SrebrnaSowa
Użytkownik-
Postów
3 000 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez SrebrnaSowa
-
Nienawidzę wizyt u dentysty . Mam paniczny strach przed tym zapachem , widokiem i okropnym bólem , borowania ...odgłosów wierteł. Ćpałam amfę nie całe pół roku ,dziennie po 4 gramy( różnie 2,3,4gr ) .. wychodziło mniej więcej pół grama co 3 godziny ... zależało ile miałam towaru. Niby nie długi nie krótki okres - ale wystarczający by wejść do znienawidzonego gabinetu stomatologicznego z 16 problemami. 16 zębów było do roboty. Remament. Coś jeszcze ? Oczywiście.... zęby są po prostu do wymiany . Były słabe a ja je doprawiłam. Z mózgiem też się zbyt dobrze nie dzieje. Zdolność koncentracji spada na łeb na szyję ( gdy się jest na czysto ) , mi zanikła również zdolność zapamiętywania.... skleroza się do mnie namiętnie przytuliła. Owszem miło wspominam tamten okres, mimo dreszczy ,śmierdzących potów, przywidzeń .... ale chudłam , czytałam po 3 książki w jedną noc, nie denerwowałam się , nie stresowałam, i to uczucie w głowie... to ciepło... ta błogość.... Wtedy w tych wspomnieniach .... słyszę go ! Ten głos... wierteł...a później z mgły wyłania się fotel , sam dentysta i kasa która uciekała mi przez palce, znacznie przewyższając koszta towaru który przyjmowałam. Wyleczyłam się z tego,.... na dobre. Mimo wspomnien ... choć czasem mi się wydaje że zamieniłam sobie to na psychotropy. o. O
-
Nie zgodzę się . Samotność to wybór . Osamotnienie to wyrok. Czasem samotność jest po prostu najbezpieczniejszym wyjściem. Zwłaszcza jeśli lubi się swoje towarzystwo. Teraz jest trochę inaczej.... *** Ja umiem płakać . Płaczę non stop, zwierzam się zbyt łatwo.... chcę by poświęcano mi uwagę ... czasem o nią żebrzę , jakimś fochem , jeśli słowa nie docierają . *** A jeśli ja nie wiem co jest dla mnie dobre ? Jeśli moje potrzeby odczytuję całkiem odwrotnie ? *** "Być sobą " już nie wiem co to znaczy.... nie wiem która " ja " to ja..... *** Czemu terapii DDA ? U mnie nikt nie pił alkoholu.
-
Mam koszmary . Tylko one mi się śnią - przeszłość , teraźniejszość doprawiona horrorem . Póki co nie mogę opowiedzieć . łączę się z Wami w bólu.... koszmary to paskudztwo.
-
Mnie z kotami nie wyszło... To nie dla mnie... Szkody mnie przytłaczają.... Włosy w ustach , jedzeniu , lodówce, garach ,.. na ubraniach ....wpędzają w furię . A plątanie się pod nogami doprowadza mnie do szewskiej pasji . Uwielbiam porządek .. a kiedy sprzątam co sobotę , zawsze ryczę po kątach... nad swoją głupotą i błędem.
