Tomcio Nerwica, generalnie jest nieźle.Kilka wyjazdów za mną i kilka przedemną,pierierwszy raz w życiu tak daleko od domu,świetna sprawa takie przełamanie się.
tahela, ściskam Cię mocno,sama się tak dziś czuję...
pinda, ;**.No cóż,jak to powrót do rzeczywistości,nie za ciekawie.Na dzień dobry przychodze do domu,a tu się okazuje że te pierony-moja kochana rodzinka popsuła kompa:/.I nie mam kontaktu z duzą liczbą osób:(. Ty jak tam się trzymasz??
Mad_Scientist, no dobra,na hardkora bym się zgodziła na dwójkę.A więc,jeśli tylko szefostwo apartamentu w waszej osobie się zgadza,to ja się do was dokoptowuję.