Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siding Spring

Użytkownik
  • Postów

    3 414
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Siding Spring

  1. haha:P no i kij wychodzi na to ze ssri najlepsze:) bym sie nie zdziwil miko jak w koncu i sertra Cie wkurwi i zaczniesz brac paroksetyne..
  2. czyli jednak zostajesz na paroksetynie? nie czujesz sennosci nadmiernej? szczegolnie okolo 10 rano? ze bierzesz tabletke i ledwo mozna oczy trzymac otwarte??:>. Ja chyba jednak wracam do paroksetyny....ale jeszcze nad tym mysle..
  3. jezeli to rzeczywiscie dawka 5 mg a nie 0.5 to miazga;p
  4. no pisalem golden ze ciezko z niej zejsc;p nie chodzi o fizyczna strona ale wlasnie te emocjonalna..
  5. od psycolybiny wolalbym sku**wienie maksymalna dawka paroksetyny. Te grzybki naprawde trzepia baniak. Stanowczo odradzam.
  6. co do lekow to inna sprawa jak ktos je bierze na depresje a na zaburzenia osobowosci w tym np borderline. Bo dla tych z zaburzona osobowoscia ssri moga byc bardzo pomocne.
  7. Tu juz nawet nie chodzi o ten lęk bo z tym jakos dalbym sobie rade ale jestem 16 miechow od odlozenia paroksetyny i anhedonia jest tak masakryczna ze nawet nie wiem jak by ja opisac. Golden tez bylem w fazie asertywnosc/agresywnej ale to jakies 3-4 miechy po odlozeniu. Nastepne miesiace prawie mnie ukatrupily. Sam do konca nie wiem kim jestem. Najdziwniejsze sa wieczory . Normalnie czlowiek wieczorami czuje sennosc , po prostu ma sie odczucie mijajacego dnia a ja patrze na wszystko i nie rejestruje mijajace czasu. Czy to wieczor czy dzien..kij to samo;p. I tak jestem na takim etapie ze chociaz zdaje sobie z tego sprawe bo biorac paroksetyne nawet sie nie mysli o takich rzeczach...o niczym sie nie mysli. Pisales o tym ze na nowo musiz uczyc sie swoich uczuc. Powiem ze jezeli jestes tak samo wrazliwy jak ja to moze zajac Ci to sporo czasu i moze to byc jeszcze bardziej psychodeliczne doswiadczenie niz zycie w lęku przed lekami. Czesto widze siebie takiego jakim bylem przed paroksetyna a to oznacza ze zdrowieje z wplywu ssri. Z tym ze nie wiem czy ja chce wracac do tego stanu...No pogubilem sie na maxa...moglem chodzic na psychtoerapie a nie pakowac sie w leki. Zapomnialbym o napieciu miesni jakie mam . To mi chyba nie minie...jakas forma zaburzenia pozapiramidowego czy cos..
  8. tak w ogole to sam rozwazam powrot do paroksetyny. Ciezko sie polapac na tym swiecie po kuracjii tym lekiem Wszystko jest inne. Nie mam nawet 20% tej pewnosci jaka dawal mi lek. Raz sie wejdzie w ten syf to potem ciezko odstawic.
  9. schodzisz z leku wiec to dosyc normalne ze sie lepiej czujesz. Zejdziesz calkowicie bedzie jeszcze lepiej. Odczekaj kilka miesiecy nie biorac paroksetyny i podejrzewam ze tak Cie przycisna lęki ze bez wahania wrocisz do paroksetyny bo w staly przeciwlękowy efekt nie wierze. Tez sie czulem jak mlody Bog jak z 20 zszedlem na 10 a potem do 0. Otwarty do ludzi,pewny siebie,przebojowy. po kilkua miesiacach zalowalem ze w ogole mialem stycznosc z tym specyfikiem. Tak samo miko84 mysle ze jest i z Toba;P. Myslisz ze to wellbutrin nagle dodal Ci wiatru w skrzydla a pewnie przy zejsciu z parosketyny tak sie czujesz:)
  10. a no sam nie wiem. Moze i jest sie zajebanym na ssri ale ludzie znajduja na nich prace , zyja jakos powiedzmy w miare aktywnie. Niby jest zamula ale i energia do dzialania , ale w sumie ta energia to bardziej taka akatyzja. queen forever a jak na Ciebie dziala well?
  11. tak jak czytamte opinie o tym leku to wsumie podobnie jak w przypadku paroksetyny..;p anger ,irritability, moodiness, jakis podejrzany towar
  12. minie zlosc minie pewnosc siebie:). Ale troche ssri posiedza w Twoim organizmie
  13. troche dzika ta energia... czasami nie wiadomo bylo co ze soba zrobic. bardzo bardzo silne pobudzenie. Ale obawiam sie ze tak czy inaczej musze wrocic do tego leku.
