kafka nigdzie vifi tego nie napisał, jego post dał mi do myślenia
szukałem w sobie cały czas swojego smutku w dolegliwościach psychicznych ale nigdy nie pomyślałem o fizycznej stronie, a ten mi dokucza notorycznie i zawsze to ignorowałem, aż w końcu przyzwyczaiłem się i tak sobie żyłem z tym cierpieniem cały czas, człowiek faktycznie potrafi się do wszystkirgo dostosować,
tylko ostatnio mi się nasilił ten fizyczny ból tak samo jak moje smutne samopoczucie,
więc tak sobie to skojarzyłem i chciałem się podzielić moim spostrzerzeniem z forumowiczami