-
U mnie też była podejrzewana . Pojawiły się bóle psychosomatyczne. Zresztą chyba są do dziś . Do teraz.... Co najśmieszniejsze... bóle pojawiają się w sytuacjach stresowych / lękowych / podbramkowych / z presją , ale są praktycznie znośne w porównaniu z tymi które dopadają kiedy wszystko opadnie, kiedy powinnam w sumie nabierać spokojnych wdechów. Najsilniej odczuwam w okolicach brzucha. Na początku mostek i trochę niżej - podejrzewałam żołądek . Zrobiono mi gastroskopię - wszystko w najlepszym porządku. Przebadano mnie pod kątem helikobaktera - czysto . Zaczęło mnie boleć po lewej stronie trochę niżej , pojawiały się drętwiejące napady skurczy ... był skurcz, taki że musiałam się zgiąć w pół, następnie drętwiało mi to miejsce, .. przechodziło i znów, tak przez kilkanaście minut i spokój... za dwa dni znów... Następnie często " kłuje mnie w żebrach " tak że nie umiem oddychać , bo każde " rozszerzenie się " żeber - klatki piersiowej , powoduje to kłucie, trochę się wtedy podduszam zanim złapię oddech .... a kiedy zrobię na siłę głęboki mocny wdech , to praktycznie przez łzy , i wtedy jakby coś przeskakiwało - jak staw w kolanie - i spokój na dzień , dwa. Kiedyś obudził mnie w nocy ból pleców, w okolicach międzyłopatkowych ... schodzący na sam dół i na boki .... nie potrafiłam leżeć , płakałam , dusiłam się .... myślałam że umieram. Okropne. ( wtedy mi podsunięto że to mogą być problemy z kręgosłupem - tylko tego dotąd nie zbadałam ) Bóle brzucha - podejrzewano - przepuklinę , zapalenie wyrostka, sprawy ginekologiczne - wszystko wykluczone, zdrowo i czysto. Babcia ze strony ojca cierpiała na nerwicę 10 lat , babcia z drugiej strony , matka mojej mamy , 20 lat intensywnie walczyła z nerwicą , do teraz jest na lekach . Ogólnie jak już przy tym jesteśmy.... Wszyscy ze strony mojej mamy - to cholerycy , pracoholicy , nerwusy ( babcia bierze garść tabsów) ze strony ojca - wrażliwcy , empatyczni do przesady , marzyciele, myśliciele .... ( tutaj - tata na psychotropach(CHAD ) , jego siostra, a tranxena to w sumie na porządku dziennym ) nie żebym sobie wmówiła.... Ale wiedząc to wszystko.. idąc do lekarza i słysząc : - bóle psychosomatyczne i nerwica lękowa oraz - zaburzenie osobowości bądź początkowe stadium CHAD więc albo albo, to zaczyna się w to wierzyć . Jakby nie było jestem ziarnem zasianym na takim " a nie innym gruncie" .... Mogłam odziedziczyć te choroby ? ( ze strony ojca w rodzinie mają 2 osoby CHAD ) .
-
Semir , ja mam kotkę szylkretkę niebieską . A MCO są znane ze swojej gapowatości i trochę strachliwości , przynajmniej ze strony kotek, chociaż przy tym baaardzo uparte i ciekawskie - o dziwo . Może boją się kiedy im to na rękę )
-
No to jestem ! Kurde ale mam towarzyszów rozmowy !! No to polecę po całości, mogę ? Zaczęło się od pełnometrażówek: -Księżniczka Mononoke - W krainie Bogów - Chodzący Zamek Hauru ( za błędy wybaczcie, mam sklerozę ) Później wkręciłam się w Naruto , które brałam za bajki podobne do tych które rodzice wypożyczyli mi ( jeszcze na kasecie ) z wypożyczalni. następnie dowiedziałam się że to japońskie produkcje, że to nazywa się anime, zazwyczaj następuje po komiksie zwanym " mangą ".... Tak po brzegach , nie zagłębiałam się w to. Co lubię w animkach ? Portrety psychologiczne ! Barwnych bohaterów... te wszystkie emocje ! Soundtracki..... Naruto i Parasyte są tego najlepszym przykładem . Po Shippudenie , zabrałam się za Bleacha, Death note - klasyki , jednym słowem. Nie potrafiłam patrzeć na One piece, bo kreska mi się nie podoba . Moje ulubione rodzaje kresek to ( słowa opisujące będą bardzo laikowe, bo nie jestem wielkim znawcą ) "stara " taka jaka jest w Naruto , wydaje się że większość jest narysowana tak bajkowo , ale szczegóły oraz ogólny wygląd dają całkiem przeciwne wrażenie-ciężko mi to opisać . One piece dla porównania ma kreskę - w moim odczuciu - za bardzo "bajkową " - te patrzały , takie nierzeczywiste, uśmiechy....i fabuła mnie nie kręci. Drugi rodzaj kreski , to " wyraziście nowoczesna" czyli te z najnowszych anime "shingeki n. k ." "t.ghoul " i jeszcze ao no exorcist . Jest po prostu taka .... dokładna, precyzyjna, porywa - zasysa w głąb akcji. Diabolicznie dobre wrażenie na mnie robi. Oglądałam też Berserka, Van Helsing , Claymore ... Początki Ergo Proxy ( tam jest dopiero piękny oppening ! ) ... To tak na szybciora :))
-
Nie chcę narobić modom roboty, sama byłam modką także nie chcę przysparzać problemów...póki co ]:->
-
- świadomość że nie zrobiłam w życiu ( jeszcze) nic , co pozwoliłoby mi żyć w pamięci innych . - kilka podróży w miejsca które MUSZĘ zobaczyć . - moja rodzina i chłopak ( rodzeństwo - najbardziej )
-
Lubię w sobie - pracowitość , dokładność ( kiedy się postaram ) oraz kształt i kolor ust . :-x
-
"Zawsze nastaw drugi policzek " - moja kontr-prawda-życiowa Im niżej chylisz głowę tym więcej ludzi Ci na nią włazi. "Życie kopie po dupie " - nie to ludzie , własne błędy , brak opanowania rozszalałych emocji . To takie które mi się akurat teraz przypomniały.....ale jest ich pewnie więcej .
