Skocz do zawartości
Nerwica.com

tizziano

Użytkownik
  • Postów

    793
  • Dołączył

Treść opublikowana przez tizziano

  1. No to być może u mnie powrót do PAroksetyny też zadziała, na razie jest w kratę mocno... Szybko zadziałała na Ciebie ta serta. Ale po tych 2-3 tygodniach już było dobrze czy w kratę? kiedy się ustabilizowało?
  2. Ja brałem max i serta nie działała...u mnie ogolnie ciężko z lekami.a po jakim czasie na Ciebie zadziałała serta? Rozumiem z Twoich postów ze działała głównie na nerwice? I czy wracałaś do serty i znów działała?
  3. Jak widzisz u mnie paro za pierwszym razem w ogóle nie działało... przed num brałem kilka innych: wenle, serte, buspiron, pranolan..żadne nie działały ale może być tak jak z paro ze za drugim razem by zadziałały... I bądź tu mądry
  4. A na co brałeś Fluwo? Ja jestem 3ci raz na paro. Z tym że za pierwszym razem w ogóle nie zadziałała, za drugim zadziałał dopiero na 60 mg i to po 3 miesiącach... Teraz przez pół roku działała na 20 mg..ale już nie działa. Jestem od 1,5 miesiąca na 40 mg i średnio to wygląda..mocno w kratkę.. I nie wiem co robić czy dalej brnąć w paro czy może coś innego (np fluwo)... ale jak ktoś tam wyżej napisał przy lękowcach chyba jednak nie ma aż tak bogatego wyboru jak przy depresji ...
  5. No tylko ze na tym forum jest wiele osób którym na zaburzenia nerwicowe pomogły takie leki jak np Sertalina czy wenkafaksyna...
  6. Czyli wychodzi na to że przeciwkękowych leków jest znacznie mniej jak tych na depresję? Niby depresję mieć jest gorzej niż zab. lękowe...a może jednak na odwrót, skoro tak malo leków je leczy??
  7. Zacząłem 4ty tydzień na dawce 40mg, jest już lepiej ale do normlanego samopoczucia trochę brakuje... Jak myślicie, kiedy może się ustabilizować i być tak dobrze jak było na dawce 20 mg?
  8. Spokojnie, ja też jestem ponad 2 tygodnie na wyższej dawce paroksetyny i już miałem kilka dni na prawdę dobrych ,od wczoraj jest znowu gorzej... No ale mówi się że zarówno na wejściu na lek w ogóle, jak i przy zwiększaniu dawki pierwsze efekty widać po 2 tygodniach, no ale potem mogą być spore wahania i może się to stabilizować nawet do 3 miesięcy...nie wiem jak na Esci ale o paroksetynie swego czasu dużo naczytałem i właśnie takie byly opinie
  9. Mi escitalopram nie pomagał, choć nie brałem go jakoś super dlugo, moze z 2 miesiące-byc może za krótko
  10. Już pisałem wcześniej: napięcie psychiczne,zdenerwawanie, niepokój, rzadko jakiekolwiek objawy somatyczne. Napadów lęku nigdy nie miałem. Takie po prostu przeciążenie układu nerwowego mimo że nic się nie dzieje. Paroksetyna na to pomagała- inne leki nie bardzo
  11. No tylko u mnie ciężko z lekami...brałem dużo różnych i tylko Paroksetyna pomagała... i to w dawce 60 mg, ale potem stopniowo schodziłem, bo było dobrze. Teraz pół roku byłem na 20 mg, ale zaczęło się źle robić, więc tydzień temu zwiększyłem do 40mg...na razie jest średnio...
  12. U mnie podobnie, głownię napięcie, zdenerwowanie czasem niepokój, mało somatów. Zawsze tak miałem
  13. Dziś 5ty dzień na zwiększonej dawce (40mg) m wczoraj już było nieźle, momentami całkowicie dobrze, dziś kicha...
  14. Za późno-walnąłem już dziś 40mg miejmy nadzieję że szybciej się rozkręci jak miesiąć...bo 20mg starczało na 6 miesięcy, ale widocznie na ten stan jaki teraz mam nie starcza... A nie chce co drugi dzien benzo brać...
  15. Dobra zwieksze te dawkę jednak bo od rana było dobrze a już jest kicha... I teraz pytanie jak zwiększać? Od razu z 20mg do 40mg czy bawić się w jakieś połówki przez kulka dni? Ps jak bierzecie 40 mg? 20 rano i 20 wieczorem? Czy wsio rano ? Bo tak kiedyś bralem
  16. No właśnie, tylko czy je sens na takie cos wchodzić?? bo nie chce męczyć się klika dni jak to przy zwiększaniu dawki bywa po to by wejść potem na 40
  17. Dzięki Przyjacielu. No dobra poczekam jeszcze parę dni.. bo często jednak się czyta że generalnie 20 mg na GAD to za mało..no ale dam se jeszcze trochę czasu.
  18. Wiesz jak czy tam że ludzie żrą benzo przez 3 tygodni dzień w dzień i jest to myślę ze jedna tabletka co 2-3ci dzień to tragedii nie ma
  19. No tez zaczynam się tak zastanawiać.. ale dziwne że na 20stce było dobrze... Może się na benzo przemęczyć jeszcze kilka dni i zobaczyć czy przejdzie?
  20. Witam jestem lękowcem, można powiedzieć że weteranem, bo przez 6 lat szukania leku w końcu trafiłem na swój lek: PAroksetynę. A brałem na prawdę dość dużo różnych, które za bardzo nic nie dawały. Mój lęk przeważnie polega na mocnym zdenerwowaniu, albo niepokoju. Nie mam za bardzo somatów-czasami sporadycznie. Paro biorę od 4 lat. Brałem już 60 mg, potem 40, a od pół roku 20 mg. Czasem zdarzały się lękowe dni, ale mijały po 3-4 dniach i uważałem to za w miarę normalne. Niestety dziś od jakiś 2 tygodni mam ciągłe zdenerwowanie, pewnie wywołane splotem zdarzeń, jak zawsze, no, ale niestety nie przechodzą. Jest tez przesilenie jesienne i to też pewnie swoje dołożyło...Bywa ciężko i muszę wspomagać się benzo, zjadłem przez te 2 tygodnie z 5 tabletek 2,5 lorafenu i chyba nie tędy droga...? Zastanawiam się co robić...do lekarza nie chce iść bo wydam 300 zł i powie że mam zwiększyć PAroksetyne...to już wolę sam to zrobić. Co myślicie wchodzić na 40 mg, czy jeszcze poczekać na 20mg(jednak pół roku pomagało) i wspomagać się benzo?? Pozdrawiam wszystkich
  21. Ja tez wchodziłem pierwszy raz od razu 20 potem 40 i 60...żadnych wymiotów bólów itp ale sam lęk dużo zwiększony (bez benzo ani rusz) no i głowa jakaś taka przetrzebiona że ciężko funkcjonować...dlatego spytałem...
  22. No nic chyba jednak będe musiał wejsc na 40 mg, bo dziś znowu źle się czuję... a bylo już na prawdę dobrze Podpowie ktoś jak wejśc z 20 mg na 40mg? od razu dwie tabletki czy kilka dni po pół dodatkowo?
  23. Niby tak szczególnie ze miałem teraz stresujący czas,zmiana pracy itp... No ale paro słynie też z tego że "znieczula" I te gorsze dni trwały u mnie krótko, ateeaz już ponad tydzien...sam nie wiem czy zwiększać dawke...najgorsze że benzo nie działa, a to dziwne
×