Skocz do zawartości
Nerwica.com

jetodik

Użytkownik
  • Postów

    8 173
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jetodik

  1. to, że wszystko to już Ty powiedziałaś, ale psychologia to jest taka prościzna, że szkoda gadać :) wystarczy to lubić i się tym interesować a teraz mały przegląd dyskutantów broniących t.: NaaN - jej ulubionym tematem jest "co na dzisiaj czyli "dziennik psychoterapii" Realla - jej ulubionym działem na forum nerwica.com jest dział "psychoterapia" Abraxas - od lat uczęszcza na różne psychoterapie, cud, że jeszcze nie jest zdrowsza od najzdrowszych. espritt - od lat broni terapeutów na forum, kiedyś podejrzewałem, ze sama jest terapeutką ingabeta - chodzi na psychoterapię od 7 lat. ludzie postronni jednak mniej czy bardziej dostrzegają problem tak jak ja :) i teraz przedstawię tutaj pewien mechanizm psychologiczny, dobrze już poznany: człowiek który robi coś angażując w to czas, pieniądze, nadzieje, racjonalizuje szeroko pojętą zasadność tego czegoś. to jest taki mechanizm obronny przed zawodem. dlatego z różnych badań wynika, że jak więcej poświęcimy terapii, to znaczy nie jest ona darmowa itd., to ta terapia jest skuteczniejsza. bo psychika będzie wręcz wymuszała na sobie skutki podświadomie, coś w stylu placebo, po to tylko aby nie doznać zawodu, że ta terapia jest guzik warta. były badania na grupach kontrolnych którzy nie bulili i na tych którzy bulili no różne różne i potwierdzone to było. i tutaj podejrzewam że dyskutantki powodowane tym mechanizmem psychologicznym, walczą właśnie o zasadność tego w co się mocno zaangażowały, więc nie jest tak, że to ja się okopałem na swoim stanowisku jak pisze Abraxas, sytuacja jest odwrotna
  2. alu, chyba, że to od nas tego tysiaka bierze, to mamy prawo się tym interesować, albo to już trochę inna sytuacja, z NFZ, czyli z pieniędzy podatników. to ja poszedłem do psychoterapeuty, wg wszelkich kryteriów typu skończone szkoły itd., najlepszego w mieście i jak mu powiedziałem o swoich lękach, odparł z taką pogardą niemal: "przecież jest pan duży". 150zł wziął, po czym powiedział, że terapia nie może się odbyć, bo ma innych pacjentów, że kilka miesięcy muszę czekać (selekcja, wolał pewnikiem kogoś łatwiejszego w leczeniu). -- 20 lut 2015, 16:58 -- NaaN, nie głupie, bo to są przykłady które pokazują prawdziwą odpowiedzialność, a nie tą urojoną. też coś, wiele to nie zmienia, teraz co drugi po studiach musi się doszkalać, a te ich studia to łatwizna, nie oszukujmy się
  3. essprit, namawiasz mnie do przerwania terapii, bo napisałem, że dałem jej szanse? z powodu doboru słów namawiasz mnie do przerwania terapii? a oczywiście że mam wymagania do t., roszczenia jak to nazywacie. oczekuje od niej skuteczności, co nie znaczy, że warunków po swojej stronie nie spełniam! wiemy jaką mają stawkę i że jak przyjmują pacjentów to mają kilkanaście tysięcy złotych, a jakieś szkolenia, gabinety itp., to jest kropla w morzu tej sumy. padło stwierdzenie, że te ceny reguluje rynek i to jest dobra odpowiedź, cena nie jest podyktowana ich musem, że tyle muszą mieć, tylko tym, że jest takie zapotrzebowanie, że mogą takie kwoty wystawić a i tak przyjdą klienci. gdyby mieli klientów za 10 000 zł to by tyle sobie zażyczyli. a Wy (chyba, że jesteście bogaci), nie mielibyście Waszych t. odnośnie jeszcze tego nastawienia, pacjent nie ma wierzyć, (co za bzdury), pacjent ma pracować na terapii, wg wskazówek terapeuty. czyli przychodzę, skupiam się, mówię rzetelnie o tym co mnie trapi, odpowiadam rzetelnie na pytania terapeuty itd., wykonuje rzetelnie zadanka domowe itd. czy Wam terapeuta powiedział, że macie w niego wierzyć? że od tego zależy skuteczność terapii? -- 20 lut 2015, 16:43 -- NaaN no pewnie że można zbić, co drugi w PL chodził na studia, superwizja też niedroga, zakup literatury, to każdy musi książki kupić nawet w gimbazie, szkolić też prawie każdy się musi. ten co daje korki też musi kupić książki, wyszkolić się, gdzieś pacjenta przyjąć itd. to są śmieszne argumenty. -- 20 lut 2015, 16:44 -- no nie ma bo są takie dobre i pokazują dobitnie, że argumenty o jakiejś mistycznej odpowiedzialności t., psychicznym obciążeniu itd., są niepoważne.
  4. jetodik

