-
Postów
125 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez daammk1
-
Długo jadłem pręgę na pusty. Od jakiegoś czasu po jedzeniu. Jakiejś wielkiej różnicy nie zauważyłem. Happysad, bez sensu czekać tyle czasu. Po pół godzinie spokojnie możesz coś zjeść. Mi się wczoraj skończyła i już czuję się do dupy Więc zmuszony byłem do szukania w nielegalnych źródłach;) Wizyta dopiero za miesiąc.
-
Ej, nie strasznie tymi wątrobami bo aż się boje pomiar robić Co do wenlafaksyny to przejście z paroksetyny oceniam na plus. Oczywiście biorę razem z pregabalina (niestety codziennie)więc część negatywnych objawów ona likwiduje. Zauważyłem też że nasiliły się (znacznie!) tiki nerwowe jak chrząkanie lub pociąganie nosem. Mega uciążliwe.
-
Ja już ponad tydzień na wenlafaksynie. Przejście z paroksetyny z dnia na dzień nie zauważalne, żadnych objawów. No dobra, pierwsza dawka strzał dopaminy na parę godzin. Ciężko mi cokolwiek powiedzieć, bo codziennie leci też pregabalina która likwiduje potencjalne lęki. Wydawało mi się że sertralina mocniej speedowała.
-
Po którym antydepresancie najbardziej chciało wam się gadać z ludźmi? Chodzi o efekt długoterminowy, nie np. efekt podniesienia dawki lub wchodzenia na lek. Jesteście z natury rozmowni? Może SSRI/N odblokował Was na tyle że w końcu sprawia Wam to przyjemność? Po którym antydepresancie najbardziej chciało wam się gadać z ludźmi? Chodzi o efekt długoterminowy, nie np. efekt podniesienia dawki lub wchodzenia na lek. Jesteście z natury rozmowni? Może SSRI/N odblokował Was na tyle że w końcu sprawia Wam to przyjemność?
-
Kiedyś byłem wielkim fanem klonòw, teraz staram się tylko w kryzysowych sytuacjach. Wystarczy mi że paroksetyna wywołuje anhedonie, jak dorzucę klona to mam dzień z glowy, zero energii.