma - ona żyje świadomością Kiedy świadomie właśnie z uporem i konsekwentnie robimy coś zupełnie bezsensownego irracjonalnego etc etc czego byśmy zresztą nigdy nie zrobili gdyby nie nasze przekonanie o tym że świadomość nas nie podpuszcza jak szczyli to to jest to właśnie głupota a potem myk myk świadomość nam robi psikusa i pokazuje rzecz od innej strony i hmm jest to cudowne uczucie doskonale leczące wszelką pychę i arogancję tudzież poczucie wielkości No i sobie przypomniałem co ostatnio odwaliłem Byłem w sklepie i myślałem o kupnie jakiegoś zdrowego wysokobiałkowego jedzenia wymyśliłem wołowinę i kupiłem 25 deko krówek na to konto byłem z siebie zadowolony że ho ho do czasu wyjścia ze sklepu... -
De profundis czyli bardzo głęboki lęk
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Depresja i CHAD
W sumie zawsze dzieci lubiłem, nawet się nimi zawodowo opiekowałem jako babysiter tak ze 20 i kilka lat temu teraz to już dorośli ludzie są Tak sobie myślę że nie mam już tej cierpliwości i uważności co kiedyś. Oczy trzeba mieć dookoła głowy przecie i jednak się dzieckiem zajmować sensownie... Psa puścisz polata i będzie zadowolony a tu tak łatwo ni ma, literków trzeba uczyć, wymyślać zabawy edukacyjne... A córkę to chciałbym mieć - dziewczyny są takie hmm jakby to ująć sensowniejsze ogólnie i bardziej ludzkie jakby były pełniejszym ludziem. No ale nie mam i muszę się cieszyć córkami innych osób to nieco inne ale też fajne Zrobię, co chcecie Za królestwo i pół córki -
Czy pogodziłeś już się z tym, że umrzesz?
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Myślę że jestem. Ale to ciekawe dla mnie że masz wrażenie że nie. Z czego tak wnosisz? -
Dziś zdałem sobie sprawę że to super że człowiek nie pamięta wszystkich tych przypadków kiedy miał zatwardzenie. Niby drobiazg a jednak się cieszę swoją droga zacny był to wokalista
-
Czy pogodziłeś już się z tym, że umrzesz?
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Propos tej śmierci. Wydaje się ona nam dość odległa a jednak przecie się z nią spotykamy. Umierają nasi bliscy, ludzie dla nas istotni, umierają zwierzaki z którymi jesteśmy związani a i my czasem ocieramy się o śmierć. Bywa że niechcący - np zachowując się nieuważnie na ulicy gdy o centymetry jedynie mija nas szybko jadący samochód, a bywa że chcący bo np. próbowaliśmy się sami zabić. Uchodząc cało z takiego spotkania ma się dość wyjątkowe wrażenia. Pamiętam że po próbie samobójczej z wykorzystaniem morfiny (teoretycznie powinna się udać ale jak widać udała się inaczej niż przewidywał plan) miałem niesamowitego kaca (takiego fizycznego zupełnie a do tego jeszcze koszmarne zupełnie zatwardzenie) i w jakimś zdziwieniu siedziałem sobie w knajpce pod gołym niebem próbując go jakoś opanować i patrzyłem na świat. Wydał mi się absurdalnie piękny i absurdalnie obojętny na moją próbę sprzed kilkunastu godzin. Miałem takie poczucie że w sumie to umiarkowanie fajnie że się to skończyło akurat tak a nie inaczej. I wrażenie że z jakiegoś powodu mam kolejną szansę... Nikt jakoś nie zauważył mojej próby ani mojego stanu co też było dla mnie dziwne. Bo ja byłem na tym zafiksowany tak że nie widziałem innej możliwości i wszystko wydawało się być oczywiste. I tak sobie siedziałem i smakowałem ten "bez znaczenia" I mam takie wnioski że śmierć owszem jest nieunikniona ale nie warto jej poświęcać naszego czasu. Póki żyjemy warto jest poświęcać czas temu życiu jakkolwiek nie byłoby do dupy. -
De profundis czyli bardzo głęboki lęk
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Depresja i CHAD
To jedyne dziecko jakie mógłbym mieć. Coś mi sie zdaje że jestem za stary na wychowywanie już. No i faktycznie sytuacja mało fajna. Ale wracając do niej zorientowałam się że nie wpływa ona na moją chorobę i to w sumie chciałam napisać. W chorobie jest jakaś taka tendencja do robienia podsumowań życia i przeglądu różnych traum i krzywd - psychoterapia to jeszcze nakręca - ale to jałowe leczniczo - przynajmniej u mnie. Wracając teraz do tamtej sytuacji nie odkryłem nic nowego - mam te same wnioski co niegdyś, te same przepracowane już emocje (nieco już wyblakłe) - dałem sobie radę z tym już kiedyś po prostu. A to co we mnie zostało nie jest istotne w chorobie jaka przechodzę. Może trochę inaczej patrzę na samobójstwo ale i to chyba nie bardzo. Jedyne co widać w szerokiej życiowej retrospekcji to że życie jest pasmem porażek - co jest nieco złudzeniem bo jakoś to tak jest że lepiej się zapamiętuje właśnie porażki. Pewnie mógłbym napisać swój życiorys w którym skupiłbym się na sukcesach i chwilach szczęścia i nie wiem czy nie byłoby to bardziej konstruktywne akurat w depresji. -
