Ale do wojska, gdzie żyje się w stresie, intensywnie fizycznie i psychicznie to powinni chyba zbadać konkretnie, tak, jak teraz badają do zawodowej wraz z testami fizycznymi i psychicznymi. Widać od razu podejście państwa do żołnierza z poboru a żołnierza zawodowego. Po prostu druga kategoria, mięso armatnie, które w razie czego zastąpi się innym od tak, bo musi się stawić a jak nie to pucha. Gardzę.