    Spamowa wyspa

    ostatnio się pytałem tu jak Wam się podoba mój awek, wszyscy mówili że pozytywny, nie zwrócili chyba uwagi, że tym balonikiem nikt nie leci
  5. Flawia, typowe natręctwa ja też jakbym miał wyliczyć wszystkie swoje to bym się chyba w noc nie zmieścił w dodatku jestem strasznie zakręcony, ostatnio koleżanka dała mi talerzyki abym wyniósł do kuchni, poszedłem je pakować do torby do pokoju. takich przykładów jest mnóstwo u mnie, nawet ich nie zapamiętuje, ten zapamiętałem bo się wszyscy śmiali
  6. abraxas, o cześć sowa :) ładnie mi tu koło pióra robisz widzę no tylko, że to leczenie wygląda w taki sposób, że ona milczy, coś tam skomentuje zapyta pijąc kawke, a Ty to przedstawiasz w taki sposób, "wyleczyć z zachowań" jak ja sobie kiedyś wyobrażałem że terapeuci robią, jak adwokat przepytujący świadka, który ciśnie go, wierci w psychice, jest aktywny itd. oj nawet nie wiesz jakbym chciał aby tak było, tymczasem tu luzik, przyjde pogadam wyjdę mylisz się, dałem jej szanse, zaangażowałem się, czasu nie tracę jak tutaj niektórzy co piszą że dopiero po pół roku zaczeli rozmawiać, bo musieli zbudować zaufanie (sic!) ja się staram wycisnąć z niej ile się da. więc jeśli terapia nie zadziała to nie przez moje nastawienie, i owszem za pół roku jak nie będzie efektów to na pewno o tym się forum dowie a piszesz, że "jetodik od wieków ma coś przeciw psychoterapii więc argumentujecie na darmo", nic bardziej mylnego, bo tu o argumenty właśnie chodzi, nigdy nie miałem stanowiska, że psychoterapia jest be bo tak, tylko było uzasadnienie i drążenie tematu. w dodatku gdybym kilku psychoterapii nie miał za sobą to bym cicho siedział. zwróć też uwagę, że zawiesiłem swoje sądy na temat skuteczności psychoterapii, jak powiedziałem dałem mimo wszystko jej szanse, czy to świadczy o tym, że jestem otwarty czy o tym, że się okopałem na swoim stanowisku jak piszesz? rella, masz rację moje nastawienie jest zupełnie inne, ja chce tylko zmian i dowidzenia :) moje wypowiedzi agresywne nie są, raczej szorstkie, no, Twoje wejście słowami "pierdoIenie" też nie należało do zbyt delikatnych tak czy siak peace i dzięki za kciuki :)
  7. rella, zaraz zaraz, wcześniej pisałaś o nastawieniu moim anty jako o nastawieniu do psychoterapeutki, a nie jako chęci zmiany. i tutaj też się pojawiła kolejna kwestia, poruszę ją tylko na marginesie, czy skoro nastawienie pacjenta jest tak kluczowe to czy cała ta terapia nie działa na zasadzie placebo? nie wiem, tylko się zastanawiam... teraz z kolei wychodzi, że słowa odpowiedzialność używaliśmy w innym rozumieniu. dla Ciebie jest to jakby równoznaczne z tym, że t. ma duży wpływ, a to, że terapeuta może mieć duży wpływ na pacjenta nie negowałem. bronie tylko swoich racji staram się raczej wykazać, że Twoje słowa nie negują tego co ja pisze, a nie że są głupie, powiedziałbym raczej, że nieadekwatne.
  8. ego, no dokładnie, a staranności nie zmierzysz, więc to żadna odpowiedzialność :) -- 19 lut 2015, 23:29 -- ego ciekawy link, rzuciłem okiem, w wolnej chwili poczytam dokładniej :)
  9. rella, przeczytaj na poprzednich stronach, już o tym było, tu nie chodzi o mnie :) jestem człowiekiem który nie pozwala swoim nastawieniom mącić swój obiektywizm i jej działań nie oceniam przez pryzmat moich nastawień. zaufanie mam do niej takie, że mówię jej o swoich sekretach, jak na pierwsze kilka sesji to chyba nieźle nie? bo wciąż liczę, że terapia to coś więcej niż wygadanie, zobaczenie własnych błędnych mechanizmów, które już znam... daje ostatnią szanse terapii. ego, nie twierdzę, że nie, po prostu jest tak, że od razu ustawiła mnie pod kątem takim, że ona nie jest odpowiedzialna za wynik. w razie niepowodzenia nie mogę jej nic zarzucić, ten przykład podałem jako obalający twierdzenia relli że to niesamowicie odpowiedzialna praca.
