Skocz do zawartości
Nerwica.com

alicja_31

Użytkownik
  • Postów

    645
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez alicja_31

  1. alicja_31

    Co teraz robisz?

    zaczynam pić pierwsze wino...qva, jutro trzeba wstać o 6...
  2. Keji, moi rodzice też tacy niedojrzali byli, zagubieni, znam to uczucie... Sama po nocach musiałam dochodzić do tego, co właściwie jest dobre a co złe. Nawet tego mi nie pokazali! Ojciec nie żyje, ja mam wyrzuty sumienia, że mnie przy nim nie było. Matka najchętniej uwiesiłaby się na mojej szyi, w 15 minut potrafię ją doprowadzić do płaczu, taka nieodporna, przewrażliwiona na swoim punkcie, mimo ponad 60 lat. Czasem ręce opadają. Tylko właśnie jest tak, że im rodzice starsi, tym my bardziej zapominamy, jak było i następuje zamiana ról - to oni są jak dzieci... i ja na przykład nie jestem taka twarda i pamiętająca brak wsparcia emocjonalnego, żeby ich olać A czasem by wypadało.
  3. Kowal dziś cichutko siedzi po wczorajszym tu szaleństwie, Głowa boli, w uszach dzwoni, w świat przez okno patrzy tęsknie. Czy się dzisiaj znów pobawi? Tego ja na pewno nie wiem, lecz mu wróżę, że powoli, do północy dojdzie znów do siebie
  4. alicja_31

    pewna 50 letnia kobieta

    jeśli jesteś tak piękny, jak na awku, a ona tak samotna, że ma tylko tego psa, to myślę, że może chodzi jej po głowie zaproszenie Cię w celu naprawy zepsutego kontaktu choćby Ja bym się pilnowała na Twoim miejscu i nie chodziła sama po nocach.
  5. Keji, nie ciekawie, czas wiać... Widzę po wpisach, żeś dojrzała jak na swój wiek i mądra dziewczyna. Ogólnie za dużo tu coś ostatnio narzekania, jak to z rodzicami jest chujowo i trochę mnie trafiło..., może nie do Ciebie ten wpis. Po prostu luzuje mnie roszczeniowe nastawienie nastolatków, choć może niech krzyczą, póki ktoś jeszcze tego chce słuchać. Później, jak trzeba samodzielnie dochodzić do wszystkiego, jest duuużo trudniej i czasem docenia się, co się miało u mamusi za piecem Gorzej jak ta roszczeniowa postawa zostaje do końca życia, tak ma sporo młodych mamuś (jestem w temacie...) ze swoimi pulchnymi bobaskami przy piersi, którym znowu się wydaje, że teraz to jest ich czas, itd. itd. Potem te durne mamusie się w zrzędzące stare baby zamieniają i męczą i spaczają kolejne pokolenia.
  6. nie no bez przesady, nie upraszczaj...., u mnie od 1. razu (lat 17) a urodzeniem dziecka minęło lat 11, (a więc da się, w szkole pani mówiła, jak gumę zakładać, żeby nie pękła), a były to jednak lata najintensywniejsze pod względem liczby stosunków/rok (hehe, to tak a propos pewnej ankiety...)
  7. alicja_31

    Czy masz?

    jasne, do samej ziemi czy masz szerokie stopy?
  8. alicja_31

    Czy masz?

    o rany, takiej rzeczowej odpowiedzi się obawiałam, powinnam zatem zadać pytanie o włochy nie o włosy, hehe nie chcę umierać!!! czy masz kolczyka w języku?
  9. no jeśli tak, to trzymam kciuki! z Twojej wypowiedzi zrozumiałam, że to totalnie chora i nienaprawialna sytuacja...Ale w końcu każdy ma chwile zwątpienia....
  10. alicja_31

    Czy masz?

    tak, jeden lewy i jeden prawy czy masz włosy na plecach?
  11. mnie się dzisiaj śniło, że musiałam się zająć czyimś trupem, tzn. ktoś mi podrzucił trupa i obciążył przygotowaniami do pogrzebu, na sam koniec zjawiła się matka tego trupa i miała o wszystko pretensje... obudziłam się wykończona
  12. Wiecie co, może nie znam indywidualnych sytuacji i mogę się mylić, ale do jasnej cholery - zakładam że jesteście osobami pełnoletnimi, to dlaczego nie wyprowadzicie się z Waszych toksycznych domów? W końcu można pracować, wynajmować, uczyć się zaocznie... Też miałam porypaną rodzinkę i się zawinęłam w odpowiednim czasie i do nikogo nie mam pretensji, niczego od nikogo nie oczekuję. Wasi starzy nie mają obowiązku Was niańczyć i znosić humory. Potem za 10 lat porobicie dzieci i wylądujecie na forum Wizaż czy innej kafeterii i będzie że matka/teściowa zła, bo zamiast Wam niańczyć dziecko to sobie na urlop pojechała, czy do kina poszła... Każdy ma swoje życie i jak coś komuś nie pasi to należy się rozstać, jeśli natomiast nie widzi się dla siebie perspektywy i wybiera się wiszenie rodzicom na szyi, to cóż, trzeba zacisnąć ząbki i zgadzać się na ich zasady (lub brak zasad...)
  13. alicja_31

    Związki

    dobre momenty się zdarzają, np. wczoraj fajnie poimprezowaliśmy ze znajomymi... poza tym, hmmm, staram się szukać tego sensu z różnym efektem
  14. alicja_31

    Związki

    ja mam depresję, popierniczoną osobowość oraz rodzinę - męża, dzieci. Trafiłam po prostu na wyjątkowo odpornego i upartego faceta - wcześniej też odrzucałam wszystkich po kolei. Czasem jest bardzo ciężko, on ma dość, ja mam dość, ale z drugiej strony myślę, że nikt inny by ze mną nie wytrzymał.
  15. alicja_31

    Co teraz robisz?

    kawa + tv, udaję, że nie śpię
  16. alicja_31

    Postanowienia noworoczne:

    Przeprowadzić się muszę koniecznie na drugi koniec miasta
  17. Dzięki drogi Kowalu, że poprawiać chcesz foty po Alu, lecz takie mam postanowienie z rana, że powalczyć z tym muszę sama Błogo się siedzi przy kawie, nie fruwam w obłokach, lecz jestem na jawie, informacje lecą w TV, już mnie chyba nic nie zdziwi.
  18. alicja_31

    Co teraz robisz?

    odrabiam lekcje z synkiem (na szczęście matematyka na poziomie klasy 1 jest jeszcze do przejścia )
  19. tost z pleśniakiem i pomidory
  20. widziałam, że mąż nabył 2 wina - sprawił mi tym ogromną radość
  21. Co do ściągania tam podobno tego nie uznają, ale ja np. robiłem w firmie budowlanej w Anglii i najbardziej kradli tubylcy, a to o Polakach się utarło że to najwięksi złodzieje. w szkole - nie, ale w nauce plagiaty się zdarzają, naciąganie wyników, itp. wszędzie są tylko ludzie, cudów nie ma
  22. no chyba nie u każdego? no chyba u każdego niestety
×