-
-wiadomość że moja najmłodsza siostra - ma już 7 ząbków , oraz że potrafi chodzić , i sam jej widok przez skp. - rozmowa z Ojcem - słowa teściówki " jestem z Ciebie dumna " .... - prawie padłam na zawał.
-
A Czy tu można popisać sobie na temat jaki się chce ( np. o anime ? ) Czy uznane to jest jako offtop ? Jakby nie było to dział do przywitania się ^^ Jeszcze nie przestudiowałam dokładnie każdego zakamarka waszego żyjącego "mrowiska " . ( mrowisko - bo jest Was tutaj pokaźna zgraja, i tak jakoś ... trzymacie się razem ) .
-
Cześć ! Witam na forum. Niestety nie poczęstuję żadną radą , bo nie miałam styczności z taką sytuacją , w której się znalazłaś, nie wiem jak mogło to wpłynąć na Ciebie ( oprócz silnych emocji ) bo bez echa nie obeszło się na pewno. Także.... Tylko ciepło witam , choć sama jestem świeżakiem ^^
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
SrebrnaSowa odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Czy poziom Litu we krwi ma jakis zwiazek z samopoczuciem w tym przypadku ? Moj ojciec ma CHAD,( Umnie podejrzewali poczatkowa faze czy tam stadium) i w sumie jedyne co robi to od 20 lat je glownie Lit. -
Bede glosowac, na Korwin Mikke. Jedyny normalny czlowiek....
-
Moim zdaniem... ten link prezentuje muzę na ocenę 8 . *** https://www.youtube.com/watch?v=bNeZ1i4ezkE
-
Z czego byłbyś w stanie zrezygnować / ograniczyć ( ankieta )
SrebrnaSowa odpowiedział(a) na Arasha temat w Off-topic
3,5,6,8. 3- bo media to zakłamanie. Nie mówiąc już o wpędzaniu w depresje. Do czego to dochodzi , by w dobie ultra jakości , super nagłośnień i efektów ,powstawały tak szajskie filmy. Wszystko co mogło powstać - powstało. Wszystkie pomysły zostały wyczerpane. Lepiąc pierogi oglądam stare filmy ( Armagedon, Gladiator ) albo nawet stare bajki ( Bambi , Mulan, Mój Brat Niedźwiedź ) . Wszędzie idzie doszukać się manipulacji , Tv, radio , sieć ... a te wyżej wymienione " starocie " wydają się takie pierwotnie czyste, niskokaloryczne, nieszkodliwe.... 5- trochę łączy się to z punktem trzecim. Do kina chodzę kiedy jestem w Polsce, ale co film to większe rozczarowanie, uwielbiam efekty kina, wielki ekran , nagłośnienie.... ale zaczyna mnie przytłaczać to co się dzieje. A nie będę patrzeć na kiepską treść dla samej formy . Klubów nigdy nie lubiłam . Nie wiem jak jest z teatrem , nie interesowałam się .... 6-ogólnie zabrzmi to pewnie okropnie, ale ludzie - doszłam do tego wniosku po dłuższej kontemplacji - zaczęli mi być potrzebni kiedy pojawiły się problemy z którymi sobie nie radzę . Muszę się komuś wygadać . Ale gadać można również do ścian, zwierząt i siebie. Byłoby mi na początku ciężko , przestawić się z powrotem na funkcję " alone" , ale po dłuższym praktykowaniu przestałoby to być problemem... ( pewnie do czasu gdy znów by się nie nazbierało ...duszonych w sobie emocji ) 8-jestem domatorem. Stara dusza w młodym ciele. Wolę ciepło domu i książkę , kojącą muzykę , dobry film, bratnią duszę ....od jakichś podróży. Oczywiście są miejsca które chciałabym odwiedzić - Norwegia , Japonia, Austria, Hawaje, USA... ale gdybym je odwiedziła.. mogłabym wrócić do mojej przystani czterech ścian , by karmić swój umysł barwnymi wspomnieniami. Jedynie okna mam ciągle w domu otwarte.... bo uwielbiam świeże powietrze... -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2