  10. rella, jezeli jest to lekarz rodzinny to pewnie że lekka. jeśli chirurg to już jest inna sprawa. o to, że to taki lajcik dla nich, taki mały nakład, a biorą od ludzi kasę za którą ci godzinami tyrali nie wiedząc gdzie ręce włożyć. chodzi o porównanie nakładu. ja na fundusz poszedłem nigdy nie dam więcej im 100zł, opcji nie ma takiej. jeszcze kiedyś jak człowiek był nowicjuszem w sprawach psychologii to się wydawało, że się pójdzie a oni jakieś egozrcyzmy niemal na psychice odstawią, ale to zwykłe słuchanie tego co ja mam do powiedzenia i dodawanie 2 + 2 od czasu do czasu, co sam też potrafię. -- 19 lut 2015, 22:57 -- essprit, och biedna jest faktycznie, kawkę sobie popija i słucha tego co opowiadam 100zł za 30minut, tego co moi przyjaciele z ciekawością słuchają... w dodatku już się zabezpieczyła, żebym za dużo nie wymagał bo powiedziała, że nic mi nie gwarantuje tą psychoterapią, że to może nie dla mnie.
  11. rella, no to się przejmie ojejka, a ile takich sytuacji jest że jest to wynik źle przeprowadzonej sesji, to znaczy, że jest to widoczne, że to od tego? bo myśle jak pacjent t. się zabije to psychoterapeuta uzna, że bez terapii też by się zabił, albo że nie dało mu się pomóc. u lekarzy to już jest inna sprawa... psychoterapeuta to osoba asertywna z założenia, dba o to by była profeska, czyli relacja nie koleżeńska a taka właśnie odpowiednia dla terapii taka która też go chroni. to już jest takie naciągane, równie dobrze mogę napisać, że nauczyciel się przejmie jak wystawi jedynke uczniowi a ten się wtedy zabije. no przejmie się. taksówkarz się spóźni na miejsce a tam klient nie zdąży do lekarza i umrze. kierowca karetki pomyli drogę i nie przyjedzie na czas. no przejmie się każdy jeden ale to żaden argument. espritt zarabiają dając nam pacjentom złodziejską stawkę. tu nie o zarabianie chodzi nikt im nie każe charytatywnie. jest to na tyle lekka praca, że mogą sobie popijać kawkę podczas niej stąd to określenie. u mnie jest to 30minut, później wychodze ona zamyka się w gabinecie, albo wychodzi i ma 30 minut przerwy do czasu przyjścia następnego pacjenta. zgarnie za godzinę ale przecież kto ją przypilnuje. -- 19 lut 2015, 22:44 -- essprit, ale ja właśnie o tym pisze, że nie na tym psychoterapia polega, to są argumenty relli że to takie niby psychiczne zaangażowanie rella, przedstaw przykłady gdzie terapeuta został pociągnięty do odpowiedzialności za źle przeprowadzoną terapię odpowiedzialność to ma instruktor ze szkoły jazdy, gdzie wyjeżdża z nowicujszem na ulice, a ma o wiele mniejsze stawki.
  12. rella, moje zdanie poparte wiedzą o tych terapeutach, doświadczeniem z nimi i tym, że to jest wpisane w ich profesje aby się nie angażować, tak jak pielęgniarka musi się odciąć emocjonalnie od pacjenta tak i lekarz, gdzie każdy lekarz ma swój cmentarz jak mówi przysłowie. myślisz, że Twoja terapeutka płacze w poduszke jak coś Ci nie wyjdzie w życiu? w ogóle to ten argument Twój ma taki wydźwięk: zapłać mi 100zł za to, że się Tobą przejmuję, hahaha. -- 19 lut 2015, 22:05 -- sorry ale takie teksty są totalnie niemerytoryczne.
  13. jetodik

