-
Postów
11 599 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Czasami dzieje się coś dobrego - i czlowiek chce odpocząć od całego klimatu chorobowego .
-
Pierwsze kroki do psychiatry - musi wystawić skierowanie na oddział dzienny. Później szukasz placówki ktora prowadzi oddziały dzienne, dzwonisz albo jedziesz i pytasz jak wyglada proces przyjecia, ile się czeka itd.
-
Pogorszenie objawów depresyjnych po pseudoefedrynie
linka odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Nie powinno się w ogóle łączyć SSRI z pseudoefedryną ze względu na m.in. zespół serotoninowy - można sobie zrobić krzywdę. Być może to jakieś skutki uboczne, być może to osłabienie organizmu,może to zwykły zbieg okoliczności, ciężko powiedzieć. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
linka odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Pytanie brzmi - czego oczekujesz od związku ? Dlaczego chciałbyś być w związku ? -
Ja też liczyłam na coś "nowatorskiego" a tu klops....smuteczek.
-
To zabawne i urocze, że myślisz że ktoś tutaj żywi wobec ciebie jakiekolwiek wyższe uczucia gdyż w rzeczywistości nikogo nie interesujesz swoimi wyjątkowymi poglądami - no może poza mną, mam dobry humor a ty mnie rozbawiasz. Keep going.
-
Riposta z cyklu "chyba ty" - to jedyne na co stać twój onecellowski - o przepraszam- incellowski mózg ? Słabiutko, liczyłam na coś bardziej wyrafinowanego
-
O widzisz, już piszesz z sensem nazywając to schorzeniem - cudzysłów jest zbędny. Na całe szczęście nie musisz być tu, gdzie są te podstępne kobiety, ani nigdzie indziej. Myślałeś może o zamkniętym klasztorze męskim ? To wydaje się być spoko miejsce .
-
Nie psuj zabawy . Niech chłopak to wyrzuci z siebie, lżej mu się zrobi .
-
I w czym problem ? Ja nienawidzę kaszy manny na mleku, nie jem jej i jestem szczęśliwym człowiekiem, ale nie biegam po ulicy informując o tym napotkanych ludzi .
-
Bo nie lubię jak sobie ktoś mną mordę wyciera. Do czasu aż nie wymieniłeś mnie osobiście, zwisała mi ta dyskusja dokumentnie.
-
Jeśli uważasz że jesteś w stanie wzbudzić we mnie jakiekolwiek inne uczucza poza współczuciem dla ciebie to się mocno mylisz . Zaprwniam cię, że nic w zwiazku z tobą mnie nie boli. . Ja zapomniałam o twoim istnieniu Może kiedyś uzmysłowisz sobie, że to, że ktoś cię ignoruje znaczy, że może jesteś nudny, upierdliwy, chamski, zarozumiały albo najzwyczajniej w świecie cię nie lubi i nie ma ochoty na dyskusję z tobą, a nie, że jest twój rozmówca jest mało inteligentny. Spójrz na swoje wypowiedzi - zobacz jak nas obrażasz. Od nas z kolei w twoją stronę nie poleciał żaden epitet. O czymś to świadczy, czyż nie ? Tak, ludzie nie muszą cię lubić - szok prawda ? Bo w koncu tak wybitna jednostka jak tu powinna budzić uznanie i zachwyt. Kazdy kto tego nie ogarnia jest mało inteligentny jak widać .
-
Moim zdaniem jest super, ale jak to zwykle bywa w grupie, a już szczególnie w "naszych" kręgach, czasami trzeba się dostosować, bo ktoś na coś zwraca uwagę. Ponadto na logikę, ludzie którzy znają się lepiej i dłużej pozwalają sobie na więcej wobec siebie, jak to w towarzystwie . Jeśli ktoś mimo prośby zachować się nie potrafi - patrząc na dobro ogółu jest uciszany. Tak czy inaczej - zapraszamy. Tylko uwaga - to uzależnia .
-
Lata doświadczeń z ogarniania bandy zaburzonych ludzi - z sobą włącznie
-
@MicMic a Ty nadal przeżywasz ? Ja już zupełnie o Tobie zapomniałam, ale to miło, że tak intensywnie o mnie myślisz i dalej mnie wspominasz . Zastanawia mnie co Cię bardziej boli, to że nikt nie wziął twojej strony czy, że uciszyła cię kobieta ? Teraz znowu obrażasz ludzi ? No i po co ci ten dc skoro tam sami źli, bez honoru, manipulantki, ludzie bez wykształcenia, słabo oczytani, skoro to towarzystwo jest poniżej twojego poziomu to chyba dobrze, że już nie musisz się poniżać i wchodzić z nami w interakcje ?
