Skocz do zawartości
Nerwica.com

Przemek_Leniak

Użytkownik
  • Postów

    401
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Przemek_Leniak

  1. ja mam fajnie u mnie na wsi wyje tylko z okazji pożarów a w Lublinie to jest taki hałas że nawet jakby wyło nie wiem czy bym usłyszał
  2. mocne - niemal horror swoją drogą tak po nocy wyją te syreny? Tak swoją droga syreny czyli diugonie w zasadzie chyba jednak nie wyją... "Dźwięki wydawane przez diugonie są zwykle niskiej częstotliwości, rzędu 3–8 kHz" jak kto chce posłuchać https://dosits.org/galleries/audio-gallery/marine-mammals/sirenians/dugong/ albo tu
  3. krucafix - dopadło mnie przeziębienie nijak pójść na praktyki - bo przecie rozniosę to diabelstwo po wszystkich poszedłem tylko powiedzieć że mnie nie będzie teraz leje mi się z nosa, kicham po 5 min bez przerwy i ogólnie przechodzę to jak facet z memów to jedna z tych chwil kiedy nie lubię być facetem
  4. nie wiem czy to nie najbardziej znana piosenka słowian... wolę w tej wersji język najdziwniejszy ze słowiańskich bo bułgarski a piosenka o winie białym i hmm upojeniu (także teges kto ma z tym na pieńku)
  5. hmm moim zdaniem w rozmiarze penisa jest ważne by wystawał z rozporka podczas sikania - z powodów czysto praktycznych natomiast hmm nie zdarzyło mi się by podczas seksu partnerka używała miarki
  6. Poza tym hmm tak się złożyło że moja Żona (choć w sumie była) też technik wety została jakiś czas temu opiekunką społeczną i ma sporo podopiecznych którzy mają zwierzęta różne (niektóre nawet jakoś ogarniamy zawodowo) trochę więc idę jej śladem ale poważniej to Mama mi nieco ostatnio zaniemogła i jak się nią chciałem zająć to mi wyszło że brakuje mi kompetencji do ludzi i tak jakoś się zapisałem do szkoły - opiekun medyczny to tylko 3 semestry więc czemu by nie... ...poszerzyć kompetencji o dodatkowy gatunek tyle że z ludźmi pracuje się jednak wyraźnie inaczej znaczy ludzie wiedzą czego potrzebują i tak czy inaczej umieją to przekazać no i pracuje się jednak zdecydowanie bardziej kontaktem społecznym i interpersonalnym
  7. Znaczy wiesz w weterynarii trzeba lubić i zwierzaki i ludzi - z właścicielami jest sporo kontaktu jednak natomiast hmm w opiece różnica polega na tym że z własnym gatunkiem zdecydowanie łatwiej i lepiej się dogadujemy bo cóż kupa jak kupa - znaczy prawie każda jest pozytywną oznaką życia rany jak rany, niedowłady jak niedowłady, etc etc - znaczy cóż chorujemy jednak dość podobnie choć akurat w DPS to tak stricte chorych w sumie nie ma - są mieszkańcy potrzebujący jakiegoś wsparcia ze zwierzaków nie rezygnuję - dziś np. kupowałem leki i dla stworków i dla ludzi (dla siebie w tym) a przy okazji w tym DPS sporo działam zawodowo np gadam o babesziozie psów czy obserwuję kanarka który chyba ma ataki epilepsji w babesziozie nie pomogę (pomógł już lekarz zresztą i chodziło raczej o proces zdrowienia) ale dla kanarka zdobyłem suplement z witaminą B - raczej nie zaszkodzi a może pomóc swoją drogą niby Lublin miasto uniwersytetu z weterynarią a speców od ptaków jest niewielu a od kanarków jeszcze mniej... ale jedną przychodnię specjalistyczną od ptaków mamy, no są spece na wydziale tyle że hmm tak na oko to jest jakaś idiopatyczna sprawa - znaczy żadnej wyraźnej przyczyny tej epilepsji nie widać propos umierania mam taki plan że jak już coś sensownie będę umiał pójdę na praktyki do hospicjum - znaczy w 3 semestrze pewnie... temat oczywiście trudny ale też nieunikniony przecie
