Skocz do zawartości
Nerwica.com

cyklopka

Użytkownik
  • Postów

    8 782
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cyklopka

  1. cyklopka

    Spamowa wyspa

    To ja jestem chyba jedną z niewielu szczupłych osób ze słabą przemianą materii. U nas zupa owocowa i naleśniki. A śniadanie wyjątkowo zjadłam, bo byłam ciekawa jak się babeczki udały
  2. cyklopka

    Spamowa wyspa

    A) ciebie przekonują wytyczne WHO, mnie artykuł o tym, że większość dietetyków się myli, tak jak i WHO B) ja nie szukam diety, żeby schudnąć, tylko żeby się dobrze czuć, czyli liczenie kalorii mnie nie interesuje C) też nie ma dowodu na to, że bilans kalorii (czy więcej zjedzone, czy więcej spalone) jest głównym czynnikiem tycia i chudnięcia, gdyby tak było, osoby, które jedzą mało nigdy nie przytyłyby od leków, a Amerykanie uprawiający amatorsko sport nigdy nie mieli by nadwagi
  3. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Istnieje taki nurt w dietetyce, który głosi, że chleb nie jest potrzebny, ale ciężko jest się niektórym do czegoś takiego przekonać, zwłaszcza w kraju, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie... -- 19 sie 2014, 14:50 -- kosmostrada, ja nie jestem w stanie wpływać na swoją wagę ani w jedną ani w drugą stronę. Jako dziecko miałam parę kilo pod kreską, pod koniec liceum dociągnęłam do normy (wg. BMI) i od tego czasu nic się nie waha. A i tak uważam, że mam zaburzenia odżywiania, tylko niestandardowe Stała waga o niczym nie świadczy.
  4. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Chleb trzeba odstawić. Warzywa, mięso - tak. Chleb, makaron - nie. Organizm, który często dostaje skokową dawkę węglowodanów z mąki, nie będzie spalał tłuszczu.
  5. cyklopka

    Spamowa wyspa

    No ja nie tyję ani po mircie, ani po ketrilu. Zero. A akurat bym mogła, żeby się mnie ludzie nie czepiali.
  6. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Tylko ilościową, ponad dwa razy tyle ketrilu, na trzy dawki rozłożone. Natomiast połówkę mirty na noc mi zostawiła.
  7. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Właśnie wróciłam od lekarza, dużo dużo Ketrilu dostałam. Po drodze wstąpiłam na pocztę nadać paczuszki i była miła pani na poczcie. Miła. Na poczcie. W Polsce. Heja wszystkim
  8. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ramanujan, ja śpię bardzo smacznie tylko dopiero rano. Na początku brania mirty miałam kolorowe sny w HD i 3D z papieżem i jednorożcami, ale przeszło. Teraz mam tylko minimalnie ciekawsze niż bez leków, przynajmniej sceneria jest inna niż dwie ulice koło domu. jasaw, tak, nie chcę lekarce robić przykrości, bo tak mi wyważała te dawki z przekonaniem, muszę delikatnie powiedzieć, że szału nie ma.
  9. renee.madison, no wiem, że nieładnie tak komuś podbierać temat i ściągać na siebie, ale jeszcze raz powiem, że ty w tym momencie rozgraniczasz wg. innyxh kategorie niż ja. Ja tyko chciałam wykazać, że zachowania kompulsywne nie muszą być autoagresją, nawet jeśli dochodzi do pogorszenia wyglądu/kondycji ciała.
  10. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Powinni pozdawać egzaminy farmaceutyczne i mieliby dodatkowy fach w ręku No, ja tam nic nie wiem, może jutro się dowiem.
  11. cyklopka

    Spamowa wyspa

    ostatnio mój szwagier z takim tekstem: "oni przepisują zawsze te same 3 przeciwbólowe. Jak taka komercyjna stacja, która puszcza tylko 3 najbardziej znane kawałki Metalliki, a oni nagrali 20 płyt!"
  12. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Nie ma znaczenia ile. Ważne do której. Budziłam się koło 10. Czyli jeśli od 1 w nocy, to 9 godzin. Jeśli od 5 nad ranem to 5 godzin. A jeśli od 23 to 11 godzin. Po mircie dokładnie to samo tylko, że zamiast 10 to 11 albo i gorzej. No i doszła jeszcze opcja, że mogę nie spać całą noc.
  13. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ramanujan, miałam przez parę tygodni całą 30 mg, też bez szału. Wydaje mi się, że jestem wieczorem zbyt pobudzona, żeby się powoli i spokojnie zbierać wcześniej do spania. Najmocniejszy sen mam rano, co nie jest typowe dla ludzi z depresją.
  14. cyklopka

