Skocz do zawartości
Nerwica.com

na_leśnik

Użytkownik
  • Postów

    10 945
  • Dołączył

Treść opublikowana przez na_leśnik

  1. sailorka, niektóre oddziały dzienne i poradnie zdrowia psychicznego robią taki test przed przyjęciem na grupę/terapię indywidualną. Kiedyś w Rudzie Śląskiej taki test robiłem.
  2. sailorka, wiesz, to są uroki prób samodzielnego diagnozowania się. BTW, ja parę lat temu też zdiagnozowałem u siebie osobowość narcystyczną bo mi w danym momencie to "pasowało". Jak Cię coś niepokoi to najprostszy sposób to iść do psychologa i poprosić o profesjonalną diagnozę w oparciu o wyniki testów osobowości.
  3. *Monika*, nie chwalny dnia przed zachodem słońca . Pół dnia ręce zajęte miałem to nie chciało mi się palić. Ale teraz w końcu "zaparkowałem" i mnie nosi. Dobrze, że jestem za leniwy żeby lecieć do Żabki .
  4. Powiesić półki w domu, ogarnąć nieco w pokoju i nie zapalić ani jednej fajki .
  5. "Oberża" już była, niedługo trzeba będzie "Kawiarenkę kociej mamy założyć" .
  6. Carica Milica, kiedyś się śmiałem z kolegi w akademiku jak przeżywał pierwszą wizytę w domu swojej narzeczonej (obecnie żony). Zrobił małe rozeznanie i dowiedział się, że jej ojciec to zapalony kibic. A że chłopak w ogóle się na piłce nożnej nie znał, to par dni przed wyjazdem zabrał się za wkuwanie na blachę tablic wyników polskiej ligi z gazety . Moja beka się skończyła, kiedy pare miesięcy później sam znalazłem się w takiej sytuacji. Jak się dowiedziałem że rodzice mojej lubej są oboje nauczycielami matematyki, na drugi dzień poleciałem do biblioteki po tablice matematyczne . Uciekam, zabieram się za remoncik. Do później .
  7. Carica Milica, to trzymam za lubego kciuki, bo wiem jaki to stres dla większości facetów .
  8. WolfMan, ten wóz na dwóch kółkach? https://www.miejski.pl/slowo-Regu%C5%82a+34. Za człowieczymi fetyszami nie nadążysz .
  9. Liber8, koleje wiatrołomy się zapowiadają w okolicach Baraniej :/ . Cześć wam
  10. Lilith, odnośnie całego spektrum zaburzeń kwalifikowanych do leczenia w warunkach terapii grupowej to się nie wypowiem, ponieważ za mało na ten temat wiem. Ja trafiłem na grupę dedykowaną dla osób z nerwicą i depresją w nurcie psychodynamiczno/integratywnym (taki mix nurtu systemowego, behawioralno-poznawczego i strategicznego). W ofercie tego oddziału nie było bezpośrednio mowy o leczeniu PSTD, ale sporo osób biorących ze mną udział w tej terapii opowiadało o traumatycznych doświadczeniach ze swojego życia (przemoc w domu, gwałt, molestowanie w dzieciństwie) i takie tematy spokojnie można było w trakcie spotkań poruszać. Podobnie w przypadku cech DDA/DDD, poza tym w przypadku problemów okołoalkoholowych terapeuci sugerowali podjęcie terapii zajmujących się właśnie tego typu problemami. Jeśli chodzi o wsparcie otrzymywane w trakcie trwania terapii to oczywiście jest to ważny element ale nie najważniejszy, co terapeuci często podkreślali. Argumentowali to tak, że celem terapii nie jest przyniesienie chwilowej ulgi tylko wyleczenie objawów, czyli - jak *Monika* pisała - przepracowanie swoich problemów, odkrycie co jest ich przyczyną i wypracowanie lepszych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami. Gdyby grupa była tylko miejscem gdzie można swobodnie opowiedzieć o swoim cierpieniu i otrzymać "pozytywny feedback" od innych uczestników, nie byłaby grupą terapeutyczną tylko grupą