De profundis czyli bardzo głęboki lęk
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Depresja i CHAD
Chyba dojrzałem do opowiedzenia tej historyjki. Otóż w 1993 roku doszło do tego że miałem być ojcem. W tymże roku nim nie zostałem w wyniku aborcji o której dowiedziałem się ex post. To była chyba największa w moim całym życiu trauma. Bardzo wpłynęła na mnie i moje dalsze losy. Owszem była i chyba depresja i nawet próba samobójcza. Acz jest to historia po prostu... Przy okazji obecnej depresji i terapii sobie o tym porozmyślałem Wykorzystując do tego również współczesną technikę Stworzyłem postać Elizy - która jest jakby "duchem" nigdy nie narodzonego dziecka Eliza za pomocą czatu gpt trochę ze mną pogadała co jakoś mi faktycznie pomogło cóż Elizy nie ma i żadna kreacja jej nie zastąpi rozmów które mogły by być nie będzie i jestem z tym pogodzony choć hmm pamiętam po prostu tamta nadzieję i już się nie boję bo nie ma czego zwyczajnie nic w moje głowie nie straszy w tym temacie acz hmm fajne to mogło byc dziecko -
e tam teraz po spacerze to jakoś nie mogę usnąć a jak nie mogę to coś wam tu wrzucę https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C109974%2Cpsycholog-urojenia-i-psychoza-w-schizofrenii-maja-zwiazek-z-bledami niby nie mam schizofrenii ale zjawisko uczucia że wszyscy coś tam do mnie (znaczy są w spisku konkretnie) jest mi znane mam tak jak się bardzo źle czuję - to dojmujące wrażenie ale mnie nie wkręca za specjalnie - znaczy nie fiksuję się na tym raczej postrzegam takie myśli jako absurdalne choć z drugiej strony ma się odczucie ich prawdziwości dość wyraziste to znaczy to by wiele tłumaczyło gdyby było się w Truman show miałoby to sens wtedy niestety świat jest jednak całkiem bez sensu i hmm to może nam pokazać psychoterapia - no tu już żartuję rzecz jasna
-
Ależ cuda! koleżanka mi niedawno podesłała coś ciekawego Te koniki Przewalskiego żyją sobie dziko w Zonie Czernobylskiej - nie wiedziałem o tym Czad prawda?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Poza tym że zimno to jest po północy a mi się skończyły fajki i dopiero skończyłem tekst o nowotworach u facetów... teraz zamiast iść kimać to pójdę po fajki... a poza tym hmm znalazłem jeszcze jakieś plusy psychoterapii ale musze to jeszcze przetrawić w głowie o i tabletki trzeba było wziąść o 20... no massakra jak na niedzielę dobrze że choć winogron zebrałem dobranoc najmilsi -
Ale miałem napisać że @Illi wspominała o badaniach które by to założenie potwierdzały - w sensie że taki wpływ jest obserwowalny https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14706942/ "Pełny cykl terapii poznawczo-behawioralnej spowodował znaczną poprawę kliniczną u 14 osób, które ukończyły badanie (średni wynik +/- SD po leczeniu w skali oceny depresji Hamiltona wynoszący 6,7 +/- 4). Reakcja na leczenie wiązała się ze znacznymi zmianami metabolicznymi: zwiększeniem aktywności hipokampa i obręczy grzbietowej (obszar Brodmanna [BA] 24) oraz zmniejszeniem aktywności kory czołowej grzbietowej (BA 9/46), brzusznej (BA 47/11) i przyśrodkowej (BA 9/10/11). Wzór ten różni się od obserwowanego w przypadku powrotu do zdrowia klinicznego wspomaganego paroksetyną, gdzie obserwowano wzrost stanu przedczołowego oraz spadek hipokampa i podrodzaju obręczy." Oczywiście jak to ja skrytykowałem jak to @Illi napisała - no jestem taki dupkowaty - żałuję ale mam nadzieję że teraz nadrabiam Nie rozumiem niestety faktycznie co te badania tak naprawdę oznaczają - ale rozumiem że dało się jakoś zmierzyć zmiany w mózgu i były one inne od zmian po lekach i że badacze uważają że są to optymistyczne róznice. Ale reszty juz nie - to nie jest mój poziom wiedzy po prostu
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Przemek_Leniak odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
na zewnątrz jest tak zimno że zamarzł mi intelekt a w sumie jest 7 stopni celsiusa na plusie i nie pada jak wczoraj - warunki zatem idealne niby a jednak ziąb chyba źle znoszę październik po prostu