Skocz do zawartości
Nerwica.com

padaka

Użytkownik
  • Postów

    271
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez padaka

  1. Czyli nie warto zmieniać z paro 20mg na esci, jeśli jedyne skutki uboczne to trudność z zasypianiem oraz kastracja? Potrzebuję czegoś mniej znieczulającego oraz bardziej pobudzającego, lecz musi być porządne działanie na FS. Paroksetyna kasuje objawy FS w 95%, a OCD w 100%. Może sertralina?
  2. Lek przeciwpadaczkowy, mający działanie neuroprotekcyjne. Podobno wykazuje pozytywny wpływ na różnorakie zaburzeniapsychiczne. Brał ktoś? Ja biorę 1000mg na epi i czuję, że ten lek działa jak stabilizator nastroju oraz jakby wyostrza się świadomość i zmysły.
  3. Czy psychiatrzy chętnie wypisują ten lek, czy kręcą nosem?
  4. Zawsze chciałem wypróbować sulpiryd, bo tak każdy go zachwala. W końcu psychiatra mi go przepisał i w żaden sposób nie pobudzał, nie poprawiał nastroju. Jedyny efekt tego leku to tycie, spowolnienie metabolizmu na wiele miesięcy oraz cyce jak u Pameli Anderson.
  5. Ja brałem paroksetynę i sulpiryd przez kilka miesięcy, parę kilo przytyłem i w ogóle nie mogłem schudnąć i co najgorsze nawt przez kilka miesięcy, po odstawieniu leków. Dopiero od lipca chudnę. Dlatego już nie dam sobie wcisnąć, żadnych leków, które powodują tycie, a szczególnie mirty, miansy i oli.
  6. Mnie ciekawi, dlaczego psychiatrzy przepisują leki po których się tyje, osobom, które mają nadwagę. Mój pierwszy psychiatra, przepisał mi na depresję miansę, bo miałem osłabiony apetyt. No czy to jest argument, żeby dawać takiego tucznika? Po tym leku jeszcze bardziej się spasłem. Mój nowy psychiatra mówi, że nie tyje się od leków, a od większego apetytu. Oh really? A nie przedewszystkim przez zwolniony metabolizm?
  7. Odstawiłem paroksetynę i niestety - wszystko wróciło. Więc ta znaczna poprawa, była głównie zasługą paroksetyny. I to mnie dziwi, bo każdy tutaj mówi, że paro działa demotywująco, zamulająco, anhedonizująco...
  8. No i poprawa jest spektakularna. Mam motywację i brak anhedonii mimo brania paroksetyny Zacząłem ćwiczyć, posprzątałem pokój.
  9. Nic mi nie wiadomo o kleszczu. Antybiotyków już kupę czasu nie biorę, a mój stan poprawia się z każdym dniem.
  10. Na pewno podstawą będą SSRI. Ja biorę paroksetynę 20mg i cudownie zanika napięcie, większość objawów wegetatywnych i dodaje mi pewności siebie. Czy dla wzmocnienia warto dołożyć do tego jakieś inne antydepresanty? neuroleptyki(jakie)? Co sądzicie o propranololu, hydroksyzynie, buspironie, antykonwulsantach jako dodatku?
  11. Jesteście słabiakami. Ja na paroksetynę 20mg wchodzę od razu i nie mam żadnych skutków ubocznych(oprócz kastracji)
  12. Miesiąc temu bez powodu złapała mnie angina, a anginy miałem wyłącznie w dzieciństwie. Dostałem antybiotyk amoksiklav na 10 dni i synbiotyk. Wtedy zacząłem czuć, że jestem jakoś mniej zmęczony, a zmęczenie utrzymywało się u mnie ponad rok razem z apatią i anhedonią. Po skończeniu antybiotyku, znowu pojawił się ból gardła, więc dostałem antybiotyk Azycyna na 6 dni. Synbiotyk biorę do tej pory i wspaniale podziałał na układ pokarmowy, a stan psychiczny z każdym dniem co raz bardziej się poprawiał. 18 dni temu jeszcze wskoczyłem na paroksetnynę 20mg i co się stało? Zmęczenie już całkowicie ustąpiło, zanikła anhedonia, apatia. Czuję się doskonale. To jest moje trzecie podejście do paro. Pierwszy raz brałem ją w październiku i jedynie mnie znieczulała. Zastanawiam się teraz, czy antybiotyki usunęły jakieś zakażenie czy może synbiotyk mi pomaga, bo są badania, że bakterie probiotyczne pomagają w stanach przemęczenia, depresji, a nawet alergii(tu też odczułem poprawę)
