-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Dobra, pierwsza wizyta u pani psycholog - pozytywne wrażenie, konkretna babka , czeka mnie terapia, długa i nie koniecznie przyjemna, wymagająca ode mnie sporo wysiłku bo jak powiedziała "ja ani nikt inny tego za panią nie zrobi" Mamy już wyznaczone cele do osiągnięcia i dostałam pierwsze prace domowe - następna wizyta za dwa tygodnie - kolejne już co tydzień , dużo rzeczy mi wytłumaczyła i powiedziała, ze zaburzenia lękowe tak naprawdę nie są trudne do wyleczenia - tylko wymagają bardzo dużo pracy nad sobą no i nie tylko leki ale i terapia, terapia terapia
-
Majster, powiedz to osobie która co roku na jesień przechodzi katusze.........
-
majstero, pewnie, że słyszałam ale Wy naprawdę nie słyszeliście o tym, że tego typu zaburzenia ( nie mówię o każdej depresji) można tak leczyć?
-
Choroba afektywna sezonowa ICD-10 Epizod depresyjny, nieokreślony Kod ICD-10F32.9 Depresja sezonowa - właściwie: sezonowe zaburzenie afektywne, sezonowe zaburzenie nastroju, choroba afektywna sezonowa, depresja o sezonowym wzorcu przebiegu (ang. SAD - seasonal affective disorder). W sezonowym zaburzeniu afektywnym depresja pojawia się każdego roku około października lub listopada i utrzymuje się przez zimę, aż do całkowitej remisji (czasem wręcz do przejścia w manię) około marca, kwietnia (gdy dni stają się wyraźnie dłuższe). Zaburzenie to dotyka cztery razy częściej kobiet niż mężczyzn, cierpią też na nie małe dzieci.[potrzebne źródło] Etiologia zaburzenia jest w chwili obecnej nieznana, ale uważa się, że objawy są spowodowane zaburzeniami neuroprzekaźników w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. Badania wykazują, że epizody depresji wiążą się ściśle z ilością światła słonecznego i temperaturą. Na podstawie tych spostrzeżeń wypracowano terapię, która polega na używaniu sztucznego światła (fototerapia).
-
Majster, to nie są żadne brednie - jest coś takiego jak depresja sezonowa, pojawia się na zimę i zanika na wiosne. Stan bardzo obniżonego nastroju która powiązana jest z brakiem światła słonecznego - promieni UV.
-
magdalenabmw, radziłabym używać malaksera w tym wypadku a nie miksera i będzie ok.
-
ta.obca, może by tak psychoterapia indywidualna? Wiem co czujesz, bo ja jak myślę, że będę (już od jutra zresztą) grzebać w swojej przeszłości ....to aż mi się odechciewa ://, ale inaczej się nie da.....
-
polakita, psychoterapia też może byc na NFZ i wtedy też jest darmowa
-
To chyba powinien zadecydować lekarz....... ps. nie zakładaj dziesięciu takich samych tematów bo i tak wylądują w koszu....
-
Najlepsza jest wizyta u psychiatry i psychologa: Tutaj masz temat o ofertach lekarzy i psychologów z Krakowa: krakow-t11717.html Tutaj temat zbiorczy ludzi którzy mieszkają w mieście Kraka : topic-t1439.html
-
Monika1974, lek antydepresyjny bierze się z zasady rok czasu po ustąpieniu wszystkich objawów nerwicowych, depresyjnych. Każdy antydepresant tak naprawdę powinno się brać minimum rok czasu aby utrwalić efekty jego działania. O tym kiedy będziesz mogła odstawić leki powinien zadecydować wspólnie terapeuta i psychiatra.
-
hamikal, heh, mamy te same objawy, poza tym językiem .......... Słuchaj a nie masz tak, że nudności są najgorsze rano a wieczorem już mniej? Słuchaj, nie dziw się, że nie przechodzi - nie leczysz tego w żaden sposób..... Biegasz po lekarzach, dopatrujesz się innych chorób - radziłabym iść do dobrego psychiatry z klinicznym doświadczeniem, żeby zapodał ci jakieś leki na stałe, antydepresanty, do tego na początek jakieś uspokajacze, do tego leki poprawiające sen. Trzeba się uzbroić w cierpliwość - leki zaczną działać po jakimś miesiącu, może nawet dłużej......jeśli nie, trzeba zmienić, niestety i szukać leku dla siebie. Poza tym, nie wspominasz słowem o terapii ......... na 5 lat choroby nie podejmowałeś nigdy leczenia z terapeutą?
-
Monika1974, jeśli lek działa, to będziesz go mogła odstawić za jakieś 10 miesięcy - tyle się bierze leki antydepresyjne. Po roku czasu to może lepiej nie odstawiać z dnia na dzień, dawkę się zmniejsza powoli, żeby organizmowi nie dostarczyc szoku i tyle.
