Don Kamillo
Użytkownik-
Postów
551 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Don Kamillo
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 11
-
@Ashton bo mi nie pomagały, po co się truć bezsensu ? Nie chcę mi się opisywać swoich objawów, może to przez to, że nie chce mi się do tego wracać. A zmieniałem, bo 6 miesięcy - zero efektu - lecim dalej. @Vengence raczej nie, bo chęci do życia wróciły aż nadto. @Wszyscy - miał ktoś podobny problem po odstawieniu antydepresantów ?
-
Ja tego nie pojmuje, nie biorę już dosyć długo jak na mnie, i dalej to zmęczenie nie chcę przejść, a nawet osiąga apogeum teraz własnie (nie biore równiez tabletek nasennych). Jakieś badania porobić ? Pomocy. Irytujące, bo oczy się same zamykają. Śpie po 8-9h jak mam do roboty na rano, a w sobote opór, ale niedłuzej niż 10-11h ehh życie jest dziwne, raz bezsenność raz nadmierna senność aż człowiek nie wie co gorsze.
-
Zobaczymy, a jak na razie kupie sobie magnez i potas, przestane pić kofeine (co moze nie byc łatwe) a w pozniejszym czasie zapytam lekarza o te dwa leki, bo te drzenie rąk jest strasznie wkur... Dziękuje za pomoc.
-
Dziękuję, postaram się dostosować. Powiedz mi bo widzę że w tym siedzisz. Około ile trwa okres, gdy przechodzi zamuła po SSRI ? Dokładnie po fluoksetynie. Pojutrze mija równy miesiąc.
-
Nie wiedziałem gdzie to napisac więc napisze w temacie który jest mi najbliższy (po tym problem stosunkowo ustaje) Czy sa jakieś metody walki z trzesącymi się rekoma oprócz neuroleptyków i innych proszków (psychotropów typu SSRI itd) ? Czy może to być spowodowane jakimś niedoborem jakiejś witaminy czy innych składników w organizmie ? Dostałem juz prawie szanse pewnego zawodu gdzie ręka mogłaby nie dyrgotać z nerwów, więc jest jakaś metoda by chociaż troche to zniwelować ? Nie chce zaprzepaścić kolejnej szansy która dostaje, bo juz zbyt wiele poszło w pizdu.
-
Xanax 0,5mg
-
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
Don Kamillo odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
Ja zszedłem z dnia na dzień ze 100mg do zera i nic mi nie było.. aktualnie od miesiąca prawie jestem na czysto, i jestem z tego powodu szczęsliwy, nawet sen wrócił.. Dalej jest lipa, ale wole taką lipe niż chemiczną. -
Pytanie dla doświadczonych : Ile musze czekać by poczuć się "czysty" po fluo ? Czy mój nastrój po 3 tygodniach detoksu mógł się lekko zepsuć (objawy odstawienne czy nawrót depresji i zaburzeń obsesyjnych ), ile powinienem dac sobie czasu (jeśli mam dosyć kiepski nastrój i życie) nim zaś wróce do prochu ? Jestem w stanie to wszystko wytrzymać, ale znów zaczyna się frustracja, a pierwszy tydzien był cudowny.
-
Ale czego Ty oczekujesz ? Twój lekarz będzie wiedział najlepiej, co Ci przepisać. 1,5 miesiąca to zdecydowanie za mało, żeby poczuć jakieś działanie fluoksetyny. Ja miałem zmniejszone łaknienie ponad miesiąc i nie narzekam bo schudłem 10kg tyle cvvo przybrałem po nasennych ja się męczyłem ponad 4 miesiące zanim coś zaskoczyło przedtem kolejne 12 miesięcy, a niektórzy długimi latami (pewnie dołacze do tej grupy) Myślisz, że od razu będzie dobrze ? Niestety tak to działają tylko neuroleptyki, nie ma cudów ------------ Czas mija, czuję się dziwnie, ni to lepiej, ni to gorzej.. czuję się mocno średnio ale stabilnie, ponad 2 tyg.. zobaczymy co będzie za kolejne 2 tygodnie jak już się wypłuka całość z organizmu.. Pierwszy tydzien był super, ale teraz marazm totalny.. Nie chce mi sie wracać do prochów, jeśli nie będę musiał.. leży wenylafeksyna i czeka az mnie poskłada.. to se poczeka, bo nie mam zamiaru się poddawać.