  13. Zespół uzależnienia od tianeptyny - opis przypadku http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:4jhscJaNEBEJ:www.fpn.ipin.edu.pl/aktualne/2014/06/06_FPN_2014_1_case_PL.pdf+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
  14. A protestantyzm to nie? Zależy pod jakim względem liberalna. Bo takich typu "róbta co chceta" to w Polsce nie ma.
  15. Zacząłem zazdrościć katolikom i prawosławnym, że mają liturgię, muzykę sakralną, mistycyzm, różnorakie grupy religijne typu oazy, pielgrzymki, różne formy duchowości itd. itd. W protestantyzmie czegoś takiego nie ma, no może luteranizm, ale i tak to jest wszystko zubożone. Po prostu protestantyzm jest dla mnie martwy duchowo, a szczególnie ten gdzie nabożeństwa przypominają dyskotekę i to dosłownie. A dlaczego wysiłek? Bo protestantyzmie jest duży luz, nie ma żadnych nakazów i zakazów kościelnych, przymusowych postów, spowiedzi, obowiązku chodzenia do kościoła itd. Co wcale nie znaczy, że te kościoły są liberalne o nie, są wielu kwestiach znacznie bardziej konserwatywne od KRK i to też jest męczące. W KRK i KP już nie ma takiego luzu i to mnie zniechęca.
  16. Chciałbym przejść na katolicyzm albo prawosławie, ale duży wysiłek w to trzeba włożyć
  17. No a łelbutrin, solian, sulpiryd, fluanxol, coaxil, moklobemid? Przecież te leki się zaleca w takich stanach, a to że nie zawsze działają to już inna sprawa. U mnie najlepszy okres życia był, kiedy brałem kwetiapinę 400mg. Wtedy byłem bardzo pobudzony, nastrój wręcz hipomaniakalny, wszystkim się ekscytowałem, byłem wygadany. Lek musiałem odstawić, bo wywoływał AZS. I odkąd zaprzestałem brania neuroleptyków, to wszystko się u mnie posypało.
  18. Bździny, bździny, bździny... Leki mogą pobudzić do działania i to porządnie, ale trzeba trafić w odpowiednie. Kiedy brałem neuroleptyki, to miało się niesamowity napęd, do wszystkiego podchodziłem z wielkim entuzjazmem, miałem motywację, żeby uczyć się kilku języków na raz itd. itd. Później zarzuciłem leczenie, bo chciałem spróbować żyć bez leków. I tak od ponad rok niczym się nie interesuję. Nic nie sprawia już mi takiej przyjemności jak wcześniej. Doszło do tego, że muszę się zmuszać do utrzymywania higieny oraz czystości otoczenia...
  19. Wierzyć sobie mogą w co chcą, ale wg. KRK każdy, kto nie wierzy lub podważa jakiś dogmat, ma grzech śmiertelny i będzie smażył się w piekle. Dogmaty trzeba przyjmować bezkrytycznie. Tak w ogóle, to większość poszłaby do piekła, bo raczej żaden przeciętny katolik nie wierzy w dosłowną przemianę chleba i wina w krew i ciało Chrystusa. Pojmują to symbolicznie, tak jak protestanci.
  20. Depresyjnie mogą działać klasyczne neuroleptyki w większych dawkach. U mnie np. Trilafon wywoływał depresję od dawki 24mg i to już tego samego dnia.
×