Candy14, choćby dlatego, że kiedy dorosną będą funkcjonowały w społeczeństwie, które kary stosuje. Jasne, że wiele rzeczy lepiej przegadać, o ile się potrafi. Ja po prostu siebie znam na tyle, że wiem, że nie zawsze będę potrafił wyjaśnić dziecku co zrobiło źle. Przynajmniej nie na tyle skutecznie, żeby to przyjęło i zaczęło działać inaczej.
mark123, tym samym zabroniliby wychowania. Przeciwko stosowaniu systemu kar i nagród, oraz stawianiu granic dziecku nic nie mam. Ale przemoc fizyczna to jest inna para kaloszy. Sam byłem w domu kablem od żelazka bity i wiem po sobie co to we łbie robi.
Do wiary nie zmusza, jasne. Ale swój aparat propagandowy dostraja tak, żeby niewierzący mieli jak naj mniej do powiedzenia we własnym kraju:
http://krakow.gosc.pl/doc/2474384.Abp-Michalik-Polska-musi-sie-nawrocic
ZDZICHA96, jak jeszcze byłem w terapii grupowej, poznałem dziewczynę z podobnym problemem co ty. Może warto rozejrzeć się za czymś takim w twoim miejscu zamieszkania?
Straciłem bezpowrotnie czas. Ominęła mnie masa dobrych rzeczy, które ludzi zazwyczaj wspominają tęskniąc za dzieciństwem. Straciłem kobietę, którą kochałem. Straciłem siebie, na szczęście nie bezpowrotnie.
Arasha, nie.
Posłodziłyście mi w wątku o zdjęciach, w dupsku mi się poprzewracało i już się wśród misterów universum widzę.
Ten pokój na świecie i czekolada to takie wprawianie się w rolę zwycięscy wyborów mistera. Czymś zabłysnąć trzeba jak mnie zapytają jurorzy o moje marzenia.
Masturbow, zamieniamy się na metabolizmy? Ja mogę wdupiać wszystko co w zasięgu ręki na drzewo nie ucieka, a i tak bardzo wolno na masie przybieram.
Marzy mi się pokój na świecie i beztłuszczowa czekolada .
*Monika*, zwróciłem na to uwagę podczas wypełniania karty, ale zaraz to sobie wyjaśniłem jak ten gość z komisji o którym pisałaś: błędem drukarki. Odnośnie informacji na temat głosowania i kart to nie zwróciłem nawet uwagi czy była czy nie. Był jakiś regulamin drobnym druczkiem, ale równie dobrze mogła to być instrukcja przeciwpożarowa .