    Nergal.

    carlosbueno, ja się interesowałem znam twórczość Crowleya np. z którego czerpie inspiracje Nergal, ale wyrosłem z tego w wieku kilkunastu lat
  14. jeszcze napisze, bo ktoś może pomyśleć, że ja im źle życze, że zazdroszcze czy coś. to nie tak, ja im dobrze życzę dlatego uważam, że powinni dostać 30 zł za godzine stawkę za jaką ja nigdy w Polsce sam nie robiłem i to nie kawkując...ale dobrze też życzę pacjentom, dlatego 30 zł a nie 100 zł. niektórym się może wydawać, że jak nie żałują terapeutom i twierdzą, że nawet 200 im się należy, to są hojni, a są tak na prawdę za wyzyskiem, bo ktoś na te 200zł musi ciężko tyrać, żeby ci terapeuci dostali.
  15. Prakseda, bardzo dobrze że przedstawiasz tutaj twarde dane. golą z NFZ czyli z podatników równo ci psychoterapuci. ja mówiłem o tych wyliczenia reli i innych użytkowników co oczy mydlili nie do Ciebie to było
  16. Ala1983 coś się wydarzyło, przyjaciółka pracuje ciężko i ma kasę, ale często podróżuje i jedynie online wchodzi w gre. tymczasem za godzinke skajpowania chcą od niej 100zł i więcej i stwierdziła że nie da, bo to oburzające i ma rację! ale z drugiej strony zaburzenie zostaje i właśnie przez te stawki złodziejskie. mnie też to wkurza że się dawałem ogolić i nic mi to nie dało w dodatku... -- 19 lut 2015, 21:38 -- Prakseda, hahaha i wszystko na ten temat! i co on szkoły nie kończył jeden z drugim? kosztów nie poniósł, dojeżdżać nie musi? więc te wyliczenia Wasze na serio oczu mi nie zamydlą.
  17. rella, i to jest to o czym napisał lunatic, ktoś inny musi zapieprzać ciężko 10 godzin i też musiał kończyć szkołe i wiele innych kosztów poniósł, dlatego tego nie wyliczajmy, porównajmy sam nakład. czyli to że ktoś od niego wziął 10 godzin pracy pijąc kawkę i słuchając jego opowieści przez godzine. obciążająca psychicznie praca ten argument już został spalony przykro mi dokładnie tyle samo zdziera, więc jeden patrzy na drugiego i myśli, czemu ja mam zdzierać mniej. a ja patrze na pacjenta który nie pójdzie na terapie bo nawet jeśli go stać to nie będzie oddawał swojej krwawicy miłośnikom picia kawy.
  18. Arasha o co chodzi, o to, że od dawna już ten problem dostrzegam, często te stawki przesądzają o tym, że ludzie nie podejmują zwyczajnie terapii i to, że o tym się mało mówi. Dowód? Jest tu mnóstwo tematów na forum o psychoterapii, ale takiego nikt nie założył. Psychoterapeuci cieszą się w tym względzie mam wrażenie takim jakby parasolem ochronnym tutaj, forumowicze wysyłają do nich innych