  8. E zasadniczo raczej nie - masz badania lekarskie dopuszczające do pracy - do szkoły idąc tez się je przechodzi Ja nic nie ukrywałem i przeszedłem je bez problemu. Hmm choć zapewne gdyby choroba mi tu przeszkadzała to bym sobie darował jednak... swoją droga jak wy o dzieciach to kiedyś tam byłem babysiterem - w takich czasach że jak przyszedłem do lekarza z dzieckiem i powiedziałem że jestem opiekunem to się wszyscy w przychodni zlecieli mnie zobaczyć jakbym był hmm żyrafą powiedzmy no ale teraz to bym chyba nie dał rady mieć oczu dookoła głowy co przy dzieckach jest mocno niezbędne W tamtych czasach mocno się stresowałem tym że dziewczynki nie chcą zjeść całej porcji jaką normalnie wchłaniali chłopcy np. jajecznica z 6 jaj dla dwu dziewcząt była jakby za duża (choć wtedy sadziłem że nie zjadają bo niedobra zwyczajnie)
  9. No ja w sumie do szkoły poszedłem nieco przypadkowo - głównie po wiedzę przydatną mi osobiście w rodzinie bo okazało się że technikowi weterynarii jednak kompetencji potrzebnych brak troszkę się stresowałem praktykami bo jednak brak mi doświadczenia z ludźmi ale póki co jestem zachwycony tych praktyk mam trochę w każdym semestrze i myślałem by pójść tez do hospicjum w DPS są ludzie z jakimiś niepełnosprawnościami lub po prostu wiekowi ale zasadniczo jednak nie chorzy potrzebują pomocy w drobnych w sumie i prozaicznych sprawach... pogaduchy są w ogóle fajne - ja zasadniczo lubię ludzi jasne że czasem jak to między naczelnymi dochodzi do starć ale co ludzkie nie jest mi obce poza tym ja już tez jestem staruszkiem - 53 krzyżyk (niby metrykalnie jeszcze nie tragedia ale broda już siwa a i w kolankach strzyka...)
  10. Trafiłem ostatnio na praktyki w DPS. Jestem zachwycony - chyba nigdy nie robiłem czegoś tak namacalnie przydatnego a przy tym w sumie prostego...
  11. Z tą walką - to zasadniczo nie jest pozytywne kiedy zamiast koncyliacji używa się przemocy - to jest patologia polityki. Natomiast owszem istnieją całkiem poważne argumenty wspierające istnienie SPPSS - w każdym razie na tyle społecznie ważkie że przebijające potrzebę wsparcia kolesia aktualnej władzy. Tyle że hmm od kilkunastu lat nie mogę sobie dać z polityką siana... Przeniosłem się na wieś i liczyłem że tu mnie zmora odpuści - a gdzie tam wszedłem - w konflikt z wójtem i przyczyniłem się do tego że pojawił się nowy ale niespecjalnie wcale lepszy Teraz znowu to... Bardziej cieszą mnie egzaminy - anatomia, kliniczny zarys chorób i zdrowie publiczne A najbardziej nadchodzące praktyki - teoria teorią ale najwięcej człowiek uczy się w praktyce właśnie.... Mam nieco obaw - bo z ludźmi mam mało doświadczenia a to jednak nie są zwierzaki - smaczkiem czy drapaniem za uchem nie przykryjesz błędu czy niezdarności... DPS z ludźmi jednak zdrowymi wydał mi się bezpieczniejszym miejscem na pierwsze praktyki niż np hospicjum... Dzięki raz jeszcze za pamięc
  12. Tak w ogóle to obserwowałem sobie siebie w tych ostatnich momentach - jest myślę lepiej niż było Akcja z polityką była związana z tym że lokalne skorumpowane na ukraiński sposób towarzystwo chciało (i chcę nadal) zlikwidować szkołę w której akurat się uczę Miałem naprawdę szczerą ochotę by porzucać w "kutafonów" jajami ale ponieważ koleżanki ze szkoły były takiej formie demokracji bezpośredniej przeciwne to jedynie potrzymałem sobie transparent nie użyłem nawet gumowej świni (takiej wydającej dźwięk zabawki dla zwierząt) także hmm trochę mi szkoda okazji do wyładowania emocji ale cóż ważniejsza był tu lojalność kto chce może sobie poczytać https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/384220,presja-ma-sens-szkola-przy-sulislawickiej-uratowana-przynajmniej-na-razie ten łysy dziadek z siwą brodą na fotce w artykule to ja oczywiście nieco poużywałem sobie na facebooku ale znów - powstrzymano mnie w realu przed wznoszeniem okolicznościowych okrzyków w stylu "lance do boju szable w dłoń kutafona goń goń goń" a przygotowałem ich sobie sporo w rożnym stylu (np kilka w stylu pieśni kościelnych) Całkiem nieźle poszły mi pierwsze egzaminy semestralne - dwie 5 i jedna 6 (ale to dopiero 3 przedmioty) No i od poniedziałku mam praktyki w DPS... Jakoś idzie znaczy...
