Skocz do zawartości
Nerwica.com

tizziano

Użytkownik
  • Postów

    793
  • Dołączył

Treść opublikowana przez tizziano

  1. A dla mnie duloksetyna była gorsza jak Paro:zwiększyła mi tylko lęk do tego stopnia że wylądowałem w szpitalu
  2. Próbowałem na raz 50 mg..nic nie dało...nie wiem co Wy widzicie w tym leku... No ale ja wyrocznia nie jestem bo wszystkie psychotropy na mnie słabo działają,albo w ogóle.
  3. No i za chwilę pyknie 4rty miesiąc jak jestem na powrocie do PAroksetyny i szału nie ma... Nie wiem co robić bo inne leki na mnie nie działają...
  4. Dostałem dziś baclofen . Będę go bral doraźnie na lęk wolnoolynacy i trochę na poprawę nastroju. Jaką dawkę brać. Ja jestem raczej z tych lekoodpornych i dzialają na mnie tylko duże dawki np 2.5 mg lorafenu. Nie chce natomiast przesadzać. Wiec ile braliście żeby sie trochę uspokoi itp? Brać jednorazowo czy dzielić?
  5. Nie no ja trzymam sie ostro pewnych zasad: np nie biorę więcej jak 2 dni z rzędu.robie kilku dniowe przerwy itp.
  6. Hej u mnie głównym objawem jest ciągły niepokoj/zdenerwowanie. Bardzo rzadko pojawia się coś innego. Wiec tragedii nie ma no ale i tak potrafii umęczyć...
  7. Biorę 2.5 mg bo 1mg nigdy na mnie nie działało..
  8. Czy jak będę bral 2-3 tabletki Lorafenu na tydzień regularnie, jest ryzyko że się uzależnię?
  9. Hejka mam problem z GADem. Leczę się od wielu lat próbowałem już różnych ssri isnri i jedyny lek który pomogl mi na te napięcie psychicznie w gad to paroksetyna w maksymalnej dawce ..teraz wróciłem do niej ale biorę już 3.5 miesiąca i niestety szału nie ma. Wszelkie wynalazki typu pregabalina itp nie pomagają... Pomyślałem o baclofenie..Bo nie chce się "ratowac" stałe lorafenem.. Co sądzicie czy bramie regularnie w małych dawkach baklofenu na GAD ma sens? Pozdrawiam
  10. Mówisz że to by coś dało? Brałem dawno temu lamo z seriali ale nic nie dawały. Tzn sertalina mi nie pomagała
  11. Teraz po 3 miesiącach jest u mnie w kratę: 1 tydzień dobrze,następny kiepski. Najlepsze jest to że zmienia się to na zmianę pogody choć ja homeopatą nie jestem
  12. To mnie trochę pocieszyłeś...generalnie za pierwszym razem Paro u mnie w pełni zaczęła działać po ok 3 miesiącach...
  13. A jesteś pewien że to Paro zadziałało, a nie problemy przeszły same? Raczej tutaj nie spotyka się ludzi u których leki zaczely działać dopiero po takim czasie
  14. Witam od wieku lat lezce się na lek uogólniony. Jedynym lekiem który ponogl mi było Paro w dawce 60mg-miałem 4 lata spokój. Wszelkie wynalazki typu Wenlafaksyna,Esci,Duloksetyna czy pregabalina nic nie dają. Wróciłem zatem do paroksetyny. Poprzednio zadziałała gdzieś koło 3 miesiąca brania. Teraz biorę już 2.5 miesiąca i jest średnio-tragedii nie ma ale też nie jest idealnie. Ciągle odczuwam lekki lęk. Myślicie ze paro może jeszcze załapać po takim czasie? Czy ktoś bral wyższe dawki jak 60?
  15. Brałem kiedyś na lęki nie dal rady. Z trojpiersciniowcow tylko klomioramine próbowałem ale brałem ją krotko-kolo miesiąca
  16. Nie mam za bardzo wyborów. Brałem juz dużo leków bez skutku... No chyba ze fluwoksamina
  17. A możesz opisać jakie masz objawy? U mnie to zawsze byl taki wewnętrzny niepokój, jakieś napięcia w szczece no i obnozoby nastroj. Ostatnio jednak bardziej to przypomina depresje(brak energii i checi zyciowej)jak nerwice i zastanawiam sie czy Paro znow zadziala... Tym bardziej ze jak to przy paro bede pewnie musiał czekać kilka dobrych miesięcy na działanie...
×