-
Ja sobie wypraszam, ja i @Heledore mamy zróżnicowaną, zdrową dietę - to, że twoje menu nie różni się od diety wybrednego 15 latka to już inna sprawa, pożeraczu ryżu i kluch .
-
Byłam, bawiłam się super, studniówkę mialam w czasach antycznych gdy jeszcze organizowało się je samemu w szkole, dekoracje, próby poloneza itd. Nie żałuję. Natomiast kiedyś nie bylo opcji, żeby przyjśc samemu, reszta patrzyła się jak na ufo więc kończyło się to tak, że ludzie brali "kogoś w ciemno" - różnie się to kończyło - i zmiana podejścia do tego tematu bardzo mnie cieszy. W chwili obecnej z tego co mi wiadomo sporo osób jest solo na takich imprezach i wszyscy bawią sie w swoim towarzystwie. Uważam, że yo super podejście na plus. Natomiast jeśli ktoś nie bardzo ma znajomych w szkole, nie lubi tańczyć, nie lubi głośnej muzyki, to nie ma najmniejszego sensu się zmuszać - bo i po co ? To droga impreza i watro wtedy tą kasę wydać na coś innego .
-
Genialni są ! Zdecydowanie lubię. Z tego typu też Blank &Jones
-
Trafiłam w swoje klimaty W chwili obecnej : https://youtu.be/1WGmYd_nb2Q?si=b9F4VA5Py9IDHiFu
-
Czy pozwalacie partnerowi mieć koleżanki/kolegów?
linka odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Pozwolić ?? A to partner czy partnerka to jest dziecko, ograniczona psychicznie jednostka, że można mu zabraniać albo pozwalać mieć znajomych i się z nimi spotykać ? Nie wyobrażam sobie kogokolwiek pytać o takie rzeczy, albo decydować za kogoś w tych sprawach. Dla mnie takie podejscie to patologia wynikająca z niskiej samooceny i braku zaufania do drugiej osoby.... -
Tak. Ze względu na ro, że moja mama nie miała tego szczęścia, i już do śmierci swojej mamy była traktowana jako dziecko drugiej kategorii(mo, że to ona zajmowała się nią na starość ), bardzo dbała o to, żebyśmy z siostrą były traktowane bardzo sprawiedliwie.
-
W takim razie odpowiedź : tak, ale tylko ja, partner nie XD - też do zdjęcia, bo to nie poliamoria .
-
Nie chodzi o matkę dzieci partnera, ale o dzieci. Jeszcze dorosłe - pół biedy, ale małe, którymi trzeba się zajmować ? Nope. To ja mam być najważniejsza dla swojego partnera w związku a on ma być najważniejszy dla mnie. Nie interesuje mnie dzielenie czasu na dzieci, byłe partnerki, inne partnerki itd. Itp. Mam też wrażenie (może się mylę bo jak pisałam,nie mam w tej kwestii w ogóle doświadczenia) że na taki poliamoryczny czy otwarty związek często zgadza się osoba tylko dlatego, żeby nie stracić partnera/partnerki. Jedna strona kwitnie a druga cierpi katusze pod płaszczykiem akceptacji i zrozumienia....
-
To może inaczej - w ogóle nie interesuje mnie w jakich konfiguracjach związkowo - erotycznych żyją inne osoby, do czasu aż wszyscy są dorośli, świadomi i robią to z własnej nieprzymuszonej woli. Ja absolutnie nie mam zamiaru być ani w otwartym ani w poliamorycznym związku, nie wyobrażam sobie teho ani nie mam zamiaru próbować, osoba którą się interesuję związkowo też nie może mieć takich ciągot - nic nam z tego nie wypali. Ja sobie nie wyobrażam mieć partnera z dziećmi - a co dopiero dzielić się nim z inną partnerką....... Nie znam osobiście nikogo w takim związku..- więc ciężko mi powiedzieć coś więcej na ten temat.
-
Nie ma odpowiedzi która powinna się znaleźć: - Nie. Nie sądzę, żeby to był upadek moralności, nie mam żadnych wątpliwości żeby zaznaczać"raczej nie" , najzyklejsze - nie. Odpowedź "Tak? Ale nie dla mnie" jest dziwna.....