jetodik
Użytkownik-
Postów
8 173 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jetodik
-
Nowa terapia PTSD - blokada splotu gwiaździstego
jetodik odpowiedział(a) na Asriel temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
polecam -
Arasha, to jakie w koncu sa te Twoje watpliwosci, czy ktos z Toba wytrzyma, czy są wolni wstrzemiezliwi romeo, bo ja juz sie pogubilem -- 23 lis 2014, 13:22 -- a dobra w innym temacie widze, ze juz nad Tobą pracują
-
autodestrukcja2, Arasha szuka faceta do białego związku, ja takiego pomysłu nie narzuciłem, ino wskazuje możliwości jego realizacji.
-
Jednak jak się przez 30lat nie czuło parcia na seks to można podejrzewać aseksualność, no nie wiem, tę kwestię zostawiam już ocenie Arashy.
-
Arasha, nie wiem czy dobrze robię, że Cię o tym informuje, ale są portale randkowe dla ludzi aseksualnych :)
-
ważne żeby interakcja bazowała na współpracy - związek powinien być jak taniec, a głupie babki nie czują moich kroków, krzycząc, że na tańcu to się nie znam ja.
-
Psychoanalepsja_SS, ja biorę 2,5mg tyle tylko żeby zasnąć po nakręcającej myśli paro.
-
Arasha, kłopotliwość w sensie zachowania panny sprawiającego nieprzyjemności. przykładowo wyobraź sobie faceta, który robiłby Ci niespodzianki i spraszał wspólnych znajomych bez zapowiedzi (a Ty jesteś nietowarzyska), albo narzucał co chwila coś czego nie lubisz, albo zaciągał na Ciebie kredyty itd.
-
trudno mówić o jakichś konkretnych cechach, gdyż w zależności od połączenia z innymi cechami mają one różny wpływ. głupota i powierzchowność, które wymieniłem w pierwszym odruchu, też same w sobie nie dyskwalifikują panny, raczej ich konsekwencje, które zazwyczaj stanowią u kobiet negatywny stosunek wobec mojej osoby - to by była dopiero ta konkretna dyskwalifikująca cecha, obok wyglądu nietrafiającego w gust. do tego wszystkiego dodałbym jeszcze kłopotliwość.
-
opis osobowości unikającej w dużym stopniu do mnie pasuje, dla mnie najbardziej uciążliwy był i jest lęk, obecnie biorę paroksetynę i olanzapinę, które ten lęk tłumią choć też nie do końca. odnośnie moich relacji towarzyskich to jest grono ludzi, z którym utrzymuje regularny kontakt i w ktorym czuje się swobodnie, bez żadnych używek, więc na tej płaszczyźnie pomimo ogólnej nietowarzyskości jestem spełniony.
-
Nowa terapia PTSD - blokada splotu gwiaździstego
jetodik odpowiedział(a) na Asriel temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Asriel, moja diagnoza również nie jest jednoznaczna i bardzo ciekawy jestem jak to rozegrasz. a pisałeś, że miałeś już inne pozytywne doświadczenia z medycyną niekonwencjonalną, mógłbyś coś więcej na ten temat napisać? Pozdrowienia -
Nowa terapia PTSD - blokada splotu gwiaździstego
jetodik odpowiedział(a) na Asriel temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Asriel, tylko, że potrzebne tam jest skierowanie? bo jesli tak to znowu jest sie w punkcie wyjścia w ktorym trzeba sie zmagać z oporem materii lekarskiej jak to ująłeś -
powierzchowność, głupota, brak własnego zdania, wygląd nietrafiający w mój gust, to pierwsze co mi przyszło do głowy.
-
Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?
jetodik odpowiedział(a) na Labradorek temat w Problemy w związkach i w rodzinie
znam i myślę, że sporo takich. -
monk.2000, nic dziwnego, że Ci się przejadł, jak pisałem międli ciągle o tym samym, tzn. odnosi się do różnych sfer życia, ale po to tylko, żeby je sprowadzać do swoich popduchowych kalek myślowych od strony technicznej jego filmiki może i są dobre, ale myślę, że to już jest robota innych ludzi.
-
Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?
jetodik odpowiedział(a) na Labradorek temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Arasha, brzmią jak ulgi bo głoszą, że facet powinien czyli też może: - rozmawiać na interesujące go tematy nie martwiąc się czy nie zanudza - okazywać uczucia nie zastanwiając się czy nie wypadnie przez to niemęsko - pielęgnować swoją przestrzeń - być zazdrosny - nie być komikiem -
Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?
jetodik odpowiedział(a) na Labradorek temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Arasha, Twoje wymagania można traktować jak ulgi -
Kontrast, tak, poznałem bardzo wartościowe panie tutaj w realu z którymi utrzymuje regularny kontakt :)
-
wolałbym poznawać na forach niż na takich portalach, akurat to forum świetnie się do tego nadaje. dużo kobiet wstawia tu fotki, chce kogos poznać i pisze na publicznym, a takie wypowiedzi, jak się umie wyciągać wnioski, powiedzą dużo więcej niż sam profil na sympatii.
-
monk.2000, w byciu tego typu guru jest coś nadętego, fałszywego i najwyraźniej nie o kwiaty tu chodzi tylko o banknoty uwielbienie ludzi którzy okazują je oczarowani kiczem, jaki się im sprzedało, też mi jakoś nie imponuje. są wybitni, którzy faktycznie mają coś do powiedzenie na temat umysłu i rzeczywistości, nie będąc żadnymi guru tylko normalnymi ludźmi, a te popduchowe nauki Eckharta Tolle tworzą tylko ostoję dla irracjonalizmu i samozadowolenia, wątpie, że światu tego potrzeba, choć jest na to popyt.
