wel2
Użytkownik-
Postów
620 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez wel2
-
wczoraj chyba po tegretolu miałam rano super fazę, ale chyba dziś się już przyzwyczaiłam do tej dawki a jakie są jeszcze inne leki, które mogłyby oddzielać
-
jakie leki specyfiki mogłyby oddzielić od otoczenia człowieka żeby nie zwracał uwagi na to co dookoła żeby żył jak w jakiejś bańce mydlanej, otoczony w okół niewidzialnym murem ?
-
refren, dla mnie wszystkie przykłady-propozycje są cenne i bardzo ciekawe. jestem ciekawa czy jest jakaś książka na ten temat.
-
chciałabym poukładać sobie w głowie jak należy. wszystko sobie wyjaśnić
-
ale autor wątku jeszcze nie był u lekarza pytałam ciebie, czyli nerwica natręctw u ciebie, ok
-
sylwek31, a co to za zaburzenie ?
-
idę do sklepu jak by to kogoś interesowało
-
och gdyby jeszcze to było wyraźniej potępiane społecznie
-
myślę że nie zrobisz jej krzywdy, że ją kochasz dbaj o nią najlepiej jak potrafisz, dmuchaj i chuchaj :-) i nie zapominaj o sobie, o siebie też zadbaj
-
nie wiem czemu dostałam to zaburzenie w ogóle nie czuje tego tematu, ani tym bardziej aktualnej tu rozmowy czasem są takie tematy, że czuję że mogę coś napisać, że coś rozumiem a tego nie rozumiem mam wrażenie że jak bym się udzielała w tym temacie to bym Was wprowadziła w błąd.
-
a dobrze sypiasz ? jesteś przemęczony ?
-
chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie
wel2 odpowiedział(a) na Dark Knight temat w Nerwica natręctw
https://www.facebook.com/OrestInspiracja?fref=ts może zaciekawi :-) dla oszczędnych zajebista sprawa ;-) -
chorobliwa oszczędność ?? natrętne oszczędzanie
wel2 odpowiedział(a) na Dark Knight temat w Nerwica natręctw
słyszałeś o takim nurcie "minimalizm" ???? mnie się ono bardzo podoba. Np. ludzie się szczycą tym że mają tylko 100 rzeczy !! moim zdaniem to jest zajebiste. Hamburgery, lody to straszne ścierwo. Jeśli nie masz na to ochoty to super. Wiele ze sprzętów tylko leży i się kurzy. może poczytaj sobie o minimaliźmie, dlaczego to ma sens. jest ekologiczne dla środowiska, dla ciała. Mnie się to w każdym razie bardzo podoba. Nie wszyscy muszę ciągle coś kupować, może to choroba naszych czasów. Wpierw w pracy rozpychamy się jak jakieś demony, a później wydajemy te zakrwawione pieniądze na rzeczy bez których spokojnie można żyć i cieszyć się życiem. -
pewnie każdy jest na tyle inny że co innego mu pomaga mi pomaga jak znajdę kogoś kto mnie wesprze dobrym słowem i powie że to ja mam racje nie ważne jest to czy to ja faktycznie mam rację taka obecność dobrego ducha bardzo mi pomaga i może nawet to jest fundament mojego spokoju
-
liptint, sama sobie tak wymyśliłaś ? cz z jakiejś książki ?
-
Mam podobnie. Zgadza się pierwszy akapit i ostatni. (chyba prze Tegretol) nie za bardzo mi się chce pisać, nie wiem Ale ja nie wiem co mi jest i nie zgadzam się z żadnym psychiatrą co do żadnej z diagnoz. Wszystko jest nie tak jak powinno być. rozmowy są nie takie jak być powinno. wszystko jest nie tak. I nawet moje wybujałe pisanie nie wiele rozjaśniło.
-
dlatego między innymi ja nie piszę pamiętnika
-
też jestem ciekawa na czym to polega
-
ja chyba dużo pisałam od 8 lat - nie wiem czy to można nazwać terapeutyczne i w sumie to nie umiem odpowiedzieć na twoje pytanie.
-
Próbuję to sobie wyobrazić Leżysz w łóżku z zamkniętymi oczami i leniwie ręką wpychasz ciasto do buzi, rozmazując je przy tym o jejku marzenie ale ciasta u mnie nie ma :/ i nie chciałam kupić bo to szkodzi i w ogóle
-
nie lubię jak w imię może słusznej idei komuś się dowala. nie umiem tego ścierpieć na trzeźwo. wiem, że są różne terapie nawet takie w których się prowokuje pacjentów. Ja większość czasu miałam bardzo wyrozumiałą terapeutkę i nie umiem inaczej. I mi przykro że są takie metody że jak się komuś dowali to, to ma niby zadziałać. może... ale to pod czujnym okiem specjalisty ? a nie tak na forum :-( prawie wszyscy są tu zaburzeni, niewyspani, poskręcani w lewo lub w prawo. a że jeden jest bardziej w lewo albo bardziej w prawo to już taka uroda. To że chłopak chce gadać, to już coś. Nie od razu Rzym zbudowano.
-
ja po prostu jestem niezdrowo ciekawa i jak zaraz nie powiesz to nie zasnę
-
z tego co mi wiadomo to żadne zaburzenie nie jest śmiertelne jak rak. można po prostu nie wytrzymać, ale samo w sobie zaburzenie nie powoduje naturalnej śmierci. nie rozumiem co to za aż tak wstydliwe zaburzenie. rozumiem że może być jakimś etykietą. No ale ciebie tu nikt nie zna.
-
mnie się wydaje że strasznie ciężko się żyje w obecnych czasach. Straszny tłok ludzi, ogromna rywalizacja. wieczne przepychanie się, ustawianie w szeregu. Człowiek wrażliwy woli się wycofać, żyć inaczej ale ciężko bo jak inaczej. Kiedy przetrwanie zależy od tego czy sobie coś wywalczysz. więc różne wrażliwości- zaburzenia się wzmagają, rozrastają.