Skocz do zawartości
Nerwica.com

poem

Użytkownik
  • Postów

    1 202
  • Dołączył

Treść opublikowana przez poem

  1. poem

    Co dziś na obiad?

    To możesz mi pozazdrościć, bo jadłam spaghetti trzy dni pod rząd, a to ze szpinakiem, a to z sosem pomidorowym
  2. poem

    Na co masz ochotę?

    posłuchać jakiejś dobrej muzyki, ale nie mam pomysłu konkretnie co to by mogło być.
  3. poem

    Co dziś na obiad?

    spaghetti z sosem pomidorowym (coś mi się dzisiaj nie udawało tak ładnie nakręcać na widelec )
  4. Kiedyś się starałam i przykładałam do tego co robię... Ostatnio coś się we mnie popsuło i czasem robię byleby zrobić. Ech, miałam sprawę do załatwienia w urzędzie i bałam się iść, bo nie wiedziałam do którego pokoju pójść i w ogóle wydawało się że nie uda mi się załatwić tego co mam załatwić. Zwlekałam kilka dni. W końcu się wybrałam, zapukałam do pierwszych lepszych drzwi i okazało się, że akurat dobrze trafiłam i urzędniczka nawet nie dała mi dokończyć mówić o co chodzi - zapewne przychodzi do niej codziennie wielu ludzi w podobnej sprawie. A mnie się wydawało, że mam jakiś nietypowy problem. I tak jest zawsze, z każdą sprawą.
  5. Wydawało mi się, że wczoraj napisałam tutaj posta, ale pewnie po napisaniu zrezygnowałam z wysłania go, często tak mam i potem już nie wiem gdzie odpisałam a gdzie nie Na pocieszenie powiem, że też będę biegać sama o ile się zdecyduję, a taka ładna pogoda jest :)
  6. Wydawało mi się, że wczoraj napisałam tutaj posta, ale pewnie po napisaniu zrezygnowałam z wysłania go, często tak mam i potem już nie wiem gdzie odpisałam a gdzie nie Na pocieszenie powiem, że też będę biegać sama o ile się zdecyduję, a taka ładna pogoda jest :)
  7. Jak coś zrobię z własnej woli to czuję satysfakcję, bo udało mi się zmotywować. Wykonywać poleceń mojej mamy po prostu nie umiem, coś mnie blokuje. Bo na pewno w czasie zmywania będzie mi gadać co i jak mam zrobić. Tylko właśnie się zastanawiam co tak mnie blokuje i chyba po prostu czuję coś jakby upokorzenie. Bo przecież wiem, że trzeba posprzątać i umiem to zrobić. Czasem mam lenia rzeczywiście, wtedy zaczyna się gadanie i tak koło się zamyka, bo jak mi o tym mówi to nie zrobię tego co mi karze...
  8. Też się zastanawiam czy też może po prostu za bardzo nie oczekuję od innych, że za mnie załatwią różne sprawy. Często zamiast sama się czegoś dowiedzieć, czegoś co ja potrzebuję wiedzieć, oczekuję, że ktoś mi powie albo że samo się jakoś wyjaśni. Co do pracy... Potrafię żyć nie mając prawie żadnych pieniędzy, bo mieszkam z mamą. Więc brak kasy nie był dla mnie motywacją do szukania pracy. Po prostu nie kupowałam nowych ubrań i dobrego jedzenia, nie wychodziłam nigdzie. Jakoś sobie żyłam.
  9. To pewnie bardzo trudne robić wszystko tak jak być powinno. I pewnie nie ma uniwersalnego sposobu. Ja myślę, że... Mówienie, że się kocha. Ale nie samo mówienie. Przytulanie. Ale nie na siłę i takie sztuczne... Ja sama odpychałam mamę, gdy próbowała mnie przytulać jak miałam kilkanaście lat. Nie wiem co poza tym. Akceptacja, wiara w możliwości, rozmowa. I to pewnie nadal nie wszystko.
  10. poem

    Trzy pytania

    1. Tak, codziennie 2. Stay 3. Jak będę miała chęci do biegania. Ach, nie... na odwrót. 1. Lubisz świece zapachowe? 2. Myślisz więcej o sobie czy o innych ludziach? 3. Ulubiona piosenka?
  11. Hm, no tak, rzeczywiście to dość egocentryczne. Niestety jestem bardzo skupiona na swoim odczuwaniu. Na mnie to podziała przez chwilę. A może tym razem na dłużej.
  12. poem

    Co dziś na obiad?

