cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Jak mnie jelito zaczęło teraz nak#^%!@ć to się nie dzieje. Jakoby dwie wielkie igły w podbrzusze. Ale czaicie, zdrowy człowiek, albo inaczej, wyciągnięty z choroby/zaburzeń to powinien się w istocie nie nakręcać za mocno, żeby potem zbyt boleśnie nie upaść, no nie ryzykować w życiu emocjonalnym za dużo i nie uzależniać swojego szczęścia czy ogólnego samopoczucia od innych. I gdzieś się rodzi taka maleńka tęsknota za tymi niezdrowymi uczuciami, z pogranicza miłości i nienawiści, gromami z jasnego nieba wywracającymi życie do góry nogami, całkowitym spaleniem się, rzeczami ważniejszymi niż życie... (Na szczęście mamy muzykę pop i filmy przygodowo-fantastyczne jako erzatz tych uniesień ). Ej, dobra jest ta gra, w pierwszym scenariuszu faceta po wypadku zamknęli w psychiatryku, trzeba było uruchomić mechanizm w posągu anioła, który go teleportował do wioski, w której były same niepełnosprawne/zmutowane dzieci, pozostałych mieszkańców pozabijał roślinny potwór z kosmosu, który chciał je uratować od krzywd zaznanych z ręki dorosłych. Dobrze, że uznałam tę grę za daną mi, a nie pożyczoną, bo nie oddałabym, moja. Mówię wam, nic tak nie reguluje nastroju jak stare gry, eskapizm totalny. Leków stricte uspokajających nie brałam nigdy.
-
kosmostrada, platek rozy, w sumie rację macie, jakby nie chciał gadać, to by mi powiedział Czyli teraz już mogę spokojnie czekać albo na smsa, albo na odwiedziny w pracy. Już wiem, na co mam teraz ochotę. Na grę z lat 90-tych, którą już raz przeszłam, ale wszystkiego nie pamiętam, więc chętnie poklikam jeszcze raz. Tam są gargulce, cyklopy, szpital psychiatryczny, starożytni bogowie, wszystko co lubię. Jednak dobry patent na oderwanie się od rzeczywistości, zarówno od złych jak i dobrych emocji, okazuje się A jeśli chodzi o leki, to moja psychiatra mówi, że neuroleptyk trzyma człowieka w pewnych ramach emocjonalnych, elastycznych, ale jednak bez ryzyka depresji ani manii. Z małym ryzykiem tępego uśmiechu nieadekwatnego do sytuacji. A jak przetrawię kolację i zmierzę temperaturę, i może w końcu nie będę miała stanu podgorączkowego, to sobie wreszcie poćwiczę. Podobno mocne nogi mają wpływ na kondycję całego ciała. Tak że, Aurora88, bardzo lubię twoją sygnaturkę.
-
[SPOILERY] Star Wars: The Force Awakens
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Dark Passenger, tak, może olać oryginalnych obecnie niekanonicznych autorów i zerżnąć od nich postacie -
Czy rzepę można zaliczyć do używek? Bo mam. platek rozy, czyli też mówisz, że dobrze wypadło? Niby rozważałam wszystkie warianty, ale takie szczere przytaknięcie to spłynęło na mnie jak [chwilowy brak plastycznego porównania dla tego uczucia] i przynajmniej potwierdziło, że warto było zapytać Ja nie doczekawszy listu z Hogwartu sama poszłam do szkoły zielarstwa i eliksirów
-
Davin, 4.0 Chyba nie będę drugiego otwierać... Heh, jak tak sobie myślę, to miałam całkowite opanowanie w głosie, ale założę się, że rumieńce były widoczne gołym okiem
-
kosmostrada, raczej marne szanse na ochłonięcie, bo postać w grze wygląda jak on Kończę cienkie czeskie piwo i w sumie nie wiem, jaką następną przyjemność sobie zapodać A propos filmów, to tłumacz automatyczny przerobił mi niemieckie Aktionfilm na polski jako Acetylocholina. Padłam i nie powstałam. Myślałam, że filmy akcji to bardziej adrenalina niż acetylocholina, jeśli idziemy w tym kierunku.
-
Purpurowy, ja lubię gry z lat 90-tych, zawsze działają.
-
kosmostrada, czyli mówicie, że z zewnątrz to dobrze wypada? W sensie nie narzucam się, nie było mi przytaknięte dla z czystej grzeczności i mogę się smsa kiedyś doczekać?
