miałam wczoraj doła strasznego, jeszcze rodzice wrócili wczoraj utyrani z pracy i o wszystko się wydzierali... nie mogłam zasnąc, siedziałam o 3 w nocy i modliłam się, zeby mnie coś opętało, żeby nie musiała zdawać tej głupiej matury i ciągnąć dalej to swoje pożal-się-boże życie