Ucieczka w związek gdy jest się niestabilnym, z toną problemów,naiwna niestety idea,zgubna,zwykle "przytłaczając" 2 stronę problemami powodujemy ucieczkę 2 osoby,zaś nam po załamce zostaje tym większy burdel we łbie.
Nawet gdy już w desperacji wyrwiemy się na chwile z szponów samotności,to nasze "demony" i tak ruszą za nami,niczym milczący egzekutorzy by potem wyebać do tym większego bagna,niestety tego miłość nie przezwycięży ,bullshit.
Od siebie człowiek nigdy nie ucieknie.