wsparcia a to jest zupełnie inny rodzaj pomocy psychologicznej. Krótko mówiąc: samo wsparcie nie leczy, praca nad sobą już tak. Często padało takie określenie, że "na grupie odtwarzają się sytuacje z życia". Innymi słowy, to w jaki sposób uczestnik bierze udział w życiu grupy zdradza w jaki sposób funkcjonuje on w swoim codziennym życiu. W jaki sposób buduje relacje z innymi, jak reaguje na ich przeróżne zachowania, jakie stawia sobie cele i jakim sposobem dąży do ich realizacji. I to jest chyba w tym rodzaju terapii najtrudniejsze. Przynajmniej dla mnie było. Uświadomienie sobie w jaki sposób moje dotychczasowe doświadczenia wpłynęły na sposób w jaki budowałem relacje z ludźmi, jak nieświadomie manipulowałem innymi napędzany irracjonalnym lękiem i niezaspokojonymi w dzieciństwie potrzebami. Kiedy ktoś całe życie milczy na temat swoich bolesnych doświadczeń i w końcu może o nich opowiedzieć innym, usłyszeć jakieś ciepłe słowo, jakikolwiek nie krytykujący komentarz to jasne że przychodzi ulga, kamień z serca spada. Ale nie tylko usłyszeć ale i zobaczyć na własne oczy swoje bezsensowne i destruktywne zachowania i ich konsekwencje w postaci udawanych relacji i konfliktów nie mających żadnego racjonalnego uzasadnienia, to był delikatnie mówiąc istny mindfuck. Cholernie bolesne doświadczenie, ale z perspektywy czasu widzę że chyba najwartościowsze z całego mojego pobytu na oddziale. Jak czegoś nie jesteś świadom, to "coś" wpływa na ciebie i na twoje funkcjonowanie. Jeżeli ktoś Ci to spróbuje uświadomić, zawsze łatwo możesz tego nie przyjąć, przypisując tej osobie albo brak kompetencji albo złą wolę albo cokolwiek innego (tak mniej więcej wyglądały moje paroletnie "zmagania" na terapii indywidualnej w nurcie psychodynamicznym ). Ale jeżeli to uświadomienie przychodzi nie w postaci komunikatu od jednej osoby ale od kilku osób i dodatkowo przed oczami masz dokładny obrazek tego o czym te osoby mówią (np. w postaci jakiejś nieudolnie kamuflowanej prywatnej wojenki z innym uczestnikiem czy terapeutą) i to często cyklicznie powracający obrazek, to coś zaczyna między uszami świtać. A jak już zaświta to można coś z tym zacząć robić .
  11. zupa z rzodkiewek, znajomy, musicalowy flow .
  12. [videoyoutube=b5xn-9A5B5Y][/videoyoutube] zupa z rzodkiewek, ta dziewczyna której kawałek wrzucałaś w Accantusie śpiewa?
  13. "Chce ulepic bałwana" - pomyślala, siedząc na nieczynnym przystanku autobusowym w Nairobi. Chcę zostać fotografem.
  14. Jak tradycja to tradycja! A co! Trzy, dwa, jeden... Witam z poranną kawą .
  15. [videoyoutube=PUdyuKaGQd4][/videoyoutube]
  16. na_leśnik

    Co jest gorsze X czy Y?

    Opus Dei atak wymiotów czy biegunki?
  17. na_leśnik

    hej

    Marcin 800, witaj na forum . Czy o tym pogorszeniu swojego stanu informowałeś lekarza?
  18. sailorka, może wyjdę na profana, ale uświadom mnie. Co to jest "game jam"?
  19. Carica Milica, w Ciechanowie piździ. Jak w kieleckim . Ja też od lat korzystam z usług jednej fryzjerki: I będę jej wierny po grób!
  20. Cześć szaleńce . Ale mi się pospało. Za oknem piździ a tu wypadałoby się ogarnąć i na zakupy iść. Widzę, że tu tematy okołofryzjerskie się wkręciły .
  21. na_leśnik

    zadajesz pytanie

    Tak. Instalowałeś/instalowałaś samodzielnie linuxa?
  22. Carica Milica, tylko trzeba elo i niecałego ściągnąć . Liber8, siema! Ty z okolic Wisły jesteś?
×