Naemo
Użytkownik-
Postów
4 494 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Naemo
-
Ja piję za duzo ;/
-
Ja prowadzę sennik od 18 lutego 2012 roku :3 W tym samym zeszycie cały czas, mam okresy kiedy nie piszę żadnych snów, ale ostatnio piszę codziennie :3 I znowu miałam jakby koszmar, to chyba po lekach. Byłam w takim przerażającym miejscu, jak z horroru, strasznie muzyka nawet była w tle I kapanie wody, obdrapane ściany, jacyś dziwni ludzie itd itd
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
A u mnie duuuużo lepiej, wyszłam z tego dołka chyba. Na "potańcówkę" (hehe) nie poszłam, ale śmiałam się, wyszłam z przyjaciółkami coś zjeść, kupiłam 3 cienie do oczu z inglota, posprzątałam w pokoju (!!) i jestem happy A tak, od niedzieli do wczoraj siedzenie cały czas w pokoju, spanie cały czas... Itd itd. -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Niestety, facetów z borderline jest mało... Jakie objawy Ci nie pasują? -
No nie
-
Kocham te momenty, kiedy ludzie piszą przekleństwa i do tego " " :DDDD Np. Popierdolone to wszystko A spierdalaj Zajebię się Dobra, sory xD Czekolaaada <3
-
Oglądanie głupich filmików na youtubie, wcześniejsze skończenie lekcji i niezdrowego jedzenia dużo i to, że po południu między mną i przyjaciółkami było dobrze, musiałam sobie wcześniej coś wkręcać. Jak zwykle, eh...
-
Jak jestem głodna, tak to nic specjalnego. Szarlotka?
-
Taka w różowej okładce, z brokatem... Nie mogłam po niej spać, strasznie się bałam, musiałam przecyztać ją całą w jedną noc, 400 stron, bo za bardzo się bałam D: Próbowałam ją po wielu latach znaleźć ale bezskutecnzie. A Twoja?
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Może masz typ impuslywny? Albo po prostu taki charakter... Co jeszcze Ci pasuje do borderline oprócz tej emocjonalności? Ciąg pamiętnikowej sesji tutaj się skończył U mnie dupa od niedzieli, jedyne co robię to śpię. Ewentualnie jem. -
Chciałabym trochę Europy zwiedzić, najbardziej Francję i Włochy jesli chodzi o lato, i najbardziej realny przyszły wyjazd to będzie Anglia Grasz w gry? Jakie?
-
To ja wam powiem co ja w dzieciństwie miałam... [brutalne, tak myślę, uwaga, nie chcę żeby ktos miał lęki jakieś po tym] - widziałam 2 żołnierzy idących wąskimi schodami małej wieżyczki w górę i przeszli się po "dywanie" z ludxi, tzn twarze ludzi byly przyciśnięte tak jakby na szybę napierało ich coś, byli cali praktycznie zgnieceniu już i żałoście jęczeli. - mój szczurek przechodził przez drzwi i ja wzięłam te drzwi i z całej siły zatrzasnęłam je, jego wnętrzności poleciały na wszystkie strony. - krwiożercze psy mnie goniły i uciekłam tak, że wisiałam nad przepaścią, one już dobiegały i w koncu mnie dopadły. to była taka przepaść, że nagle skończyło się miasto, beton, i wszędzie indziej była próżnia, jakaś mgła. często miałam sny z psami, że łapią mnie zębami za nogę, ja łapię je za szczęki, jestem cała we krwi. I nagorszy sen: - zobaczyłam swojego kotka na wpół zjedzonego przez gęś/łabędzia, "szedł" w moją stronę miaucząc żałośnie, czołgał się tylko na przednich łapkach, tylnych nie miał. Miał tam z tyłu mnóstwo krwi, jakieś kości, wystające ścięgna, wnętrzności. Jego jedno oko zwisało, ucho było nadszarpnięte. I miauczał z bólem... Obudziłam się po tym śnie z wrzaskiem, cała we łzach
-
Cześć, nikt Cię tutaj nie zdiagnozuje, potrzeba rozmowy na żywo i głębszej analizy :) Jeśli nie dostałaś żadnej diagnozy, myślę że mogłabyś się spytać swojego psychiatry czy nie bada Cię w kierunku jakiegoś zaburzenia osobowości, może nawet powie jakiej. Nie poddawaj się, nic nie trwa wiecznie, w końcu wywalczysz szczęście i spokój! :)
-
Cześć, co to za problemy? :)
-
"Moja" bomba nie wybuchła w końcu, ale emocje były przerażające. I myśli. I potem panika na mostach itd. Po parunastu latach przerwy miałam drugi koszmar w ciągu ostatnich paru miesięcy :/ Wcześniej miałam tak, że miałam męża sadystę i on stwierdził, że ogoli mi włosy na rękach ale wziął brzytwę do ręki i przyłożył mi ją do ramienia tak pionowo i zaczął jeździć... Powiedziałam, ze pójdę ogolić nogi i zamknęłam się rozpaczliwie w łazience i sen się skończył. Przez następne 2 dni cały czas miałąm wrażenie, że mam tą brzytwę na ramieniu cały czas. Powtórzenia, powtórzenia, ale polonistka by mnie zjechała
-
Jestem gruba.