SrebrnaSowa odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Dobry wszystkim -
udało mi się wyspać w 6 godzin. Na celowniku zrobienie 500 pierogów , ruskie i kapuściane. Jeśli się uwinę do 16;00 to będzie sukces :))
-
praca w święta gonitwa za pieniądzem mój kot rząd i system w Polsce
-
Norweg , tak sądziłam. Ja mam MCO , miałam dwa, jeden się już tylko ostał. Myślałam że kot to to czego czarownicy potrzeba myliłam się . Ale ten Twój czarnulek jest śliczny :) *** Sporo tego obejrzałeś Piwniczny , a czy słyszałeś coś o Fate Zero 2 ? Też króciutka seria. Wiesz , jeśli masz czas, to bardzo polecam Monster'a , super jest. Jeśli lubisz barwne postacie :) *** Do wszystkich którzy zauważyli że " chcę mieć z kim popisać a nie lubię ludzi", może trochę sprecyzuje , moje wypowiedzi są trochę chaotyczne, może stąd się nie zrozumieliśmy. Nie lubię ludzi w realnym świecie, jak to ktoś ładnie napisał , trzymam się na uboczu, obserwuję , czasem staram się wpasować , ale dochodzę do wniosku że nie warto. Może dlatego że zbyt szybko dochodzę do takiego wniosku, zbyt szybko się poddaje.... zbyt często myślę że nie pasuję no. "Młodziutka " to pojęcie względne. A dojrzewanie mam już chyba za sobą , zbyt szybko musiałam dojrzeć . Co nie znaczy że nie ciągną się za mną jeszcze konsekwencje błędów z dojrzewania... Zresztą to dla mnie głupie słowo " dojrzewanie - dorastanie " .... człowiek całe życie dorasta , do wszystkiego... a później musi dorosnąć do tego dojrzewania. Takie to koło....
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
SrebrnaSowa odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
U mojego Taty zdiagnozowano Chad gdy mial 17 lat,u mnie podejrzewaja to samo. Ale nie jestem podrecznikowym przykladem ni troche,stad jedynie podejrzewaja.. -
Czesc ,chcialabym zostac.Jednak ze mna jest roznie,na jednym forum nie przesiaduje zbyt dlugo,bo kiedy juz napisze wszystko...czuje sie pusta ,i taka nie potrzebna/nieciekawa. Ale milo by bylo zostac...gdzies na stale. Czy ten kociak w awku to Twoj ? *** Panie moderator A,co aktualnie ogladasz z animkow? Pochwale sie ze wczoraj skonczylam Parasyte,swietna robota Ken'a ,soundtracki sa genialne.Ale ostatnio w modzie zatrzymywanie serii ,konczenie w ciekawych momentach,albo wydawanie po trochu. T.ghoul po wznowieniu jest takie jakies cieższe,a shingeki n.k. jak nie ma tak nie ma,ni slychu ni widu,a bardzo mnie ci tytani wciagneli... Wybaczcie za bledy ale pisze z telefonu.
-
Lidl - z tych znanych. Czego często słuchasz?