deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
Huh, dobrze, że aż tak się nie rozsmakowałem ;] Jedno pytanie deader, odpisz krótko, co by nie robić ot, zeszło całkowicie? Odpowiadam krótko: tak Na szczęście I na szczęście bez konieczności jakiegoś specjalistycznego leczenia, po prostu - przestałem ćpakać speeda --> przeszły "prześladowcze" akcje.
-
Jak żyć z małym penisem + pornografia
deader odpowiedział(a) na monodrum temat w Pozostałe zaburzenia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_ma%C5%82ego_cz%C5%82onka "Długość członka bywa przez mężczyzn postrzegana jako kluczowa dla stymulacji pochwy. Tymczasem w tego rodzaju praktykach bardziej istotna jest grubość członka niż jego długość" I teraz pytanie - kto ma rację..? Otóż, najpewniej, nikt. Bo każda kobieta ma inne "ustawienia". -
Proszę bardzo. Miałem to samo podczas psychoz wywołanych ciągami amfetaminowymi. Jak o 3 w nocy pod blokiem jakieś dresy się zbierały pijane i się śmiały to myślałem że się śmieją ze mnie. Do tego stopnia że "wiedziałem" konkretnie z jakich rzeczy się śmieją. To są niestety, albo na szczęście, urojenia.
-
Jak żyć z małym penisem + pornografia
deader odpowiedział(a) na monodrum temat w Pozostałe zaburzenia
Zupełnie nie mam ochoty zaglądać w majty autorowi tematu, ani dyskutować nad tym czy "wielkość się nie liczy"; ale nie mogę nie zareagować na ten ubertrolling. Ludzie, facet pisze z konkretnym problemem, i zostaje zjechany że śmie mieć problem. Zjechany przez ludzi którzy nie mają wacka, przez ludzi słyszących głosy, przez ludzi którzy powinni rozumieć takie kwestie jak kompleksy przez samą obecność na tym, było nie było, psychologicznym forum. Co facet otrzymał? Kolejną partię wyśmiania. Ekstra, woo-hoo, trololololo. -
Reiben, no właśnie - to jest idealny przykład gry w której gameplay "robi" całość: nieważna była fabuła, nieważna zgodność historyczna - po prostu samo grańsko było przyjemne :)
-
Aj, bo ludziom się w dupach poprzewracało, nie wiem czego oni oczekują po GRZE. Nie może być "niesłabego AI" w grze o snajperstwie, bo to oznaczałoby że gracz pizgnie płytą o ścianę po godzinie próby grania, kiedy to zaliczy 66 zgonów tuż za pierwszym winklem, bo snajper sterowany przez ultra-AI zdmuchnie go jak tylko wystawi zza owego winkla nos, nie dając nawet szansy na dostrzeżenie skąd nas utrupiają. Dla mnie gra była zajebista, perfekcyjnie wykonany strzał, kładący dwóch szwabów jedną kulą, przy kamerze pięknie pokazującej jak nabój przebija tkanki, kości i organy ofiar na tyle zaspokajały mojego Mrocznego Pasażera że nie zwracałem uwagi na takie detale. Próbowałem pyknąć, ale ta gra tak rzyga tęczą, że wymiękłem No ale zdaję sobie sprawę ze w co-opie może być fajniej Dla mnie najlepszy co-op to Left 4 Dead i Gears of War, ale nie jestem pewien czy na piecach jest split-screen.
-
CZeeemuu? :/ Czym będę kawior popijał, coca-colą?
