Siding Spring
Użytkownik-
Postów
3 414 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Siding Spring
-
natretek paroksetyne brales? jak tak to z jakim skutkiem:>
-
Mam dośc brania leków! czuję się jak narkoman!
Siding Spring odpowiedział(a) na serek87 temat w Zaburzenia osobowości
wiadomo ze dzialaja jak bierzesz. No a teraz mozesz miec pogorszenie nastroju bo dopiero zaczelas brac nowy lek. Ale jak nie bedzie lepiej i ten stan utrzyma sie to po cholere truc sie? -
Bylem naprawde nerwowy na fluoksetynie. Tak jakbym nie mogl dac upustu calej swojej zlosci, szybko sie irytowalem , a wieczorami mialem cos jakby akatyzje, straszny przymus ruchu i napięcie psychiczne. Po benzo sie uspakajalem. Z drugiej strony czasami i na paroksetynie mialem podobnie ale jej zamulajace dzialanie jakos lagodzilo te stany napiecia. No a paro+benzo to juz wprowadzalo mnie w inna rzeczywistosc:D , brak problemow,brak krytycyzmu , totalny luz i zwis na wszystko i lezenie i sluchanie muzyki az w koncu zasypialem. No ale wiem ze nie tędy droga. Na poczatku wszystkich i ssri w sumie i tak robilem wiecej niz kiedykolwiek. W pierwszych miesiacach to az rwalem sie do pracy , ale trwa to wlasnie tylko te 5-6 miesiecy bo potem jest jeszcze gorzej niz bez lekow. Pojawia sie gleboka anhedonia i nawet juz muzyki nie chce sie sluchac... a akatyzja i napiecie jest przez caly czas trwania (lagodzone tylko przez benzo) Dlatego tez citalopram/fluoksetyna/paroksetyna/fluwoksamina/klomipramina sa jak dla mnie lekami o zblizonym dzialaniu rozniace sie np wieksza zmuleniem w ciagu dnia albo wieksza nerwowoscia..ale to i tak nic w porownaniu do takiego trittico i mianseryny:) Dlatego pozostaje wenlafaksyna/sertralina albo tez eksperyment z agomelatyna... Najbardziej jestem przekonany do wenli bo z doswiadczenia wiem ze sertra jako ssri pewnie w dzialaniu jest bardzo podobna do reszty lekow... A co elfrid mowisz ze wenla dobrze dzialala? Jakbys porownal napiecie i nerwowosc na wenli do napiecia i nerwowosci na fluoksetynie? Roznia sie te leki od siebie?
-
ocd/zamartwianie sie/ lekka fobia spoleczna/ cechy osobowosci unikajacej/ anheodnia i straszny brak motywacjii. fluo bralem. troche dzialanie jakby podobne do paro plus duza nerwowosc.... Moze i sproobuje z wenla sam nie wiem. Najgorszy jest dla mnie ten brak motywacjii do zycia...do czegokolwiek. swoja droga paro chyba za bardzo mnie dystansowalo, wylaczala z rzeczywistosci. Efekt bycia za szyba mialem i fluoksetynie i wenli(wszystko co wiaze sie z serotonia ) ale na paro bylo to o wiele silniejsze. Mozna przespac na niej cale zycie nie zdajac sobie z tego sprawy. Nie wiem czy w ogole ssri sa dla mnie bo na swoj sposob wszystkie mnie zobojetniaja no ale co poradzic jak sie ma taka mala odpornosc na stres i slaba psychike plus ocd ..i ciagle wahanie sie w zyciu..