-
Zamontowane elektryczne szyby, kolejna przeróbka wykonana z powodzeniem, własnoręcznie
-
Karolina.Miś, ja to bym się cieszył, jakbym miał ochote na sex po proszkach Na wyższych dawkach skutecznie Ci się odechcę, sprawdzone info A po odstawieniu znów wszystko wróci do normy Jeśli nie potrafisz spać do rana, powiedz swojemu lekarzowi, żeby przepisał Ci jakieś środki nasenne. A co do leków fluo jest skuteczne ale bardzo długo się wkręca, niestety musisz trochę pocierpieć, bo nie warto zmieniać w tak krótkim okresie leków, bo zanim następny się wkręci swoje minie.
-
Psychopharm, dzięki. A jeśli chodzi o zachłystywanie się dobrym życiem, to jak napisałem gdzies tam powyżej, że zdaje sobie sprawe, że wszystko co dobre za jednym tupnięciem może zniknąć, ale po co mam się nakręcać i denerwowować ? Żyje chwilą, tym co mam, bo przynajmniej przez te 2 tyg jestem bez wahan nastrojów. Na 18 miesięcy to trochę mało. Tak jak powyżej wiem, że szczęscie jest względne, ale całe życie umartwiać się nie mozna. Pozdro.
-
udane spawanie bez neuroleptyków (trzęsące sie ręce)
-
Ricah, piszę o tym co przeżyłem na własnej skórze na środkach z podpisu. Takie jest moje subiektywne zdanie po odstawieniu prochów na ten moment. Do życia przywróciła mnie paroksetyna, reszta to była wegetacja. Karolina.Miś, może i trochę przesadziłem, przepraszam. Niemniej jednak powinnaś się pytać o leki swojego lekarza prowadzącego, bo internet to nie jest dobre źródło, a uwierz oni znają się na swoim fachu najlepiej. A czytać potrafię, o mnie się nie martw Nie badzmy tacy drobiazgowi. -- 15 paź 2015, 19:13 -- Wiem co to znaczy chcieć, ale nie móc.. Niestety leki to jedno a silna wola i praca nad sobą czyt - hobby, sport, jakieś zainteresowania, wyjścia do ludzi (o tym nie pisze bo stałem się przez dłuzszy czas aspołeczny, i ze względny hedonizm zmienił się w anhedonie) postawić nalezy sobie jakieś cele w życiu do których dązy się niezaleznie od wszystkiego - w moim to np praca, hobby - samochód. Nic od razu się nie dostanie, na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości, ale da się. -- 15 paź 2015, 19:14 -- po ok 1,5 roku leczenia farmakologią, dopiero odważyłem się zacząć od nowa wszystko i naszczęscie odpukać wyszło mi to na dobre.. -- 15 paź 2015, 19:15 -- I jeśli chodzi o fluoksetyne, na mojej skórze nie odczułem działania aktywizującego wręcz przeciwnie, chodziłem zamulony jak stary traktor..
-
Skoro sama wiesz wszystko najlepiej to po co pytasz ? oczkujesz tego, że prochy sprawią że będziesz "mądrzejsza" "bardziej wygadana" "chętna do życia" to ja Ci tylko kulturalnie i nie dosadnie chcę przekazać, że niestety będzie zupełnie odwrotnie PS: sama uogólniasz, i próbujesz przez to "powiedzieć" że większość tutaj tylko narzeka, a w rzeczywistości czują się dobrze, szkoda, że to tylko takie gadanie Ameryki może nie odkryłem, ale wyszedłem na prostą I nie martw się, nie napiszę Ci tak, że "weź się w garść" , bo też byłem tam, i wiem jak to jest mając problem i zostając z tym samemu
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 11