  14. a wiec masz zajebista prace , super dziewczyne i ogolnie nie wiesz co zrobic ze swoim sukcesem? innymi slowy nie potrzebne juz Tobie forum. -- 13 wrz 2012, 15:23 -- wiece co? chyba jednak nie da sie uwolnic z wplywu tych lekow(ssri). jestem 16 miesiecy od odlozenia paroksetyny a a nadal ja czuje. Momentami mam przeblyski dawnego czucia , nawet cialo robi sie lzejsze . Obawiam sie ze musialbym poczekac jeszcze z rok zeby wrocic do swojego dawnego ja. Obawiam sie tez ze jest to jednak za dlugo. Po takim czasie nie mialbym do czego wracac a wraz z tym jak znika mi possrowska anhedonia pojawiaja sie stare obledne lęki. To jest droga jednak bez wyjscia. Musze chyba wrocic do paroksetyny. To wlasnie dzięki niej przeprowadzilem sie do Warszawy skoncyzlem studia i tam tez pracowalem pomimo tego ze bylem czasami taki zamulony i odrealniony. Jedyne czego sie boje to tych utraty kontroli na lekach. Czasami robilem takie rzeczy o ktorych w obecnym stanie nawet bym nie pomyslal. Nie wspominajac o tym ze przez pijanstwo moglem byc kilka razy usuniety z uczelni. No ale tak to na tym leku jest. teraz moge planowac co bede robil a i tak na leku zaczne inaczej myslec.....
  15. no wlasnie ja tez kojarze takie dzialanie. Szczegolnie po poludniu czulem takie napiecie ze az mi leb rozsadzalo. Jak z kims gadalem to mialem ochote zabijac z tych nerwow. Nie wiem czy jednak paroksetyna nie jest dla mnie najlepsza. Moze i zobojetnia bardziej niz cokolwiek innego ale przez jej silne dzialanie juz nawet nie zwraca sie na to uwagi a nawet chce sie szukac pracy. Czyli jest zamula, oglupienie ale skads ta motywacja plynie.
  16. sotnka a co masz na mysli mowiac o dystoniach polekowych? Bo ja np mam zmiany dystoniczne(krecz karku) o niewielkim nasileniu. I jest to zasluga kilkuletneigo brania paroksetyny. Objawia sie to u mnie skurczami miesni i cholerna sztywnoscia okolic karku i barkow. Jak to jest u Ciebie? -- 12 wrz 2012, 08:38 -- a najlepsze jest to ze jak zaczne brac [parosketyne to objawy mina. Po prostu znowu zaczynam chodzic sztywno jak kolek i zadna glowa mi nie lata.
  17. To niedobrze. Bo ja wlasnie czuje dzialanie ale jest ono tak subtelne ze obawiam sie jego zaniku. Lek dziala ale w porownaniu do paroksetyny/wenlafaksyny to jakby dzialanie na granicy placebo
  18. a tak wlasciwie miko to co sie stalo ze nie bierzesz juz ropinirolu?:) Tak sobie przypomnialem o Tobie:P a sam zaczelem go brac. W ogole to czules cos biorac go?
  19. Zle to ujelem. Pytalem sie stonki o rasagiline ale piszac o agonostach mialem na mysli ropinirol -- 10 wrz 2012, 11:24 -- logik drzenie czy nie drzenie ale dzialaja tez na inne kwestie. Nawet podnosza motywacje. Ale ja mowie na swoim przykladzie. Tobie to ciezko dogodzic. Wszystko brales i nic nie dziala.
  20. Moze po prostu nie potrafisz juz zyc bez lekow a te ktore dzialaly wczesniej dzialac przestaly. No i teraz najprawdopodobnie mozesz miec taka polekowa anhedonie,zmeczenie, amotywacje a nawet wahania nastroju (rzekoma diagnoza chadu). Jaka bylas nim zaczelas brac seroxat? Wspominalas cos o NN. Troche minie nim organizm osiagnie rownowage (czytaj okres bez lekow). Ja nie biore antydepresantow 16 miesiecy. W trakcie tego okresu bylem diagnozowany jako schizofrenik, chad z przewaga hipomanii a nawet z epizodem maniakalnym. To wszystko wlasciwie unormowalo sie i czuje sie moze i kiepsko ale stabilnie , wlasciwie dokladnie tak jak kiedys. A wiec jak widzisz te diagnozy byly bledne , po prostu moj organizm wariowal w drodze do homeostazy. No i co najwazniejsze. Bez lekow bedziesz pewnie miala problemy z robieniem tych rzeczy jakie robilas biorac je. Po prostu brakuje odwagi i pewnosci siebie a ze padnie pewnie na tym twoja samoocena to prawdopodobnie wrocisz do lekow;). No ale najwazniejsze jest to jak sie czulas przed braniem lekow i co Cie sklonilo do ich wziecia. Wedlug mnie diagnozowanie kogokolwiek pod katem chad podczas brania antydperesantow albo w trakie ich odstawienia jest nie jest do konca dobre.
×