    Spamowa wyspa

    amelia83, mam nadzieję, że mi da jakiś nowy lek, bo problemy ani problemy ze snem ani z patrzeniem na świat mi nie ustąpiły ani o milimetr. jasaw, ja nauczyłam się podstawowego przepisu z mąki pszennej i robię różne warianty, zawsze nowy. Za każdym razem inny zestaw np. maślanka, śmietana albo jogurt; bakalie, owoce albo warzywa; mąka pszenna albo gryczana i.t.d. W ogóle uczę się teraz robić różne rzeczy bez mąki pszennej, bo to może być jakoś powiązane z jelitem drażliwym. Przepis na ciastka owsiane wymyśliłam sama (na bazie dwóch amerykańskich przepisów z internetu) nie mając wielkiego doświadczenia w ciastkach, mogę go przy okazji wrzucić, bo jest godzien honoris causa. -- 18 sie 2014, 22:27 -- No a wspominałam, że moja psychiatra jest fanką numer jeden kaszy gryczanej i jej podobnych, to ciekawe co powie na takiego muffina
  15. renee.madison, ale ja w ogóle nie mówię nic o wyciskaniu raz na czas. Bo ja skubię ciągle. Natomiast uważam, że nie miałoby w moim przypadku znaczenia zastanawianie się dlaczego akurat wolę zdrapywać strupki niż np. obgryzać paznokcie. I jeszcze numer z autoagresją. Bo ja widzę kolosalną różnicę, między wyrywaniem włosów a wyrywaniem włosów. Czasem siedzę znużona albo lekko spięta, przebieram palcami we włosach, znajduję szorstki, zniszczony włos i go bezboleśnie wyrywam, zdarza mi się też zdrapać trochę naskórka pod włosami, ale jest to przyjemne, tak jak uczucie ulgi przy podrapaniu swędzącego miejsca. Zupełnie nie to samo, co wyrywanie włosów garściami i walenie głową w ścianę, w natychmiastowej reakcji na jakąś sytuację (np. na czyjeś słowa).
  16. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Jutro mam wizytę u psychiatry. Zrobiłam właśnie muffinki z mąki gryczanej z miodem, śmietaną i jabłkami
  17. Carmie, być może seks kojarzy ci się właśnie z ucieczką od problemów w domu, bo pierwsze wyprowadziłaś się do faceta. Natomiast jedyna rzecz, która nie ma sensu w tym co piszesz, to że "pomagasz przyjaciółkom". Musisz pogodzić się z myślą, że im tak na prawdę nie pomagasz. Wyobrażasz sobie, że ktoś jest ma większe problemy niż ty, i usprawiedliwiasz tym błędy, które sama popełniasz.
  18. Nie będę o tym gadać z psychologiem, skubię bo lubię. Sądzę, że samego wyciskania nie ma co drążyć, ono się raczej nie wiąże z niczym konkretnym. Zauważyłam, że im mniej stresu w ogóle, im mniej jestem spięta, tym mniej skubania/wyciskania, po prostu.
  19. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Marcin2013, amelia83, ala1983, cześć kosmostrada, zobaczę jak już będą suche i w świetle dziennym, bo teraz sama już nie wiem
  20. Kiedyś była taka ładna ranga "ex-moderator" i osoba już nie miała kolorowego nicka, ani nie była systemowo przyłączona do grupy moderatorów. I to nie jest jakaś złośliwość tylko praktyczna prośba, tak jest lepiej, wygodniej i bezpieczniej, jak konta z których się od roku i więcej nie logowano nie miały uprawnień funkcyjnych. Poza tym też jakiś nowy user mógłby odkopać stary temat zobaczyć kolorowy nick i przez pomyłkę pytać się o coś moda, którego nie ma na forum od niepamiętnych czasów.
  21. cyklopka

    Spamowa wyspa

    nerwosol-men, ale to nie jest tak, że każdy dzień w lecie jest korzystny, a jesienią nie Jakieś stereotypy. Jeszcze nam będą mówić, kiedy mamy depresję, a kiedy nie. #summertimesadness kosmostrada, miało być duże pasmo białych z przodu, reszta jest brązowa. Całkowicie odbarwiły się tylko przy głowie, a na długości pigment z brązowej nie odpuścił i są mocno rude, ale srebrną płukanką udało się przesunąć linię frontu. Jakoś to skoryguję w ten czy inny sposób. Ważne, że nikt na mnie nie krzyczy, że coś głupiego zrobiłam, to od razu inne nastawienie
  22. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ja lubię późną jesień, zwłaszcza jak się zaplącze jakiś pogodny dzień. W lecie to ja sobie nie mogę miejsca znaleźć... Co ja mam na głowie? Oj, chyba fotki nie będzie... Idę robić muffiny miodowo-gryczane. Może psychiatrze jutro zaniosę, jak będzie grzeczna
  23. Na pokazy oni szyją wszystko w jednym rozmiarze. Jak na kimś nie leży, to po prostu nie zatrudnią. Ale też ciuchy z pokazów to nie są ciuchy do sklepów, to już zupełnie ktoś inny robi rzeczy, które będą w miarę leżeć na większości klientów, żeby raczyli je kupić.
  24. Ja nawet nie myślałam o tym, czy istnieje czy nie, tylko że mimo wszystko częściej spotykamy UFO w książkach niż po drugiej stronie ulicy, więc wydał mi się to nader osobliwy przykład czegoś, co by cię miało odciągnąć od książek
  25. cyklopka

    Spamowa wyspa

    kosmostrada, kursu sushi nie polecam, bo chociaż ryż, wodorosty i przyprawy idzie kupić w Polsce, to świeżych ryb i krewetek znikąd. Tylko restauracje sobie sprowadzają. Za to bardzo spodobała mi się reklama kursu ceramiki dla dorosłych, było zdjęcie jakiejś starożytnej figurki i napis "stwórz siebie", więc może to poniekąd terapeutyczne
×