    pierogi z serem oraz z serem i brokułami
  13. poem

    Trzy pytania

    monk.2000, czy nie zapomniałeś o czymś?
  14. Ja w sumie ostatnio nawet potrafię to określić, choć moje lubienie nie jest "zdrowe i normalne", zazwyczaj nie potrafię z kimś rozmawiać, a moja sympatia opiera się na zazdrości i chęci bycia jak ktoś. tak, właśnie mi też się tak zdaje...
  15. Ja wiem od matki tak ogólnie, jak wyglądała sytuacja w czasie jej ciąży i w moich pierwszych kilku latach życia. Ale nie wypytywałem o szczegółowe, konkretne wydarzenia. Ciekawa jestem, jaka byłam jako mała dziewczynka, bo wiem tyle co widać na zdjęciach (uwielbiam je oglądać, bo widać na nich uśmiech) i coś tam niby pamiętam, tylko że pamiętam głównie swoje koszmary w nocy i w dzień. Zastanawiam się czy dopiero w szkole stałam się taka zamknięta w sobie (do przedszkola nie chodziłam), jaka byłam wcześniej. Chyba najbardziej mnie niszczyły koleżanki, których nie lubiłam a one mi dokuczały, ale że mieszkały w tym samym bloku to się nimi bawiłam.
  16. wysłowiona, masz rację. Ale ja o tym wszystkim pisze, by właśnie przeanalizować swoje zachowanie, wyciągnąć jakieś wnioski i zmienić coś. Dorosła jestem od niedawna i jeszcze nie do końca wszystkiego świadoma. Ja się właśnie tak zachowuję - przejmuję światopogląd od innych ludzi, np. od osoby, którą lubi ktoś na kim mi zależy, bo wydaje mi się, że wtedy i mnie polubi.
  17. Idealni, ale nie w sensie bez wad, ale że sobie dobrze radzą, że potrafią być sobą i tak dalej.
  18. poem

    Sen, nadmiar

    Ja z natury to raczej krótko śpię. Nie umiem spać dłużej niż, no powiedzmy tak maksymalnie do 10 rano, choć bez nastawiania budzika obudzę się o 8 albo i wcześniej. Ile godzin? to różnie. A senność to inna sprawa. Jak jestem w złym nastroju to ciężko mi wstać i tylko czekam by się położyć i tak zasypiam przed 23, wstaję o 7. Bywało, że czułam się wyspana.
  19. poem

    Sen, nadmiar

    Ja z natury to raczej krótko śpię. Nie umiem spać dłużej niż, no powiedzmy tak maksymalnie do 10 rano, choć bez nastawiania budzika obudzę się o 8 albo i wcześniej. Ile godzin? to różnie. A senność to inna sprawa. Jak jestem w złym nastroju to ciężko mi wstać i tylko czekam by się położyć i tak zasypiam przed 23, wstaję o 7. Bywało, że czułam się wyspana.
  20. Czuję się dobrze (jestem bardziej zrelaksowana, swobodna, odczuwam ulgę), gdy nie duszę w sobie wszystkich myśli. I gdy ktoś mnie słucha i bierze pod uwagę to co mówię, jakieś zmiany są wprowadzane dzięki mnie - czuję się podbudowana (i zadziwiona, że mój pomysł nie był zły u że w ogóle ktoś mnie słuchał). Zwykle bym się tym nie chwaliła i nie brała pod uwagę tego rodzaju uczuć, zapomniałabym, bo jak ja tak mogę, no ale... Uczę się :)
  21. Czuję się dobrze (jestem bardziej zrelaksowana, swobodna, odczuwam ulgę), gdy nie duszę w sobie wszystkich myśli. I gdy ktoś mnie słucha i bierze pod uwagę to co mówię, jakieś zmiany są wprowadzane dzięki mnie - czuję się podbudowana (i zadziwiona, że mój pomysł nie był zły u że w ogóle ktoś mnie słuchał). Zwykle bym się tym nie chwaliła i nie brała pod uwagę tego rodzaju uczuć, zapomniałabym, bo jak ja tak mogę, no ale... Uczę się :)
  22. Odpowiedzialność? Kiedyś uważałam się za odpowiedzialną, obowiązkową, ale to tak bez większego powodu. Nie wydawało mi się, żebym była nieodpowiedzialna, bo i nie było sytuacji, które by to zweryfikowały. A przyznawanie się do błędów? Staram się przyznawać do jakiś drobnych pomyłek w pracy, bo wiem że ktoś mi wyjaśni jak powinnam zrobić i jest mi lżej i okazuje się, że nic strasznego się nie stało. Jeśli chodzi o jakieś poważniejsze rzeczy to... trudno mi przytoczyć jakieś przykłady, myślę o tym słowie - "odpowiedzialność", powtarzam sobie, ale jest mi jakieś obce, chyba tak bardzo jej unikam i ciężko mi z czymś połączyć. Nie wiem, czasem ciężko mi połączyć jakieś pojęcie (uczucie, emocję) z sytuacją... Bardzo bym chciała, ale nie umiem. Czasem mama mi wykrzykuje, że jestem nieodpowiedzialna, jakby to była obelga i jakbym o tym nie wiedziała.
  23. Chciałabym tak umieć olewać to co myślą inni. Czuję, że nie mam prawa myśleć o sobie dobrze, nie ma powodów. carlosbueno dobrze to wyraził. -- 01 kwi 2013, 14:17 -- hmm a Ty lubisz WSZYSTKICH? To raczej niemozliwe.. jednych sie lubi..innych nie bardzo... cos musi iskrzyc zeby ludzie sie lubili. A wiesz... kiedyś tak miałam, że uważałam wszystkich ludzi za lepszych ode mnie, nie wiem czy lubiłam ich czy nie, ale widziałam, że są powody, by ich lubić. Już mi przeszło to uważanie wszystkich ludzi za idealnych, ale moja samoocena (jej podstawy) niewiele się zmieniły. Wiem, że to co piszę to są głupotki jakieś niestworzone, ale tak myślę.
  24. Ano właśnie, mi zależy, aby wszyscy mnie lubili (choć wiem, że nigdy tak nie było i nie będzie). Nie poradziłabym sobie z myślą, że ktoś mówi o mnie źle. W efekcie nie mam ani przyjaciół ani wrogów.
×