forumowiczów często z błahego powodu, niektórzy się o nich wypowiadają jak o jakimś bóstwie, są tematy, że terapia działa itd.., ale o tym, że jest za droga jakoś już nie, więc właśnie tutaj chciałem to obnażyć, samo zmienienie postrzegania tych kwestii, czy choćby wytknięcia, jest dla mnie dobre. Niech złodziejskość stawek t. się utrwala w społecznościach pacjentów, pewnie dalej będą wyciągali swoje pazerne łapki ale chociaż nie będzie się to cieszyło taką aprobatą. Chciałem się też przekonać czy nie jestem przypadkiem nielicznym w swojej ocenie i jak widać nie, co mnie bardzo pokrzepiło
  19. Znachor, ale tu nie chodzi o to, ze ja muszę chodzić, ja nie założyłem tematu ze względu na siebie, a ze względu na to że to jest chore, że tyle biorą i chce zwracać uwagę ludzi na to... Cognac, nie muszę wchodzić w wynagrodzenia, wystarczy mi wiedzieć jaką mają stawke, 100 na godzine jest oburzające i tyle. wyszkolenie itd. w większości zawodów kosztuje więc dajcie już spokój z tym argumentem. Inga_beta, kłamstwo! ten wątek jest wyrazem oburzenia! skąd takie info masz ze nie szukam sposobów by się zmienić? za wyssane z palca wypowiedzi to ja dziękuję. Arhol, to, że chętnie im zapłacisz jak beda dobrzy, to już jest osobiste podejście w ogóle nie zmieniające tego ze stawki sa złodziejskie. i znowu retoryka którą już stosowano tu wcześniej, że oni zdzierają, ty też możesz. skrytykujesz polityka, to idź na polityka, to żadne argumenty i nie trafiają nawet w temat, bo to nie temat ze mi zle bo ja tak nie moge, tylko mi zle bo oni tak robią. właściwie to powtarzacie te same argumenty które już obaliłem, chyba będę cytować swoje wcześniejsze wypowiedzi: acherontia-styx, te stawki są niemoralne nawet jak t. dobry. i daj sposkój jakie tam obciążenie psychiczne. przytaczam moją wypowiedź z poprzedniej strony: męczącej psychicznie pracy? oni są wyszkoleni by się nie angażować itd., dla nich to jak słuchanie wykładu przez 45 minut. męczącą psychiczną pracę to ma instruktor w szkole jazdy gdzie wchodzi ktoś zielony i ma z nim jechać godzinę, go uczyć, być czujnym, często pracować nad nim też psychologicznie (przełamywać jego lęki np.) do tego daje paliwo, samochód i ryzykuje bo taki klient nigdy nie wiadomo czy zaraz w coś nie walnie, a odpowiedzialność może spaść na instruktora i bierze za to 40 zł czyli zysku ma 10-20zł/h, to jest psychicznie i fizycznie męcząca praca, a nie siedzenie sobie z kawką z uśmiechniętą buziuchną i słuchanie historyjek za 100zł/h.
  20. jetodik

    Nergal.