-
nic..jestem w czarnej dupie. podobnie zamulajacy byl dla mnie citalopram i klomipramina oraz mianseryna trittico i fevarin. Na wenlafaksynie bylem zbyt nerwowy ale moze dalem jej za malo czasu. Moze sprobuje z sertralina. Ale coraz powazniej zastnawiam sie na dwoma lekami- agomelatyna i wellbutrin. Podsumuwujac mam do wyprobowania wenlafaksyne/sertraline/agomelatyne i wellbutrin. I chyba zaczne wlasnie od wenli ale lekko przeraza mnie ta nerwowosc . Haha zamotalem po calosci. Tak to jest jak sie ma mozg w ciaglym stresie;)
-
Mam dośc brania leków! czuję się jak narkoman!
Siding Spring odpowiedział(a) na serek87 temat w Zaburzenia osobowości
chyba jednak nie jest tak jak piszesz...z ta terapia -
hehe miko84 widze mamy zblizone reakcje w wielu kwestiach. Tak samo bylo i u mnie z alkoholem. Nie dosyc ze w towarzystwie nie potrafilem sie pohamowac to jeszcze szukalem sposobnosci aby sie najlepiej odizolowac od wszystkich i moc sie porzadnie nazlopac(najczesciej przy muzyce). Tez podswiadomie probowalem zapic te anhedonie i te napiecie wewnetrzne. Teraz wypije max piwko i mam dosyc ( po czescie ze wgledu na to ze jestem juz wstawiony). Kalebx paroksetynowe dno-oprocz tego co napisalem wczesniej to zobojetnienie na wszystko i na wszystkich, szukanie coraz to nowych atrakcjii i rozrywek ( miedzy innymi ten nieszczesny alkoholizm) wszystko to autodestruktywne, narastajaca sennosc ( zasypialem o 19.00 ,wstawalem 6-8 nastepnego dnia, bralem tabletke i znowu mnie scinalo jak trupa . no i ta anhedonia /nic nie cieszylo ale i nic nie martwilo.( taka bezpieczne wegetacja). No ale moze ta dawka 30 mg to bylo za duzo. Chociaz jak kilka lat wczesniej podchodzilem do tego leku(dawka 20) to tez po kilku miesiacach zaczynalem proces zombifikacjii...
-
Nie mialem na celu nikogo straszyc. . To co robilem to wylacznie kwestia mojej osobowosci ...skrzywionej nieznacznie . Przez pojęcie dnia chcialem sie chyba bardziej odniesc wlasnie do tej anhedonii ktora z biegiem czasu zrobila sie wrecz nie do wytrzymania. Uklad zaspokojenie znacznie przewyzszyl ten zwiazany z motywacja ale wiadomo przeciez ze serotonina podnosi nastroj wlasnie kosztem motywacjii. Czyli mozna chodzic z na wpol otwartmi oczami ze zmulenia ale usmiechem na twarzy nawet pomimo tego ze zycie stoje w miejscu..
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Siding Spring odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
ssri nie zmieniaja myslenia? napisz jeszcze w odpowiedzi "ssri nie dzialaja" -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Siding Spring odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Ja mialem tak na odstawce lekow. Bo jak je bralem to nawet nie zwracalem uwagi na to jak dziwne rzeczy opowiadam . Dopiero takie dziwne historie zaczely sie kilka miesiecy po odstawieniu ssri. Potrafilem o czyms mowic a za chwile docieralo do mnie ze tak wcale nie mysle. No ale jak organizm oczyscil sie z wplywu ssri (ktore notabene na sile zmienialy mi myslenie) to wrocilem do dawnych schematow myslowych chociaz czasem cos mi sie jeszcze wkreca...jakies pozostalosci po tamtym ssrjowskim postrzeganiu rzeczywistosci. -
Po prostu z tej anhedonii,obojetnosci , braku odczuwania wiekszosci pozytywnych emocjii zaczelem szukac ulgi w uzywkach, konflikty i klotnie ze wszystkim, utrata znajomych, problemy prawne. Na poczatku wydawalo sie ze jest lepiej,ze widzi sie wszystko w lepszych barwach ale im dluzej bralem paroksetyne tym bardziej wycofywalem sie z zycia.
