Sam bóg Cię takim uczynił i dlaczego miałby być obrażony za takie bluźnierstwa? Jesteś jego "produktem" a on doskonale wiedział co robi, taki był jego odwieczny plan i nie możesz się tym przejmować.
Skoro ja tak mam, to w takim razie jest to zupełnie normalne i co więcej; pożądane i akceptowalne społecznie!
Czasami gdy wydaje się nam, że jest beznadziejnie to świadomość automatycznie próbuje to jakoś "wyrównać". Często podczas dłuższego spaceru mam takie uczucie jakby błogości pomimo tego całego bagna. Podświadomie wierzę w to, że wszystko będzie dobrze. Ale to szybko mija.