Shopping uzależnia. Ja też tak się wyprztykałam z hajsu ostatnio, bo mi się zachciało nowych ubrań i rzeczy potrzebnych do mojego hobby. Do tego ta cholerna inflacja pożera pieniądze.
@Dryagan dzięki. Chciałabym, żeby zaświeciło. Może za bardzo się przejmuję, ale trudno robić co innego, jak człowiek jest zdołowany i dużo siedzi w domu, a jak z niego wychodzi to zaraz jest zmęczony i chce wracać.
Ja mogę przyjść, jeśli będzie umówione z miesięcznym wyprzedzeniem. Ale ktoś inny musi wybrać miejsce, bo słabo u mnie ze znajomością fajnych miejscówek na spotkanie.