-
A, i przepraszam za totalny egocentryzm w dniu dzisiejszym na forum Ale kurna, duży krok dla znajomości, a dwa kroki dla terapii
-
No to pierwsza sprawa, uświadomienie sobie, że nie można odwlekać w nieskończoność, tylko trzeba poprosić na słówko zanim skończę dyżur. Druga sprawa tulanie Amelki, która stwierdziła, że "ale ci serce szybko bije", bo Amelka jest bystra inaczej i nie umie odmieniać przez "pani". I mówię tak: - Ostatnio nie było okazji pogadać w pracy, to może jakbyś miał ochotę kiedyś pogadać poza pracą, bez 150 dzieci... - Właściwie też o tym myślałem*... - - - [dalsza część rozmowy o tym jak to się nie da gadać w pracy, bo czo te dzieci... ] 10 minut później widzę, że już idą na trening, więc stwierdzam stanowczo: - Telefon? - Ale jeszcze dzisiaj pogadamy...? - Skończę dyżur zanim wrócicie z treningu [ostentacyjne machanie Samsungiem] - 7XX-XXX-XXX, puść mi dzwonka. *KURTYNA* Jestem bohaterką we własnym domu. *dobrze, że jeszcze umiem czytać w myślach Mam fajny temat na jutrzejszą psychiatrę i pojutrzejszą terapię - jak bierna postawa w życiu rujnuje psychikę i plany życiowe Ale k#^%@, jak ja walczyłam! Raz z tym, że mogę bez żadnych koszmarnych konsekwencji wykazać inicjatywę, dwa, z tym, że o powodzeniu lub braku nie decydują jakieś rytuały, typu muszę zrobić to, zanim zrobię tamto, mimo że te rzeczy nie są ze sobą powiązane. W sumie to jest już mega zwycięstwo samo w sobie, niezależnie od tego, że teraz jest piłka po jego stronie. Dobrze, że on wie jak się z piłką obchodzić. No i mówił, że będzie przyjeżdżał do szkoły odwiedzać dzieci, choćby co tydzień. Taka sytuacja. Klientka mi odwołała lekcję, tak że przejrzę jeszcze materiały do pracy i zaraz będę pić piwo i grać w grę
-
[SPOILERY] Star Wars: The Force Awakens
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
To ja poproszę Trylogię Bane'a -
F64.9. Gender Identity Disorder (Gender Dysphoria)
cyklopka odpowiedział(a) na temat w Zaburzenia osobowości
Sutki ma każdy. A przerośnięte gruczoły i sadło niestety ostatnio coraz powszechniejsze u chłopaków, tak że co poniektórzy by się nie wbili w mój biustonosz A trochę się zgodzę, że takie normy społeczne, w których kobieta nie może wykazywać inicjatywy jest druzgocące dla psychiki. W mojej sytuacji bierne oczekiwanie aż ktoś się zachowa w konkretny sposób wobec mnie było równoważne z objawami psychotycznymi. -
Dzisiaj ostatni dzień w pracy, wraca najprawdopodobniej w marcu, na nowy podział godzin. Tego mi algorytm nie przewidział. No i nie wiem, prosić go o ten telefon, trochę peniam, żeby siary nie było. Pół godziny do namysłu.
-
[SPOILERY] Star Wars: The Force Awakens
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Ja dopiero kompletuję biblioteczkę, skupuję po kolegach -
[SPOILERY] Star Wars: The Force Awakens
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Hans, z innego forum. Ja się też jakoś bardziej identyfikuję z darkside'owymi postaciami -
Sigrun, to są rzeczowniki. Ja nienawidzę zdrobnień przymiotników i przysłówków. Rzeczowniki są ok, no chyba, że zdrobnienia są mylące np. łyżka - łyżeczka, kadzidło - kadzidełko. Rossumesz?
-
[SPOILERY] Star Wars: The Force Awakens
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Pieprz, szacuneczek -
Dobra, przewiduję godzinkę grania, potem się trzeba ładnie spakować, o niczym nie zapomnieć, przyłożyć do pracy Główka mnie boli u nasady czaszuni, jakbym była po jakimś srogim koncercie z trzepaniem włosami, nie wiem czy halny, czy tyły zatok, czy w złej pozycji spałam. Na tyły zatok dobre jest wasabi. Ach. Już się chyba nie boję, jutro albo najpóźniej pojutrze wszystko się wyjaśni.
-
[SPOILERY] Star Wars: The Force Awakens
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Hans, trzeba się było w naszym fanklubie spytać. My głównie proimperialni -
Ja też. Najlepiej brunetki. Małe jest piękne :) Ja dużą blondyną jestem, to chyba niemodne w tym sezonie
-
takie tam, czo ty dzisiaj taki nierozumiejący? Little Red Fox, nie mówiłam ci, że masz cudny avatar Złożyłam zamówienie w Inglocie, metalowy grzebyk do rzęs, chociaż tak na prawdę nie będę nim stylizować rzęs, tylko drapać się po głowie, poprzedni mi się rozwalił, a ja bez grzebyka do drapania się po głowie nie mogę funkcjonować, konturówkę do ust taką jak na avatarku (zgaszony róż) i sztuczne rzęsy, bo były przecenione, jedne takie duże, pierzaste, jak będę miała jakiś większy bal, i kilka opakowań takich fioletowych, tworzących prawie jednolitą powierzchnię, wystarczy je przyciąć i zamalować tuszem na czarno, żeby uzyskać efekt rzęs z gry komputerowej, gdzie dokładność grafiki nie pozwala na wyświetlanie pojedynczych włosków. I to będzie pierwszy element mojego kostiumu.
-
Zarzuć jakimś dobrym metalem albo czymś dobrym japońskim na przełamanie lodów
-
Stoperan powoduje odruchowe zaciśnięcie się jelit na treści pokarmowej jak również zaciśnięcie zwieraczy, więc kolokwialnie mówiąc pomaga zatrzymać kupę w sobie. Doraźnie jest to dobre rozwiązanie (np. przed spotkaniem w sprawie pracy), natomiast nie można tego stosować stale. To że problemy jelitowe i żołądkowe się nieraz biorą z nerwów to fakt, ale nie lekceważyłabym innych przyczyn. Czasem zmiana diety pomaga i w dolegliwościach ze strony brzucha, i w psychice (złe odżywianie nieraz wzmaga problemy psychiczne i spowalnia ich terapię). Mam nadzieję, że pomogłam.
-
khaleesi, Christina, reszta, chcecie pogadać o niskich blondynach? Btw, mam fajnego kolegę Araba, mogę załatwić numer. Wysoki, czarne włosy (prawie murzyńskie), krótka broda, okulary, mówi w czterech językach, uczy się polskiego, zadbany, dobrze wychowany. Oddam tanio