    Nergal rzeczywiście odwołuje się do racjonalizmu często, tak teraz sobie pomyślałem o tym, a racjonalizm z filozofią Nietzschego, to tak nie bardzo idzie w parze... Co do Dody to ją akurat zjechał, choć może nie wprost. ja już wcześniej nią gardziłem a po przeczytaniu książki tym bardziej. opisywał, że ciągle go gnębiła że jeździ hondą, a to obciach wg niej... że kazała mu się logować gdzieś po forach i bronić ją w komentach, że wymagała aby na każdym kroku był maczo, jak typowa księżniczka, która chce się opierać na facecie jak na podpórce i nie daje mu prawa do chwil słabości... zresztą sama Doda się wkurzyła o to jak ją opisał, odradzała nawet ludziom kupno książki.
  21. essprit, chciałem ale mi odradziła terka i poszedłem inną drogą, udało się jej skutecznie pozbyć konkurencji bo miała u mnie autorytet...
  22. essprit, kolejny niemerytoryczny argument, w stylu ktoś robi źle, to też rób źle, idąc takim tokiem rozumowania, nie wolno by było skrytykować polityka który nie robi nic innego poza żarciem z koryta, bo przecież też możesz iść na polityka i żreć z koryta. -- 19 lut 2015, 00:41 -- bordelka_82, ja tu codziennie czytam o Waszych problemach i koleguje się z Wami i nie obciąża mnie to. a ich to już w ogóle, oni są uczeni dystansu, nie myśl, że sen jej spędzasz z powiek ... opiekunka medyczna w domu starców, która tyra i obmywa dziadom dupy z kupy to dopiero się naogląda problemów, ludzkich tragedii więcej jeszcze zobaczy, za grosze.
  23. czytam ze zrozumieniem, literki mi się skleiły a już dorabiasz, że nie rozumiem i widze tylko to co chce widziec. ojjj. odnieśmy się zatem do tego co napisałaś, skoro teraz już wiem co, proszę bardzo: a więc to też nie jest żaden argument, że do niej walą drzwiami i oknami, to, że ludzie chodzą i dają się golić to ja wiem:D no pewnie, że mają dużo pacjentów, sama dałaś przykład powyżej, znam to środowisko poznałem wielu psychoterapeutów i każdy miał full pacjentów, terminy pozajmowane, że trudno się wcisnąć. a Ty znasz jakąś terapeutkę i to, że mieszka w bloku, znowu ma przeczyć cyfrom. to jest drogie, bo tu psychoterapeuci zdzierają z psychoterapeutów znam to laboratorium, godzina terapii online kosztuje u gagatka tam od nich ponad 100zł hahahaha. nie moja wina, ani pacjentów że sobie takie drogie wybierają i dają się zdzierać innym psychoterapeutom. zresztą dużo szkoł kosztuje i więcej nawet, Ty myślisz, że tylko terapeuci mają wydatki?
  24. jetodik

    Nergal.

    Nergal powinien powiedzieć jasno, tak boję się tknąć Koranu bo jak każdy normalny człowiek nie chce zginąć. wtedy nie byłby obłudnikiem bo to, że nie robie czegoś za to że nikt mi nie zetnie głowy, nie znaczy, że nie wolno mi robić czegoś za co zachowam głowe, a taką ukrytą całkowicie błędną ideę przemycają z kolei katolicy w tekstach: "ciekawe czy Koran by tknął". no ale gdyby jasno się przyznał, to padłby sceniczny wizerunek nieustraszonego pogromcy wartości...
  25. jetodik

    Cytat na dziś

    Midori, ale tylko takie iluzje które powstały po to by zatuszować coś bolesnego i wtedy sam w sobie rozpad iluzji nie rani, tylko raczej wkroczenie tego przed czym te iluzje chroniły.
×