-
mgla, jak ludzie się znają jak łyse konie to normalne, że unikają jakichś pompatycznych wyznań (co innego przy alko) bo to się wydaje takie niezręczne. ja też tak mam.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
jetodik odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
tarara_n_tula, miałem podobnie - bardzo się przejmowałem co ktoś o mnie pomyśli. to jakiś kompleks niższosci. szczątkowo pozostało to we mnie, np. niedawno napisałem list do jednego filozofa, który jest dla mnie autorytetem intelektualnym, jak zobaczyłem na skrzynce odpowiedź, to wyłączyłem kompa nie czytając i z 15minut zbierałem się do tego aby włączyć go ponownie i odczytać - bałem się krytyki, czegoś w stylu, że zawracam dupę itd. na szczęście odpowiedź była bardzo życzliwa. -
monk.2000, jasne można nie stymulować myślenia, nic nie rozumieć, nie analizować itp.. tak jest nawet łatwiej, jeszcze jak się doda do tego stanu uspokojenia new-age 'filozofie' Eckharta Tolle (choć tak na prawdę on jej nie stworzył jedynie zmienił trochę opakowanie, tak jak wielu poprzedzających go przedstawicieli new age) wmawiającą, że zwykłe uwarunkowane doświadczenie bieżącej chwili, czy stanu uspokojenia, jest jakimś tajemniczym, bezforemnym "istnieniem" nie z tego świata, to człowiekowi jest nie tylko łatwiej, ma w dodatku poczucie że uczestniczy w czymś wielkim i mistycznym, pompując tym samym swoje ego (które rzekomo stara się zwalczać)...nic dziwnego, że ludzie chcą więcej i więcej takich rewelacji a biznes się kręci w milionach dolarów, aplikacje na telefon komórkowy z Eckhartem Tolle, (podobnie jak z Deepakiem Choprą), TV Eckharta Tolle za 100 dolców na pół roku, różnego rodzaju płatne spotkania itd. gdzie międli i międli ciągle o tym samym, komicznie przy tym (to już jest znamienne dla new age guru) starając się nie pokazywać emocji, które zdradzają przecież ludzkie namiętności - new age guru musi robić wrażenie człowieka oświeconego, któremu obce są ludzkie słabości. odnośnie szachów to faktycznie rozwijają właściwości o których wspomniałeś, bardziej mi się wydaje, że natręctwa się ich uczepiły, niż zostały wywołane przez szachy, może ewentualnie rozwinięte, bo jak natręctwa się czegoś uczepią to się rozwijają. ja grałem bardziej dla rozrywki, nie wywołało to we mnie skutków ubocznych, teraz z gier logicznych wole karcianki, rozgrywka jest mniej przewidywalna ze względu na czynnik losowy, którego w szachach brak co z kolei powoduje, że debiuty, a na wyższym poziomie w większości i cała rozgrywka, są grane na pamięć.
-
mgla, Zgadza się, Ray Brassier kwestionuje realizm spekulatywny jako nurt i z innym założycielem Grahamem Harmanem są wzajemnie bardzo krytyczni. Ja stoję tu zdecydowanie po stronie Brassiera, gdyż jego krytyka jest merytoryczna w przeciwieństwie do tego drugiego. Wiesz odnośnie tej mojej rady, to jak pisałem sam nie czytałem jedynie recenzje i fragmenty tych książek które polecałem i piszę ze swojej perspektywy, że gdybym miał taki problem to zacząłbym właśnie od nich, bo odnoszą się bezpośrednio do sprawy tożsamości, są tam wypowiedzi filozofów, psychologów, socjologów itp. Z pełnym przekonaniem nie mogę ich polecać, potraktuj to bardziej jako trop. Jest też możliwość, że problem tkwi u Ciebie gdzieś indziej - pytanie "kim jestem" przerodziło się w formę natręctwa i tak jak umycie rąk nie załatwi problemu tego kto ma natręctwo związane z nieczystością rąk, tak odpowiadanie sobie w różny nawet solidny sposób, na pytanie kim jestem, nie załatwi tego problemu. Może powiem jak sprawa z tożsamością wygląda u kogoś, kto nie ma tego problemu czyli u mnie. Jeżeli zakładam maskę czy staram się komuś pokazać z dobrej strony ( a na pewno wiele razy też to robię), nie tracę wtedy swojej tożsamości, jestem wtedy po prostu sobą zakładającym maskę, czy sobą chcącym się zaprezentować. Czym jest to 'sobą'? cały ja w bierzącej chwili, ciało i umysł łącznie z maską. Mam swoje cechy, nie ważne czy nabyte czy nie, które w sobie lubię i je staram się rozwijać, rozwijać też przekonania, staram się aby to robić nie na zasadzie gustu, tylko na zasadzie uzasadnień. więc jestem wtedy sobą, z takimi i takimi cechami, przekonaniami, itd. założenie maski niczego tu nie zatrze, moje cechy pozostają niezmienne, moje przekonania pozostaną na gruncie uzasadnień a nie masek które w danych momentach zakładam. Jeszcze jedno pytanie, umiesz być szczery wobec bliskich? nie chodzi tu o pokazywanie jakiegoś enigmatycznego jedynie prawdziwego ja, tylko po prostu o nieukrywanie swoich emocji, myśli, bycie takim jakim się jest kiedy się jest samemu.
-
satanizm Nergala to co najwyżej satanizm ateistyczny, a wisiorki, odwrócone krzyże itp. sprawy stanowią u niego bardziej forme autokreacji i manifestacji swojej postawy, która jest wroga katolickim wzorcom kulturowym. dla mnie Nergal jest przede wszystkim sceptykiem poznawczym, relatywistą i hedonistą, a to się z byciem medialnym nie wyklucza :)