-
No tak ale trzeba sobie zdawac sprawe ze leki nie sa obojetne i jezeli kiedys wyjda jakies problemy (jak np przytoczone przez kaleba problemy ze wzrokiem) to trzeba miec swiadomosc ze moze akurat przyczyna nie jest wcale taka niewiadoma. Swoja droga to wiem co ze wzrokiem robia ssraje. Ten etap jednak mam juz za soba. Pamietam pol roku od odstawienia nachodzily mnie takie fazy w ciagu dnia ze doslownie czulem jakby mi oczy wychodzily, jakby jakies cisnienie je rozsadzalo od srodka. No i moglem np patrzec na kogos kto siedzial obok i akomodacja byla taka ze nie moglem skupic wzroku na poszczegolnych czesciach twarzy. Po takim zjezdzie bylo lepiej. Takie epizody tracily na intensywnosci. Obecnie problemu ze wzrokiem wiekszych nie mam. Ale te miesnie mam zjebane nadal ...a tego zdzierzyc nie moge
-
Downregulacja receptora 5HT2c przez agonistów i antagonistów
Siding Spring odpowiedział(a) na temat w Leki
No ja od zaczne brac chyba w tym tygodniu. Nawet nie powiem na co ja bede bral bo czuje sie tak zjebany(przepraszam za wyrazenie) ze nie jestem w stanie dokladnie okreslic swojego samopoczucia...no napewno gleboka anhedonia -
Downregulacja receptora 5HT2c przez agonistów i antagonistów
Siding Spring odpowiedział(a) na temat w Leki
agomelatyna ma chyba taki mechanizm ze antagonizuje receptor 5HT2c?. Mam ja na skladzie i zastanawiam sie czy warto sprobowac z tym lekiem ...ale moze zwiekszy mi lęki? Opinie o tym leku chyba nie sa zbyt dobre... -- 10 gru 2012, 09:45 -- agomelatyna ma chyba taki mechanizm ze antagonizuje receptor 5HT2c?. Mam ja na skladzie i zastanawiam sie czy warto sprobowac z tym lekiem ...ale moze zwiekszy mi lęki? Opinie o tym leku chyba nie sa zbyt dobre... -
bylem tylko ciekaw czy nie odkladales po 2-3 tyg , ze moze nie zaczal dzialac no ale jak piszesz ze brales kilka miesiecy....ciezko cokolwiek poradzic.
-
logik napisz mi ile czas brales max ssri. Np taka wenlafaksyne...dociagneles chociaz do miesiaca?
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Siding Spring odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Ciezko cokolwiek poradzic skoro praktycznie wszystkie mozliwosci wykorzystane. Ale pojawiaja sie nowe leki wiec zawsze trzeba wierzyc... -
No ja wiem co ja bralem;) nigdy w zyciu bym do ust nie wzial neuroleptyka. Nie no akurat w mojej ulotce rexetinu sa wymienione skutki uboczne jak dyskinezy glownie w obrebie twarzy. ( o tym to nawet zapomnialem wspomniec ale te czesc ciala mialem wybitnie spieta(stawy skroniowo zuchwowe) co zaowocowalo starciem zębow( stomotolog nie moze uwierzyc ze tak poscieralem zęby). Czasami te sztywnosc probowalem zaleczac benzogownami. Jezeli neuroleptyki i ich zla reputacja wiaze sie z grzebaniem w dopaminie to akurat mowienie o tym ze takie skutki uboczne nie sa mozliwe po paroksetynie jest nieco nie na miejscu. Ona sama niezle grzebie w tych neuroprzekaznikach moze nawet bardziej niz neuroleptyki... Nie jestem jedyny majacy taki problem . Historie opisywane sa miedzy innymi na paxilprogress.com. Ja mam tylko nadzieje ze kiedys znowu bede sprawny. Aha no i te zmulenie i problemy z pamiecia nadal mi towarzysza.