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Oo, cieszę się bardzo, już się bałam, że coś się stało :) Ale rozumiem, też tak mam czasami. Bardzo ładna strona, trochę się boję 666. Wczoraj oglądałam zdjęcia ze studnwióki i od razu samoocena -100, dół, miałam ochotę podrzeć zdjęcia. A no i na stundiówce w swojej głowie zrobiłam typowo borderową burzę mysli, 2/3 studniwóki wmawiałam sobie, że coś może wyjdzie więcej z moim partnerem studiówkowym, że może mu się podobam itd itd... Bylam nawet zazdrosna o koleżankę z klasy, bo z nią tańczył dużo! Ale przecie on ze mną jako kolega poszedł tylko. No i myśli typu: "to nierealne, żebym się komukolwiek podobała, żebym miała chłopaka, to jest nawet dla mnie samej nie do wyobrażenia, kto by chciał ze mna być?" itd... Chociaż to nie jest tak, ze nie miałam nigdy chłopaka. Sory za te nastolatkowe typowe rozkminy. Mietowka dasz radę napisać coś więcej? Ciekawe to. -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Ja tez też czuję przeważnie miłości do bliskich Czasami tylko mnie "nachodzi". A ja 3 dzień piję alko (Ale ale nie w samotności, były okazje po prostu) i trzymam thiocodin :/ -
Ostatni tydzień tak wyglądał...
-
Zbyt dużo rzeczy wydarzyło sie przez ten czas i np. spowiadalabym się z cięcia się, seks randki... a to jest bez sensu bo ja nie widzę w tych rzeczach nic złego. Do tego jeszcze dochodzi pytanie co jest moja winą a co winą zaburzenia... Myślę że powinnam pójść na rozmowę indywidualną z księdzem jakims ogarniętymogarnięty i mu wszystko opowiedzieć. A ja właśnie planuje dokladnie jutrzejszy dzień chociaż juz zasypiam, bo studniówka... Będę musiala wstać Koło 9, zjeść śniadanie i wypić kawę, potem ogarnąć się organizacyjnie i co wziąć bo jade potem do internatu, potem muszę zjeść cos przed wyjściem żeby umyć zęby bo potem od razu muszę jechać jak wrócę od kosmetyczki i fryzjerki i do nich muszę wyjść wcześniej bo jeszcze rajstopy muszę kupić,jak sie uda to będę koło 15.15 w domu i szybko muszę sie we wszystko juz ubrać i potem o 15.30 jadę z babcią i o 16.30 mam próbę i o 18.00 sie zaczyna...
-
Pelne przymierzenie stroju studniowkowego. Wypicie kawy.
-
Ja miałam dzisiaj przerażający sen, ze byłam w miescie typu Dubaj i jechalam dosyć dużą ulicą samochodem jako turystka i nagle patrze leci maly samolocik więc zrobiłam mu zdjęcie. A on "wyladowal" tu koło nas i ktos krzyknął "BOMBA ATOMOWA". Chaos w głowie, każda sekunda się liczy, przeciez to zaraz wybuchne, ja nie jestem gotowa, śmierć jest taka odlegla a to dzieje się TERAZ, proszę żebym tylko poszła do nieba, dlaczego nie poszlam do spowiedzi jak miałam tyle czasu... Myślę ze to może byc znak mojej podświadomości, ze ja tej spowiedzi potrzebuję, ale czuję zbyt duży chaos ze sobą, chce najpierw ogarnac świat zewnętrzny i siebie by móc ogarniać sferę duchową.
-
Wszystko albo nic Lubisz Coca colę?