Witamy wśród żywych...trupie.
A raczej niedoszły trupie,osobiście mimo że cie nie znam,ale ciesze się że przeżyłeś i wola żywota w tobie nadal jest.
Co do reakcji ludzi,świat i ludzkość to gówno,99% ma w doopie to że podjąłeś się próby,to tylko dla nich kłopot i więcej roboty,niestety empatia to coś abstrakcyjnego w dzisiejszym świecie...
Co więcej rzec,wnioski pewnie wyciągnąłeś,jakie to już twoje myśli.
Według mnie większość prób samobójczych to tragedia,niezależnie od motywów.
I choćby z poszanowania życia ludzkiego,powinno się to przemilczeć,jeśli nie ma się nic mądrego do powiedzenia prócz krytykowania,gnojenia i pjerdolenia farmazonów.