-
Ostatnia nowość : "Równoległe stosowanie fluoksetyny zwiększa stężenie alprazolamu we krwi o około 46%, powodując nasilenie i przedłużenie jego działania" Cyt z Wikipedii, spod hasła : alprazolam.....a to ci zagadka.... i już wiadomo czemu na mnie 0,25 działa
-
Ja na fluoksetynie mam tak realistyczne i pokręcone sny, że do kina nie muszę chodzić
-
zdesperowany1, ona to jest bez ogona magdalenabmw, wiesz jak to jest, dopiero 11 dzień na lekach, więc na efekty trzeba jeszcze poczekać, jak narazie to czekam aż skutki uboczne ustąpią - bo fluoksetyna ma w zwyczaju na początku potęgować lęki, co jest perfidnym zbiegiem okoliczności z moją sesją No ale tak, dzisiejszy kolos zaliczony (chyba), następny w przyszłą środę i z tego co wiem lekki, pierwszy egzamin 26 stycznia (mam nadzieję, ze do tej pory się uspokoję nieco) a następny po 1 lutym. Jem xanax, ale chyba jak zarzucę co drugi trzeci dzień 0,25 to się nie uzależnię - a taka dawka mi pomaga co mnie cieszy. Ja to w ogóle jestem jakaś nienormalna chyba, jak siedzę w domu i myślę o tym egzaminie, to rzygać mi się chce(dosłownie), jak jechałam do szkoły to telepka i mdłości - wchodzę do klasy, siadam, dostaję pytania a tu? STOICKI SPOKÓJ ....... WTF??!!
-
milano3, wiesz, każdy z nas czy starszy czy młodszy na pewno by "s*ał po gaciach" jakby miał iść do szpitala, także twoje nastawienie jest jak najbardziej na +. Trzeba być dobrej wiary - tam mają leczyć a nie szkodzić. Będzie dobrze
-
Donkey, spokojnie, każdy inaczej reaguje na odstawienie (ja brałam 40 mg fluoksetyny, straszyli mnie, ze z tego leku schodzi się paskudnie - a okazało się, ze z mądrym lekarzem, nawet nie odczujesz), twój lekarz na pewno tak to "zarządzi" że odstawianie potrwa kilka miesięcy (niestety tyle to trwa) ale za to będziesz miała komfort psychiczny. Nie martw się na zapas tym czym nie warto - ciesz się dobrym samopoczuciem
-
F32) Epizod depresyjny W typowych łagodnych, umiarkowanych lub ciężkich epizodach depresyjnych pacjent cierpi z powodu obniżenia nastroju, ubytku energii, zmniejszenia aktywności. Zmniejszone jest odczuwanie przyjemności, zakres zainteresowań i koncentracja są obniżone, często pojawia się znaczne zmęczenie, nawet po małym wysiłku. Sen jest zwykle zaburzony, apetyt obniżony. Samoocena i pewność siebie są niemal zawsze zmniejszone, nawet w łagodnych stanach depresyjnych pojawiają się idee winy i małej wartości. Obniżenie nastroju nie ulega większym zmianom w kolejnych dniach, jest niezależne od bieżących wydarzeń, mogą mu towarzyszyć tzw. objawy "somatyczne": utrata zainteresowania przyjemnością i obniżenie zdolności do jej przeżywania, wczesne budzenie się (kilka godzin wcześniej niż zwykle), narastanie depresji w godzinach porannych, wyraźne zahamowanie psychoruchowe, podniecenie (ruchowe -przyp. tłum.), utrata apetytu, ubytek masy ciała, utrata libido. w zależności od liczby i intensywności objawów - nasilenie depresji może być określone jako łagodne, umiarkowane oraz ciężkie. Obejmuje: pojedynczy epizod: - reakcji depresyjnej - depresji psychogennej - depresji reaktywnej milano3, to może lepiej jak pójdziesz do szpitala - tam cię postawią na nogi i "naprawią" , z tej diagnozy wynika, ze wszystko jest do wyleczenia i jesteś na dobrej drodze do tego. Nie bój się wszystko będzie ok. Trzymam kciuki Nie znalazłam zbyt wiele na jego temat w sieci, ale jest to oddział nowy (otwarty w 2007 roku) więc warunki napewno są ok :)
-
Poranek - MASAKRA!!!!! - po kolokwium już lepiej, co prawda xanax był, ale jak mówię, 0,25 i nie przekraczam tej dawki dziennej i co kilka dni jak się "coś" dzieje.....ale tu suprajz........możliwe, ze zdałam tego kolosa, jestem poprostu śmierdzącym leniem który ma więcej szczęścia niż rozumu
-
Eee złożę życzenia grzybowi jak wróci Narazie tylko to: [videoyoutube=ej1ylPIk44o][/videoyoutube]