-
Hehe a ja dziś patrzyłem na Allegro po ile chodzi, bo chcę się pozbyć Zresztą mam w wersji na PS3, które od roku leży zepsute
-
O, widzę ominęła mnie dyskusja o RPGach Więc i tak dorzucę 3 grosze: w opozycji do niektórych, strasznie podobają mi się "ułatwione" RPG, czyli - zarówno cały Elder Scrolls, jak i Fallouty od Bethesdy; Mass Effect rządził, Deus Ex był ekstra... Generalnie nie szalałem nigdy za bardziej tradycyjnymi, dopiero ta "nowa generacja" przypadła mi do gustu. Nie grałem w zombiaczy dodatek, ale samo Sniper Elite 2 wymiatało, od kiedy ją skończyłem, to w każdym kolejnym FPSie odczuwałem tęsknotę za "rentgenem" FC3 był świetny, ale jak dla mnie bardziej jako gra niż jako opowieść. Byłem bardzo wkurzony że Vaas'a ubijało się już w połowie gry bo to był naprawdę fajnie zrobiony czarny charakter - szczerze mówiąc nie jestem w stanie przypomnieć sobie kogo utłukiwało się na końcu, czyli musiała to być znacznie mniej oryginalna postać... No, ale gameplay był prze, jedna z niewielu gier która sprawiała że oprócz głównego wątku robiłem też "pierdółki" typu polowania itd.; właściwie jak nad tym myślę to z FC3 też jest fajny RPG "Bioszoki" i "Halflajfy" miały jak dla mnie dobrą, zapamiętywalną fabułę tylko w pierwszych odsłonach - potem poziom spadał (IMO)
-
Siemasz! Nie każdy lekarz na szczęście jest taki "regułkowy" i z podejściem "tak, tak, następna proszę" Ja już za pierwszym razem trafiłem na spoko babkę więc niekoniecznie musi być tak strasznie Co do "pierwszej spowiedzi przed kimś obcym" to normalne, strach jest. Też się bałem. Wlazłem do gabinetu, usiadłem - "więc co pana do mnie sprowadza?" - i jak ręką odjął wszystkie strachy i wątpliwości, jak zacząłem gadać to nie skończyłem aż wyrzuciłem z siebie wszystko - to było zajebiście oczyszczające. Okazało się że "spowiedź" przed "obcym" ma taki atut, że możesz powiedzieć wszystko, rzeczy o których nikomu się nie mówiło z takich czy innych powodów; możesz ponarzekać wreszcie na wszystkich którzy cię wkurzają bez konsekwencji Generalnie - dobra sprawa, pomocna jeśli serio się decydujesz naprawiać głowę.
-
Ja będę miła, kiedy prawie wszyscy inni już zdążą wydać, czyli po 10tym Całe szczęście że 10ego jest "Wynagroszenie II: Ostateczne Rozliczenie" Najbardziej nie lubię okolic 30ego, kiedy grane jest "Wynagroszenie III: Upadek"
-
Kurde, klikając na temat miałem nadzieję że zastanę odwrotną sytuację: że rysownik szuka scenarzysty... BTW - oprócz dość jak dla mnie oklepanego motywu z energiami, to bardzo podoba mi się przedstawiona wizja społeczeństwa - fajny koncept.
-
co to znaczy? Tzn z bezsensowną potrzebą kupienia i posiadania jeszcze większej ilości rzeczy
-
Przegrałem z materializmem i licytuję stertę winyli na Allegro --> --> --> -->
-
Plus kilogramy kokainy też nie pomagają w zasypianiu
-
Mi się gra podobała, fabuła raczej drugorzędna, ale to tylko moja opinia. Najważniejsze jest właśnie to że gra nam obojgu się wydaje fajna, nieważne z jakich powodów.
-
Tak, zaiste, wierzę w to że można mieć starsze i młodsze rodzeństwo jednocześnie. Obecnie zastanawiam się jak nazwać tą wiarę, kto napisze naszą biblię i ile hajsu będziemy zgarniać w świątyniach.
-
Słyszałem że komisja Macierewicza dotarła do wiarygodnych źródeł potwierdzających że smoleńska brzoza miała żydowskie korzenie...
-
10 drink alcohol 20 snort/smoke/swallow drugs 30 have a cigarette 40 goto 10
-
Wynagroszenie
-
I o co mam pytać, ile razy dziennie ktoś wykonuje czy ilu osobom robi?
-
Jeśli taka jest cena za pozbycie się tych głupich ankiet - to niechaj będzie, idę wymyślać kolejną... BTW co to jest "dupie rady"?
-
Wiek Twojej inicjacji seksualnej( pierwsze współżycie)-Ankie
deader odpowiedział(a) na carlosbueno temat w Kosz
Zawsze możesz się "ogłosić": gda-sk-sopot-gdynia-okolice-t1559.html?hilit=tr%C3%B3jmiasto -
Ależ... my to robimy w szczytnym celu - żeby wykończony mógł więcej opcji do swojej ankiety o najgłupszą ankietę mógł dodać. Człowiek się stara, a tu mu jeżdżą