  13. Och dzięki za pamięć. Jest ok choć mocno ostatnio ryzykuję zaostrzeniem choroby biorąc się za lokalną ale jednak politykę... Niestety okoliczności do tego zmuszają. Cóż choroba zdecydowanie mnie osłabiła - tak intelektualnie jak fizycznie i w takich momentach mocno to widzę. Mam jakieś za mocne tendencje do czynów radykalnych - z tym że jest to do opanowania Ale ogólnie to jest ok - leki działają... Dzięki raz jeszcze.
  14. czasem sobie myślę że mam taki talent a nawet że powinienem się mu wyłącznie poświęcić " Wydzieraliśmy oczy palcami Tak jest Przegryzaliśmy gardła zębami Tak jest Przez trzydzieści lat bez wytchnienia Zabijaliśmy w sobie sumienia Tak jest Zdobywaliśny twierdze i miasta Tak jest Wyżywaliśmy się na niewiastach Tak jest Niemowlęta na halabardach Poznały co gniew i pogarda Tak jest W wypełnionych ciałami okopach Tak rodziła się Europa Tak jest" zawodowym sadystą a lubię kwiaty
  15. To nie ptak czy nie widzisz? To nie jest ptak Ona to nie ptak To nie jest ptak czy nie widzisz? Rozpuści czarność włosów i Zmieniona w kruka skoczy by Za chwilę oknem tym powrócić tu Jako rajski ptak bo tak chciałeś!
  16. ma to drugą stronę - nad liczba powiadasz zawsze tak mam ale ma to i drugą stronę tak czy siak mam już tensznyt "Až budu starým mužem budu svoje místo mít U okna kavárny Avion Koupím si pergamen a štětec a tuš A budu pozorovat lidi kam jdou asi A budu starý muž, starý muž, starý muž" przychodzi taki męski czas kiedy sam sobie śpiewasz
  17. hmm czego szukać ? trzeba myślę posmakować klęskę o tak Trochę godności odzyskując swej, Pożegnaj Aleksandrę, gdy odchodzi. Odchodzi Aleksandra z bóstwem jej. I nie tłumacz się jak tchórz schowany Głęboko między "jeszcze nie" a "już". O ty, co cię znaczenie słów uwodzi, Rozszyfrowany własny krzyżyk skreśl
  18. Tak się zastanawiam z czym najbardziej sobie nie radzę w chorobie i jest to właśnie rozpad związku... to jest jednak życiowa klęska w sumie chyba w życiu tak naprawdę ceniłem właśnie bliskość i akceptację tej drugiej połówki jakoś się nie złożyło wcześnie założyć rodziny, dziecko nie wyszło poza fazę wczesnego rozwoju płodowego, kolejne związki też nie zagrały wreszcie hmm zakochałem się (od pierwszego spojrzenia zresztą) w mężatce... nie liczyłem na związek - ale jakoś tak wyszło że zamieszkaliśmy razem i pobraliśmy się złapałem zdawało by się Boginię za nogi... ale kużwa nie... nie dotrwaliśmy do 15 rocznicy... kij tam z rozwodem - miał uzasadnienie i dał nam poczucie bezpieczeństwa ale rozpadła się relacja jestem więc stary (może to ledwie początki starości ale jednak) i nikomu do niczego niepotrzebny... to jest dołujące - nie ma dwu zdań - to klęska życiowa tak więc - cóż osiągnąłem klęskę are you welcome - world! jest tak piosenka mówiąca o tym
  19. ale ale najdziwniejszym elementem damskiego ubioru są szpilki https://www.facebook.com/reel/1466699991082800 o znalazłem fotkę
  20. no lata 80 i 90 były szczególne jak chodzi o modę
  21. Otóż jakby nie patrzeć wszyscy jesteśmy nadzy - pod ubraniem... A ładnemu we wszystkim ładnie Moim zdaniem najbardziej seksi są sukienki letnie - kobiety i krawcy doprowadzili ten rodzaj ubrania do perfekcji Faceci nie mają nic w tym stylu - jest niby kandura czy inne tuniki ale ten strój jest hmm powiedzmy mało rozwinięty ideowo i wygląda hmm powiedzmy że w tłoku uchodzi... Na modę się zresztą nie poradzi choć czasem miałoby się ochotę poradzić np
  22. znaczy nie miałem na myśli... no mniejsza zresztą czego
  23. Dziś przeczytałem: "Po październikowej próbie ucieczki dyrektorka Aresztu Śledczego w Lublinie płk Anna Ausz została odwołana ze stanowiska" Jak rany mieszkam w okolicy w której z aresztów śledczych uciekają ich dyrektorzy... I nie wcale nie była aresztowana...
  24. hmm ja mam dobry kontakt ze swoimi emocjami z tym że mam ich dwie: dobrą i złą
×